Polacy po różańcu z Leonem XIV. "Każdemu z niepełnosprawnych patrzył w oczy"
„To był piękny gest syna wobec ukochanej Matki”, „każdemu z niepełnosprawnych patrzył w oczy”, „wszyscy byliśmy razem: świeccy i duchowni”. Tak modlitwę różańcową z Papieżem Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich wspominają Polacy, którzy uczestniczyli w wyjątkowym nabożeństwie na zakończenie miesiąca maryjnego.
W sobotni wieczór tysiące wiernych zgromadziły się w Ogrodach Watykańskich, by wraz z Ojcem Świętym modlić się o pokój na świecie. W modlitwie uczestniczyli pielgrzymi z wielu krajów, a dzięki transmisji i połączeniom z sanktuariami maryjnymi na różnych kontynentach wydarzenie miało wymiar powszechny.
„Kwiaty dla ukochanej Mamy”
Angelika, studentka obecnie przebywająca na studium w Rzymie, nie miała wątpliwości, gdy usłyszała o możliwości uczestnictwa w różańcu z Ojcem Świętym: „Od razu wiedziałam, że chcę tam być”.
Szczególne wrażenie zrobiła na niej międzynarodowa atmosfera modlitwy oraz połączenia z sanktuariami maryjnymi na całym świecie. „To było piękne doświadczenie. Widzieliśmy na ekranie sanktuaria, z którymi łączyliśmy się podczas modlitwy. Czuło się, że modlimy się razem z całym światem” - podkreśla.
Najbardziej zapamięta jednak gest Papieża Leona XIV, który złożył kwiaty przed figurą Matki Bożej. „Dla mnie to był piękny gest syna, który daje kwiaty swojej ukochanej Mamie” - mówi.
„Każdemu patrzył w oczy”
Dla Łukasza z Jabłonnej, który przybył do Watykanu wraz z żoną, rodzicami i teściami, modlitwa z Papieżem stała się jednym z najważniejszych momentów rodzinnej pielgrzymki. „Nie spodziewaliśmy się tego. Myśleliśmy, że zobaczymy Watykan tylko z zewnątrz, a tymczasem znaleźliśmy się w Ogrodach Watykańskich razem z Papieżem. To były bardzo głębokie przeżycia” - przyznaje.
Największe wrażenie zrobiło na nim spotkanie Leona XIV z osobami niepełnosprawnymi. „Widziałem, jak Papież błogosławił osoby z niepełnosprawnościami. Każdemu patrzył w oczy. To było coś niesamowitego” - wspomina.
Nowożeńcy podkreślają również, że wyjątkowym doświadczeniem była możliwość przeżycia tego wydarzenia wspólnie z najbliższymi. „To nasz pierwszy taki wyjazd po ślubie. Byliśmy tutaj razem z rodzicami i spotkaliśmy ludzi z całego świata, którzy przyjechali z jednym celem - modlić się z Papieżem. Tego nie da się łatwo opisać słowami” - mówi Łukasz.
Bogactwo Kościoła powszechnego
Wielu uczestników zwracało uwagę na połączenia z sanktuariami maryjnymi rozsianymi po całym świecie. „Pięknie było zobaczyć, jak bogaty jest Kościół katolicki w swojej różnorodności - mówi Jakub z Oleśnicy - Serce się raduje, gdy widzi się, jak wiele osób uczestniczy w tej samej modlitwie i tej samej wierze”.
Jakubowi otrzymał wejściówkę dzięki Polskiemu Kościołowi św. Stanisława w Rzymie i w różańcu uczestniczył wraz z grupą przyjaciół. „Chociaż Papieża widzieliśmy z daleka, najważniejsze było poczucie wspólnej modlitwy. To było doświadczenie jedności Kościoła ludzi pochodzących z różnych stron świata” - podkreśla.
Dodaje, że modlitwa o pokój nabiera dziś szczególnego znaczenia. „W świecie pełnym konfliktów i nieporozumień takie wydarzenie pokazuje, że jako wierzący możemy jednoczyć się na modlitwie i wspólnie prosić Boga o lepsze losy świata” - zaznacza.
„Właśnie taki jest Kościół”
Wśród uczestników był ks. Maxim, neoprezbiter pochodzący z Kazachstanu. Jak podkreśla, największe wrażenie zrobiła na nim jedność zgromadzonych. „To było moje pierwsze spotkanie z Papieżem Leonem XIV. Widziałem ludzi z całego świata. Modliliśmy się po włosku, ale byliśmy razem i czuło się między nami pokój” - mówi.
Kapłan zwraca uwagę, że w modlitwie uczestniczyli zarówno duchowni, jak i świeccy. „Właśnie to mnie najbardziej ucieszyło. Wszyscy byliśmy razem. Świeccy i duchowni. Właśnie taki jest Kościół”
„Najbardziej wzruszający moment pielgrzymki”
Dla Joanny z Katowic modlitwa z Leonem XIV była najgłębszym przeżyciem całej dziesięciodniowej pielgrzymki. „To będzie chyba moment, który najbardziej zapamiętam. Bardzo mnie wzruszył i głęboko poruszył wewnętrznie. Nigdy tego nie zapomnę” – mówi.
Szczególne znaczenie miało dla niej zobaczenie na ekranie Jasnej Góry. „Mieszkam niedaleko Częstochowy i często modlę się na Jasnej Górze. Tutaj byłam tak blisko Ojca Świętego, a jednocześnie widziałam na ekranie Matkę Bożą Jasnogórską. To było naprawdę bardzo wzruszające doświadczenie” – wspomina Joanna.
Wieczorna modlitwa różańcowa z Leonem XIV stała się dla wielu pielgrzymów nie tylko okazją do spotkania z Następcą św. Piotra, ale także doświadczeniem powszechności Kościoła, który mimo różnic języków i kultur potrafi jednoczyć się wokół modlitwy o pokój i zawierzenia Maryi.
Ks. Łukasz Bankowski - Watykan
Źródło: Republika, Vatican News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X