Przejdź do treści
Ważne TVN pozywa prezesa Republiki. Przyjdź i wesprzyj Tomasza Sakiewicza. Dzisiaj od 12.20 do 13.20 w Sądzie Okręgowym w Warszawie al. Solidarności 124, sala 129 (I piętro, korytarz H)
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
12:30 Ukraina: Parlament po raz trzeci wybrał Andrija Sybihę na stanowisko szefa MSZ
11:46 Obywatel Ukrainy podejrzany w sprawie wysadzenia rosyjskiego gazociągu Nord Stream w 2022 roku został ujęty w Chorwacji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Wcześniej jego wydania odmówił Berlinowi polski sąd
11:12 Węgry: Były prezes węgierskiego Sądu Najwyższego Andras Baka objął w środę urząd prezydenta Węgier
10:47 Śląskie: Pijany kierowca uszkodził 10 pojazdów zaparkowanych nad jeziorem Dzierżno Duże. Ujęli go świadkowie, którzy przekazali go policji. Mężczyzna, obywatel Ukrainy, miał w organizmie 1,8 promila alkoholu; miał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów
09:36 GUS: W sierpniu 2026 r. odnotowano pogorszenie nastrojów konsumenckich zarówno dotyczących obecnej, jak i przyszłej sytuacji, w stosunku do poprzedniego miesiąca
09:12 Małopolskie: Ruch pociągów na odcinku Chabówka – Raba Wyżna został wstrzymany po zderzeniu pociągu osobowego z rowerzystą – poinformowała straż pożarna. 66-letni rowerzysta zginął na miejscu
08:55 Ukraina: Narodowe Biuro Antykorupcyjne i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna prowadzą operację dotyczącą organizacji przestępczej kierowanej przez obecnego i byłego deputowanego do parlamentu, z udziałem wysokich rangą urzędników Biura Prezydenta Ukrainy
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-18.00 w biurze ul. Słowackiego 34a (przy przejeździe kolejowym) zbiera podpisy pod projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI w Polsce!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Brańsku zaprasza 23 sierpnia o godz. 16:30 nad zalew w Brańsku na II edycję wydarzenia „Polityka od kuchni – Smaczne kąski prosto z Sejmu”. Gośćmi będą Przemysław Czarnek, Sebastian Łukaszewicz, Andrzej Śliwka, Mariusz Kałużny i M
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Iławie zaprasza wyjątkowo do NOWEGO MIASTA LUBAWSKIEGO na spotkanie z posłem mec. Andrzejem Śliwką - 24 sierpnia o godz. 17.00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. 19 Stycznia 17a

Prof. Cenckiewicz: Jestem tak krytycznie nastawiony do lustracji, że w uporządkowanie tych spraw nie wierzę

Źródło: Telewizja Republika

– Nie mogę odpowiedzieć twierdząco na pytanie, czy wiem co znajduje się w zbiorze zastrzeżonym IPN-u. To tak duży zbiór dokumentów, że komisja, która je przegląda, w której ja jestem, siłą rzeczy ogląda tylko tę część co do której obecne służby wnosiły różnego typu zastrzeżenia, chcąc spowodować, że prezes IPN-u nada im ponownie klauzulę tajności – powiedział w programie „Rozmowa ściśle jawna” prof. Sławomir Cenckiewicz.

– Ten zbiór, z którym ja się zapoznawałem, liczy kilka tysięcy jednostek. To ten zbiór, który obecne służby, służby dobrej zmiany, uważają, że należy w jakimś zakresie utajnić. Ja nie mam wrażenia, że oni chcą utajnić coś najbardziej istotnego, jeśli to się porównuje z tę częścią co do której służby nie wnosiły żadnych uwag. W większości przypadków, to nie jest mój odosobniony pogląd, ale również i pogląd prezesa IPN-u, że to są wnioski zbyt daleko idący. To promil dotyczący różnego rodzaju obiektów wykorzystywanych przez służby od lat 60-tych. To więc to m.in. konspiracyjne mieszkania, które de facto w przestrzeni 50-lat zostały zdekonspirowane. To wciąż używane mieszkania. To wyzwanie dla służb, żeby ze względu na ujawnienie zbioru zastrzeżonego powinny zakupić nowe, bezpieczne z punktu widzenia konspiracyjnego lokale. To lokale, wobec których służby chciałyby zachować pewną konspirację, a w różnych innych materiałach, np. w teczkach pracy agentury, są już opisane – dodaje nasz gość.

"Komisja pochyla się tylko nad materiałami, które wywołują spór między służbami a IPN-em"

Z czego wynika różnica zdań między IPN-em a służbami? – To naturalny spór między archiwistami, czy historykami, którzy są przedstawicielami jawności, a przedstawicielami służb, bez względu na to, kto nimi rządzi, którzy chcą jak najwięcej rzeczy ujawniać. Bywają sytuacje, że są próby ukrywania współpracowników bezpieki, czy WSI i to jest przedmiotem sporu. Też chcę powiedzieć, że to co zostało ujawnione to 99 proc. materiałów. To sukcesywnie trafia do zbioru ogólnego. Być może to wina IPN-u, że w bazie elektronicznej nie ma informacji, że dany materiał wyszedł ze zbioru zastrzeżonego. Sam proces przerzucania tego do zbioru ogólnego jest uwarunkowany tym, że dana teczka, która była w zbiorze zastrzeżonym musi zostać zdjęta z ewidencji zbioru zastrzeżonego. Teczka musi zostać opracowana, zszyta, zakonserwowana, strony muszą zostać ponumerowane. Następnie całość jest opisana w formie rekordu informatycznego. To może trwać kilka miesięcy, departament I, czyli wywiad cywilny, został wpisany w całości w ostatnich dniach do bazy informatycznej. Brakuje wciąż materiałów wojskowych, materiałów WSW, materiały Zarządu II Sztabu Generalnego są systematycznie wrzucane do zbioru ogólnego. Komisja w której ja uczestniczę pochyla się tylko nad tymi materiałami, które wywołują spór między służbami a IPN-em, a to tylko wycinek – stwierdza historyk.

– Jak w związku z ujawnieniem zbioru powinna wyglądać weryfikacja procesów lustracyjnych? – Jestem tak krytycznie nastawiony do lustracji, do biura lustracyjnego IPN-u, do lustracji jako sądowego procesu, że w rozstrzygnięcie, uporządkowanie tych spraw nie wierzę. Jestem zwolennikiem uchylenia ustawy lustracyjnej i postawienia wszystkiego na jawność, informowania o tym w jakim charakterze osoba pełniąca funkcje publiczne została opisana w dokumentach służb PRL. Zasadą jest weryfikacja prawdomówności przez biuro lustracyjne i wszczęcie procedury weryfikacyjnej. Bardzo często to przecież oświadczenia osób, które służyły w tajnych służbach po 1989 r., jak Turowski i miały niejako prawo kłamać w oświadczeniach lustracyjnych – zakończył prof. Cenckiewicz.

Telewizja Republika