"Miszalski to tchórz, który boi się demokracji". Prof. Andrzej Nowak o referendum w Krakowie
Prof. Andrzej Nowak w mocnych słowach komentuje sprawę krakowskiego referendum o odwołanie Aleksandra Miszalskiego i działań władz miasta. Autor „Dziejów Polski” podkreśla, że stawką nie jest wyłącznie ocena jednego prezydenta, lecz samo prawo obywateli do wypowiedzenia się w najważniejszych sprawach publicznych.
Prof. Andrzej Nowak mówi tak: „Podstawą demokracji jest wolność głosu – wolność głosu obywateli. I kiedy w Krakowie referendum zaproponowane przez obywateli, a nie przez żadną partię, bo to nie jest inicjatywa żadnej z partii opozycyjnych, lecz inicjatywa obywateli, którzy chcieli doprowadzić do odwołania złego włodarza miasta, zostaje zablokowane – a właściwie jest blokowane bardzo perfidnie przez władze Platformy Obywatelskiej – to mamy do czynienia z czymś skandalicznym. Władze te, które przed nieco ponad dwoma laty wyjęły obecnego włodarza jak królika z kapelusza, chcą dziś utrzymać panowanie skrajnie nieudolnego prezydenta poprzez zniechęcanie mieszkańców Krakowa do udziału w święcie demokracji. Bo referendum, tak jak wybory, jest świętem demokracji.”
Historyk dalej zwraca uwagę, że szczególnie uderzające jest to, iż środowiska odwołujące się wcześniej do haseł „uśmiechniętej Polski” dziś próbują zniechęcić obywateli do głosowania. Według prof. Nowaka jest to całkowite odwrócenie sensu demokracji. „Kiedy pojawia się możliwość zadania obywatelom pytania: czy jesteście z tego zadowoleni, czy chcecie, aby ta polityka była nadal w taki sposób prowadzona – ci sami ludzie, którzy pod hasłami ‘uśmiechniętej Polski’ i ‘radosnego Krakowa’ szli do poprzednich wyborów, mówią dziś: nie głosujcie, teraz nie wolno wam głosować. Otóż jest to zeszmacenie demokracji. Jest to całkowite podeptanie elementarnego prawa każdego obywatela.”
Prof. Nowak bardzo ostro ocenia także postawę prezydenta Krakowa, który boi się werdyktu mieszkańców. Wskazuje, że bojkot referendum ma służyć uniknięciu politycznej odpowiedzialności za sposób sprawowania władzy w mieście: „Pan Miszalski tchórzy. Boi się werdyktu wyborców, więc mówi: nie idźcie do referendum. Liczy na to, że przez zbojkotowanie referendum uda mu się uniknąć kary za taki sposób sprawowania władzy w mieście – sposób, który na tę karę bezwzględnie zasługuje. Myślę, że to jest także pora, aby podkreślić konieczność protestu wobec haniebnych praktyk stosowanych przez ten urząd, by zniechęcić obywateli do udziału w wyborach, do udziału w referendum,” mówi prof. Nowak.
Na końcu prof. Nowak kieruje bezpośredni apel do krakowian, ale także szerzej – do wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. Podkreśla, że jeśli społeczeństwo nie obroni prawa do wypowiadania się w referendum, stanie się niewolnikami władzy.
Źródło: Republika, Biały Kruk
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Sto lat po zamachu majowym. „Złowrogi cień Marszałka” Rafała Ziemkiewicza już w sprzedaży
SPRAWDŹ TO!
Scenariusz ten sam. Fałszywy alarm, tym razem związany z mieszkaniem Cenckiewicza
Oficjalnie: Guardiola odchodzi z Manchesteru City po 10 latach