Policja w domu Sakiewicza, asystentka w kajdankach, wiec poparcia na Pl. Bankowym [NA ŻYWO]
Policja pojawiła się dziś w domu prezesa TV Republika - Tomasza Sakiewicza. Policjanci skuli asystentkę dziennikarza. Funkcjonariusz ogłosił, że jest ona zatrzymana w związku z wykroczeniem. Pokłosiem tych wydarzeń jest zwołany na godzinę 17:30 przez Adama Borowskiego wiec poparcia dla szefa naszej stacji, dziennikarzy i pracowników. Oglądaj transmisję na antenie i w serwisie YoyTube.
Policja wtargnęła do domu prezesa Republiki Tomasza Sakiewicza w piątkowe popołudnie. Funkcjonariusze zakuli w kajdanki jego asystentkę, a następnie przeszukali mieszkanie bez okazania nakazu. Nie wylegitymowali się właścicielowi mieszkania, nie posiadali też nadrukowanych nazwisk na mundurach. Prezes naszej stacji mówi o bezprawnej próbie zastraszenia środowiska niezależnych mediów przez władzę.
„Zachowywali się jak klasyczni bandyci”
Tomasz Sakiewicz mówił na antenie Republiki, że jego asystentka została skuta kajdankami chwilę po otwarciu drzwi:
— Około pół godziny temu wtargnęła do mnie grupa ludzi, w tym dwóch policjantów. Moja asystentka otworzyła drzwi i od razu została skuta pod pozorem utrudniania czynności — relacjonował prezes Republiki.
Jak podkreślał, funkcjonariusze odmówili wylegitymowania się oraz nie przedstawili nakazu wejścia do mieszkania:
— Nie chcieli ze mną w ogóle rozmawiać, mimo że to moje mieszkanie. Nie mieli żadnego nakazu wejścia. Wtargnęli siłą — mówił Tomasz Sakiewicz.
Prezes stacji opisywał również skucie jego współpracowniczki:
— Zażądali od niej dowodu, bo taki miał być powód skucia jej, że nie podała dowodu. Nie mogła podać dowodu, bo była skuta — powiedział.
Według relacji Sakiewicza jeden z funkcjonariuszy miał przeszukać mieszkanie pod pretekstem poszukiwania osoby potrzebującej pomocy:
— Funkcjonariusz powiedział, że ponieważ jest umundurowany, nie musi się przedstawiać. Zachowywali się jak klasyczni bandyci — mówił na antenie.
Prezes Republiki podkreślał, że po uwolnieniu asystentki funkcjonariusze odjechali z miejsca interwencji:
— Po rozkuciu, kiedy zażądałem, żeby poczekali na adwokatów i osoby zaufania, wsiedli na pełnym gazie i uciekli. Po prostu uciekli, ale mamy sfilmowane numery ich wozu — relacjonował.
W rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie Sakiewicz mówił również o wcześniejszych działaniach służb wobec dziennikarzy Republiki:
— Mamy do czynienia z niebywałą akcją zastraszenia, zniszczenia Republiki. Oni fizycznie nie dali rady tego zrobić. Materialnie nie dali rady. Prawnie to po prostu bandycko napadają na nasze mieszkania — ocenił.
Wiec poparcia dla prezesa i dziennikarzy
Atak na Republikę i jej dziennikarzy trwa od kilkudziesięciu godzin. Pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb. Te informowane są o tym, jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją znajdowały się osoby, które chcą targnąć na swoje życie lub znajdują się tak ładunki do zdetonowania.
Wiec poparcia dla naszej stacji nie był planowany, jednak z uwagi na to, co dzieje się od kilkudziesięciu godzin wokół naszych siedzib i mieszkań pracowników, został zwołany spontanicznie przez Adama Borowskiego, legendę "Solidarności". Wszystkich sympatyków i przyjaciół Republiki zapraszamy na Plac Bankowy 2 o 17:30.
Ponadto, policja jest obecnie pod siedzibą TV Republika i legitymuje osoby, które wychodzą z budynku.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X