Mercosur to także problem konsumentów. "Oni też powinni protestować"
Przeciwko importowi produktów przemysłu rolno-spożywczego z Mercosur przede wszystkim powinni protestować konsumenci, a szczególnie ci z miast – wielokrotnie tłumaczyli rolnicy. – Przepchnięta właśnie umowa UE–Mercosur uderzy w bezpieczeństwo żywnościowe konsumentów oraz ich zdrowie – uważa Marcin Wroński, polityk Konfederacji i były wiceszef Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
Bruksela twierdzi, że żywność niespełniająca wymogów unijnych nie zostanie dopuszczona na europejskie rynki.
Produkty nie będą badane w stu procentach. Kontrole produktów na granicy są wyrywkowe
– powiedział Marcin Wroński, polityk Konfederacji i były wiceszef Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa podczas rozmowy w Radiu Wnet, dodając, że to jest trochę podobny mechanizm do tego dotyczącego nielegalnych imigrantów, którzy z łatwością dostają się do Europy.
Będą to towary niskiej jakości często niespełniające unijnych norm. Badania pozostałości środków ochrony roślin w owocach, zbożach innych produktach trwają kilka dni. Gdyby badać każdą partię towaru, mielibyśmy wielotygodniowe korki na granicach czy w portach
– zwrócił uwagę.
Jego zdaniem wbrew temu, co mówią obrońcy Mercosur, ani konsumenci, ani rolnicy w Europie nie będą zabezpieczeni pod względem bezpieczeństwa żywnościowego oraz ochrony zdrowia.
Źródło: Republika, Radio Wnet, DoRzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X