Prawicowy pakt senacki może odwrócić układ sił w izbie wyższej. „To jedyna możliwość”
Nowa analiza Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje, że wspólny start Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji do Senatu mógłby doprowadzić do politycznego przełomu na rzecz prawicy. Według przedstawionych prognoz różnice między takim sojuszem a obozem rządzącym Donalda Tuska byłyby minimalne, a w części okręgów o zwycięstwie mogłyby zdecydować pojedyncze punkty procentowe.
Kluczowe mogą być pojedyncze okręgi
Coraz częściej po prawej stronie sceny politycznej wraca temat stworzenia wspólnego paktu senackiego. Z analiz przedstawionych przez Ogólnopolską Grupę Badawczą Łukasza Pawłowskiego wynika, że samodzielny start ugrupowań prawicowych ponownie dawałby wyraźną przewagę obecnemu obozowi władzy. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku wspólnej listy.
Według prognozy przedstawionej przez OGB, w wariancie osobnego startu PiS przewaga obecnego paktu senackiego Tuska wynosiłaby 62 mandaty do 38. W scenariuszu wspólnego startu Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji układ sił zmienia się jednak diametralnie. Opozycja wobec rządu mogłaby zdobyć aż 47 mandatów przy 53 mandatach obecnego obozu władzy. Prezes OGB Łukasz Pawłowski przekonuje, że wspólny start może realnie zagrozić dominacji koalicji 13 grudnia w Senacie:
— Takie porozumienie pomiędzy tymi dwoma kandydatami to jest jedyna możliwość do tego, żeby wiele tych okręgów odbić — wskazuje.
Analityk zaznaczył, że w wielu okręgach suma głosów oddanych na kandydatów PiS i Konfederacji już w 2023 roku dawała wynik lepszy niż kandydatom paktu senackiego:
— Mamy tu przestrzeń do tego też, żeby pakt prawicowy bez Grzegorza Brauna wygrał wybory do Senatu — ocenił szef OGB.
Szczególnie interesująco wygląda sytuacja w okręgach określonych przez OGB jako „super niepewne”. Chodzi o miejsca, gdzie różnice między kandydatami nie przekraczają pięciu punktów procentowych. W analizie wskazano między innymi Włocławek, Inowrocław oraz część okręgów na Dolnym Śląsku. Według prognoz właśnie tam wspólny kandydat prawicy mógłby przechylić szalę zwycięstwa:
— W tych okręgach tak naprawdę los zadecydowałby, kto by w tych okręgach wygrał — mówi Pawłowski.
Ekspert zwracał uwagę, że przy odpowiedniej mobilizacji nawet kilka mandatów mogłoby przesądzić o większości w Senacie. W analizie pojawił się również wątek Grzegorza Brauna. Zdaniem Pawłowskiego to właśnie wyborcy środowiska Konfederacji Korony Polskiej mogą okazać się decydujący w najbardziej wyrównanych okręgach:
— Decydującym głosem w tych wyborach może być właśnie Grzegorz Braun — stwierdził.
Według przedstawionych wyliczeń, poparcie uzyskane przez Brauna w pierwszej turze wyborów prezydenckich mogłoby w części okręgów przesądzić o zwycięstwie prawicy. Temat prawicowego paktu senackiego coraz częściej pojawia się również w wypowiedziach polityków opozycji. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak publicznie deklarował poparcie dla takiego rozwiązania.
Z kolei Sławomir Mentzen po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim przyznał, że rozmowy o współpracy były faktycznie prowadzone. Jednocześnie lider Konfederacji podkreślał później, że jego ugrupowanie nie planuje koalicji ani z PiS, ani z KO.
W politycznych kuluarach coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że bez szerokiego porozumienia prawicy przejęcie Senatu może okazać się niemożliwe.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Protest środowisk naukowych przed Sejmem: stop niszczeniu nauki
BĘDZIEMY AKTUALIZOWAĆ
Dziesiątki strażaków walczą z pożarem hali w Obornikach. Jest apel władz miasta
„Nie ma jak u mamy” poruszył widzów. Gwiazdy świętowały z mamami