Kaczyński rozmawiał z Morawieckim. Polacy mogą spać spokojnie
Media głównego nurtu już ogłaszały koniec PiS. Interia pisała o „największym rozłamie w historii partii”, Newsweek mówił wprost o zdradzie, a zwolennicy Tuska zacierali ręce przed wyborami 2027. Tymczasem w poniedziałek Mateusz Morawiecki spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim, Adam Bielan wrzucił wspólne zdjęcie ze słowami „jest porozumienie i wspólny kierunek”, a jedno ujęcie powiedziało więcej niż wszystkie medialne wrzaski razem wzięte.
Jeszcze kilka dni temu media głównego nurtu ogłaszały niemal koniec Prawa i Sprawiedliwości. Interia publikowała prof. Antoniego Dudka: „To może być największy rozłam w PiS od początku istnienia tej partii”. Newsweek grzmiał: „Moment, w którym w PiS coś pękło. Kaczyński ma przekonanie, że Morawiecki chce go zdradzić”. Onet i inne tytuły analizowały „pęknięcie”, które rzekomo miało rozbić partię na dobre. Zwolennicy koalicji Donalda Tuska już zacierali ręce – wydawało się, że na kilkanaście miesięcy przed wyborami 2027 największa siła opozycyjna sama się wykończy.
Tymczasem w poniedziałek wszystko się odwróciło. Mateusz Morawiecki spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim. Jeszcze przed rozmową opublikował na platformie X dwa wyraźne komunikaty, w tym ten:
Ze wszystkich sił wspieram działania @pisorgpl, które dadzą nam zwycięstwo! Zapraszam na kolejne spotkania w całym kraju. Walczcie z nami o inwestycje, rozwój i ambitną, nowoczesną Polskę!
Te słowa brzmiały jak jednoznaczna deklaracja lojalności i skupienia na wspólnej walce, a nie na wewnętrznych porachunkach.
Najmocniejszy sygnał dał jednak Adam Bielan. Po spotkaniu opublikował na X zdjęcie z Morawieckim i Kaczyńskim, opatrując je komentarzem:
Są pomysły, jest porozumienie i wspólny kierunek. A że czasem iskrzy? Kto się lubi, ten się czubi. @OficjalnyJK i @MorawieckiM dziękuję!
To jedno zdjęcie powiedziało więcej niż milion słów. W momencie, gdy media głównego nurtu i koalicjanci Tuska już świętowali rozłam, liderzy PiS pokazali, że spory – choć naturalne w dużej partii – nie oznaczają rozpadu. Prawo i Sprawiedliwość nadal idzie w jednym kierunku: ku zwycięstwu w 2027 i realizacji programu skupionego na rozwoju, inwestycjach oraz ambitnej przyszłości Polski.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X