Politycy PiS protestują pod UW ws. cenzury: „To jest złamanie konstytucji”
Politycy PiS ostro skrytykowali władze Uniwersytetu Warszawskiego po zablokowaniu spotkania ze studentami w ramach akcji "Zmień nasze zdanie". Podczas konferencji prasowej przed bramą uczelni padły mocne oskarżenia o cenzurę i podwójne standardy.
Cenzura na UW
Przed wejściem na Uniwersytet Warszawski odbyła się konferencja prasowa, podczas której Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński z Prawa i Sprawiedliwości odnieśli się do decyzji władz uczelni ws. odwołania ich spotkania ze studnetami. W ocenie polityków sprawa ma charakter systemowy i dotyczy ograniczania debaty publicznej.
Na początku wystąpienia Jaki przypomniał, jakie obowiązki mają uczelnie w demokratycznym państwie:
— Ja Państwu przypomnę, że zarówno jeżeli chodzi o konstytucję, jak i ustawy, prawo w Polsce od samego początku jest skonstruowane tak, że zapewnia wolność słowa, jak również zobowiązuje uczelnie wyższe do zapewnienia pluralizmu światopoglądów. Po to uczelnie mają swoją autonomię, aby tworzyły warunki do swobodnej wymiany zdań. Niestety, nie po raz pierwszy uczelnie wyższe w Polsce wspierają tylko jedną bardzo konkretną opcję polityczną — wskazał.
Następnie polityk PiS jednoznacznie ocenił decyzję władz uczelni:
— To jest jeszcze raz podkreślę, złamaniem konstytucji i złamaniem ustawy — zaznaczył.
W dalszej części wystąpienia wskazał na nierówne traktowanie różnych środowisk politycznych na UW:
— Jak to się dzieje, że my nie byliśmy w stanie zorganizować spokojnego spotkania w ramach tej akcji na Uniwersytecie Warszawskim, bo rzekomo jest to upolitycznione, a kilka dni później już wiemy, że będzie tu występował obecny minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Co to są za bezczelne, podwójne standardy? — pytał.
Polityk przypomniał również wcześniejsze wizyty polityków na uczelni:
— Kilka miesięcy temu występował tu Włodzimierz Czarzasty. Jeszcze wcześniej Donald Tusk. Zresztą generalnie, jak Państwo wejdziecie do internetu, możecie zobaczyć, że generalnie występują tu sami politycy, koalicje obywatelskie i przystawek — podkreślił.
Następnie głos zabrał Tobiasz Bocheński, który wyjaśnił założenia inicjatywy spotkań:
— Szanowni Państwo, nasza formuła spotkań „Zmień nasze zdanie” opiera się na dwóch podstawowych fundamentach. Jednym jest wolność, drugim jest równość — wskazał.
Polityk podkreślił otwarty charakter debaty:
— Wolność polega na tym, że każdy, niezależnie jakie poglądy reprezentuje, jakie idee mu są bliskie, może przyjść i wziąć udział w dyskusji. Równość polega na tym, że na równych zasadach dyskutuje się jeden na jeden, nikt nikomu nie przerywa — zaznaczył Bocheński.
W dalszej części wystąpienia Bocheński odniósł się do szerszego problemu debaty publicznej:
— I my kategorycznie sprzeciwiamy się istnieniu podwójnych standardów i pewnego rodzaju cenzury. Istnieje pewne ukryte założenie w naszej debacie publicznej, że są pewne poglądy, które są akceptowalne i są poglądy, które są nieakceptowalne — podkreślił.
Wskazał także na brak podstaw prawnych do takich działań:
— Polska Konstytucja jasno stanowi, że zakazane jest w Polsce szerzenie ideologii komunistycznej, nazistowskiej i faszystowskiej. Zatem wszystkie pozostałe są dopuszczalne — zaznaczył.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X