Kanthak: Kierwiński bagatelizuje sprawę fałszywych alarmów
Gośćmi Danuty Holeckiej w telewizji Republika byli Jan Kanthak z Prawa i Sprawiedliwości (PiS) oraz Michał Gramatyka z Polski 2050. - To jest jakieś zupełnie nieporozumienie i widać brak dobrej woli ze strony rządzących, aby wyjaśnić i przeciwdziałać takim fałszywym zawiadomieniom - mówił Kanthak.
Poseł PiS: nie ma dobrej woli, by wyjaśnić tę sprawę
Zdaniem posła PiS-u Jana Kanthaka "widać brak dobrej woli ze strony rządzących, aby tę sprawę wyjaśnić oraz przeciwdziałać takim fałszywym zawiadomieniom".
Wyobraźmy sobie sytuację że coś takiego ma miejsce w Sopocie w domu Donalda Tuska, że ktoś fałszywie zgłasza zawiadomienie i policja wchodzi do domu Donalda Tuska, dzieje się coś takiego jak wydarzyło się z asystentką prezesa Sakiewicza. Wyobraźmy sobie co by się działo. Przecież dymisja Komendanta Głównego Policji to byłoby najmniej co by się stało. od razu poleciałby Kierwiński byłaby afera, a już nie mówię. Co by się stało gdyby spotkało to stacje prorządowe?
- mówił polityk PiS-u.
Jan Kanthak stwierdził, że gdyby była jakakolwiek dobra wola ze strony rządzących to wyznaczyliby jakiegoś oficera łącznikowego, który by był pośrednim kontaktem.
W momencie gdy są jakieś zawiadomienia kontaktowałaby się policja poprzez niego z kierownictwem stacji, że mamy takie wezwanie więc prosimy własnymi ścieżkami o skoordynowanie i sprawdzenie tych zawiadomień. Tutaj nie ma takiej dobrej woli
- mówił poseł.
Z kolei Michał Gramatyka "wyraził głębokie ubolewanie wobec tego, co spotkało pana redaktora Sakiewicza, a przede wszystkim jego asystentkę". Jak jednak dodał poseł Polski 2050 takie sytuacje wynikają z procedur, którymi rządzi się Policja.
Mam pełne zaufanie do polskiej policji i mam nadzieję, że ta sytuacja zostanie wyjaśniona... Możemy przyjmować, że policja nie powinna reagować na każde zawiadomienie, ale wtedy prędzej czy później spotkamy się z zawiadomieniem, które policja zignoruje i będą z tego problemy
- mówił wiceminister cyfryzacji.
Jak jednak zauważył Kanthak "mamy sytuację w której Żurek powołuje Zespół analityczno-koordynacyjny do spraw polskich wątków w tzw. „aferze Epsteina”, gdzie nie było prawdopodobnie ani jednej polskiej ofiary".
Z kolei w sytuacji, w której mamy do czynienia z atakiem na polityków opozycji i dziennikarzy opozycyjnych polskie państwo jest bezradne i rozkłada ręce
- powiedział poseł PiS-u.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Niemcy wciąż niezadowoleni z realizacji "praw" homoseksualistów w Polsce. Narzekają nawet na Trzaskowskiego
Żurek wciąż błaznuje ws. Ziobry. Chce wezwać do prokuratury Kurskiego i Bielana
Alicja Szemplińska na podium półfinału Eurowizji 2026