Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
11:48 Ranking WTA: spadek Świątek na ósme miejsce, prowadzi Sabalenka
11:21 Węgry: Rozbił się myśliwiec Gripen, pilot zdołał się katapultować
10:18 Ukraina: Wojsko poinformowało o uderzeniach w 66 celów w Rosji; zniszczono m.in. myśliwiec MiG-29
09:52 Śląskie: Pięciu zatrzymanych za udział w gangu narkotykowym
09:34 Kraków: Sprawca śmiertelnego potrącenia małżeństwa z dzieckiem doprowadzony do prokuratury
08:08 Świat: Cena miedzi w Londynie spadają z rekordowych poziomów
07:52 Nowa Zelandia: Rząd chce zakazać sieci społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia
07:38 RCB: w poniedziałek ćwiczenia systemu alarmowania w powiecie łaskim
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie W dniach 28-30.08 odbędzie się XII Nadzwyczajny Zjazd Klubów Gazety Polskiej. Kontakt u Przewodniczących Klubów Gazety Polskiej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. od poniedziałku do piątku w godz. 11:00-18.00 w biurze ul. Słowackiego 34a (przy przejeździe kolejowym) zbiera podpisy pod projektem ustawy Stop BANDERYZMOWI w Polsce!
Wydarzenie "Stop surogacji" - Ruch Obrony Granic zaprasza na konferencję prasową w poniedziałek (24.08), godz. 11:00, przed prokuraturą przy ulicy Kruczej 38/42 w Warszawie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zaprasza do złożenia podpisu pod projektem ustawy "Stop Banderyzmowi" w dniach: 22-26.08 od 12:00 do 17:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul.Klasztornej w Częstochowie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Iławie zaprasza wyjątkowo do NOWEGO MIASTA LUBAWSKIEGO na spotkanie z posłem mec. Andrzejem Śliwką - 24 sierpnia o godz. 17.00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. 19 Stycznia 17a
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Białystok-Centrum zaprasza na obchody 80. rocznicy śmierci Danuty Siedzikówny Inki. 27.08, godz. 17:00 Msza Św. Kościół pw. Zwiastowania NMP. 28.08 godz. 18:00 uroczystość pod pomnikiem Pamięci Danuty Siedzikówny, park Planty
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Susz zaprasza na spotkanie z Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy. 28 sierpnia, godz. 16:00 Salka katechetyczna przy Parafii św. Rozalii ul. Słowiańska 1, Susz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej " w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem na temat: Jak Niemcy uporały się ze swoją przeszlościa; 29 sierpnia, godz. 15.00, sala katechetyczna przy kościele pw. św. Wojciecha w Miedzyrzeczu
Wydarzenie Ruch Obrony Granic i Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa zapraszają na Mszę Św. w dniu 01.09.2026r. o godzinie 3:30 w miejscu faktycznego rozpoczęcia II Wojny Światowej, Podłęże Królewskie kościół Świętego Antoniego z Padwy
Wydarzenia Ruch Obrony Granic zaprasza 1 września o godz. 18:00 przed Ambasadę Niemiec przy ul. Jazdów 12/2 w Warszawie na pikietę w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pod hasłem "Pamięć! Prawda! Reparacje!"

Polacy wydani na pastwę losu. Rząd nie planuje ewakuacji z Mariupola

Źródło: liveuamap.com

W zagrożonym atakiem wspieranych przez Rosję separatystów Mariupolu żyje ok. 700 osób polskiego pochodzenia. Prawie setka z nich oczekuje natychmiastowej ewakuacji z miasta. Można to zrobić, póki na froncie panuje cisza, jednak polski rząd nie ma żadnego planu ratunku dla Polaków.

„Obecnie nie jest planowana kolejna tura ewakuacji” – tak brzmi odpowiedź Ministerstwa Spraw Zagranicznych na pytanie o pomoc dla Polaków żyjących w Mariupolu w wydostaniu się z zagrożonego miasta. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które koordynowało z resortem spraw zagranicznych ostatnią ewakuację, twierdzi, że na razie nie jest w stanie nic zrobić. Natomiast Kancelaria Premiera nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy.

Tymczasem mieszkające w Mariupolu polskie rodziny żyją w cieniu ataku na miasto. Co prawda docierają do nich informacje o ewakuacji, głównie za pośrednictwem mediów oraz Konsulatu Generalnego RP w Charkowie, jednak wciąż nie wiedzą, gdzie mają się zgłaszać, aby uzyskać pomoc. – Jeżeli będzie taka okazja, chciałbym z niej skorzystać. Chcę spokojnie kłaść się spać, bez obawy, czy jutro się obudzę – mówiła Ludmiła, która mieszka w zagrożonym mieście.

Nieunikniony atak

Mariupol, założony pod koniec XVIII wieku, swoją nazwę zawdzięcza Marii Fiedorownównej, żonie cara Rosji Pawła I. Miasto portowe położone nad Morzem Azowskim było niegdyś jednym z najważniejszych ośrodków przeładunku towarów w Imperium Rosyjskim. Jednak jego współczesna rola jest niemniej ważna. Dzięki linii kolejowej Donieck-Mariupol port ma strategiczne znaczenie dla funkcjonowania donbaskiego przemysłu. To przez Mariupol biegnie trasa łącząca Rosję z Półwyspem Krymskim.

Wielce prawdopodobne jest więc, że celem wspieranych przez Rosję separatystów będzie zajęcie miasta i tym samym zdobycie kolejnego przyczółku na drodze do połączenia terytorium Rosji z anektowanym Krymem.

– Jesteśmy skrajnie zaniepokojeni niedawnymi atakami w sąsiedztwie Mariupola. Niepokoi nas możliwe przerzucenie sił z miasta Debalcewe w kierunku Mariupola – powiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin podczas jednego ze spotkań szefów dyplomacji Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji.

Obawy wyrażają również przywódcy innych państw Europy. Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius ostrzegał niedawno, że jeśli separatyści zaatakują Mariupol, na Rosję zostaną nałożone kolejne sankcje.

W trochę mniej ostrym tonie wypowiadał się z kolei Frank-Walter Steinmeier, który podkreślał, że atak na miasto naruszyłby porozumienia zawarte 12 lutego w Mińsku. Porozumienia, które strona rosyjska złamała już ponad 300 razy. Szef MSZ Niemiec podkreślał, że gdyby doszło jednak do ataku na Mariupol „zmieniłoby to całkowicie podstawę mińskich ustaleń”. – Stanęlibyśmy w obliczu nowej sytuacji – mówił.

I miałby rację, bowiem zajęcie Mariupola rozpocznie kolejny etap wojny na Ukrainie. A że atak nastąpi jest niemal pewne. Mówił o tym niedawno chociażby szef amerykańskiego wywiadu James Clapper. Jego zdaniem atak nastąpi już na wiosnę. Wzrost militarnej aktywności separatystów na obrzeżach miasta takich jak, zajmowanie dogodnych pozycji i sprowadzanie czołgów oraz ciężkiego sprzętu tylko to potwierdza.

Póki jest czas

Nieuniknioną perspektywą ofensywy na miasto najbardziej przerażeni są sami mieszkańcy. Choć władze lokalne zapewniają, że są przygotowane na ewentualny atak, ludność żyje w strachu. Wielu na własne oczy widziało ostrzał przedmieść, który nastąpił 24 stycznia i spowodował śmierć 30 niewinnych osób.

W liczącym niemal 500 tys. mieszkańców mieście niemal połowa to Ukraińcy. Drugą największą grupą narodowościową są Rosjanie, którzy stanowią ok. 44 proc. Lekko ponad 4 proc. mariupolan to Grecy. W rejonie Mariupola żyje też ok. 700 osób polskiego pochodzenia. I to o ich los powinny zadbać polskie władze.

Mariupol już opuszczają Grecy. W mieście wiszą skierowane do nich ogłoszenia o ewakuacji. W pierwszym etapie operacji zaplanowano wywiezienie 350 Greków. Jak informował reporter Telewizji Republika Jan Pawlicki, który obecnie przebywa w Mariupolu, Greków nikt nie zmusza, wyjeżdżają ci, którzy chcą. Rząd w Atenach ewakuuje swoich rodaków póki jest czas, a samoloty nie muszą przelatywać nad terenem, gdzie toczą się walki.

Póki trwa kruchy rozejm, można podjąć działania, które pomogą Polakom wydostać się z zagrożonego atakiem miasta jeszcze zanim wojna zacznie zbierać swoje żniwo.

O tym, że polski rząd powinien działać póki jest na to czas przekonany jest Andrzej Iwaszko, prezes Polsko-Ukraińskiego Stowarzyszenia Kulturalnego w Mariupolu. Iwaszko jest krzewicielem polskiej świadomości narodowej oraz kultury, jest także nauczycielem polskiego. – Takie akcje trzeba przeprowadzać nie wtedy, gdy już zaistnieje zagrożenie, bowiem to potrzebuje ogromnych środków i wysiłków, a poza tym istnieje ryzyko. My zdajemy sobie sprawę, że Putin nie zaprzestanie – mówił Iwaszko.

– Do końca mamy nadzieję, że ewakuacja nie będzie potrzebna, jednak ludzie się do niej przygotowują – stwierdził. Wszystkie przedmioty, których lokalni Polacy używają na co dzień, bardzo często przechowują w workach, aby w razie ataku jak najszybciej je zebrać i opuścić miasto.

Brak planu ze strony Polski

Jednak ewakuacja prawdopodobnie nie nastąpi, a przynajmniej do czasu, kiedy separatyści przejmą kontrolę nad miastem.

– Natychmiast podjęliśmy działania. Tak jak udało się w dobrym stylu przeprowadzić ewakuację z Donbasu, tak samo będziemy analizować poziom bezpieczeństwa osób pochodzenia polskiego w Mariupolu – zapewniał jeszcze niedawno szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna.

Należy tu docenić aktywność Konsula Generalnego RP w Charkowie Stanisława Łukasika, który dokłada wszelkich starań, by Polacy otrzymywali bieżącą pomoc. Jednak jego zapewnienia o wsparciu ze strony polskiego rządu dla Polaków nie mają pokrycia w rzeczywistości.

Wedle informacji uzyskanych w Ministerstwie Spraw Zagranicznych obecnie nie jest planowana żadna ewakuacja. „Zrealizowana w styczniu br. ewakuacja osób polskiego pochodzenia z Donbasu obejmowała wyłącznie osoby znajdujące się na terenach kontrolowanych przez separatystów. Inne rejony, np. Mariupol znajdują się na terenach kontrolowanych przez Ukrainę” – wyjaśnia MSZ. Wygląda więc na to, że przesłanką do ewakuacji musi być zajęcie miasta przez separatystów.

Ministerstwo nie ma też informacji na temat liczby osób, które byłyby chętne skorzystać z pomocy polskiego rządu. „W związku z tym, że obecnie nie jest planowana kolejna tura ewakuacji, trudno mówić o liczbie osób nią zainteresowanych. Decyzje indywidualne będą podejmowane w zależności od rozwoju sytuacji” – zapewniono jedynie.

Także resort spraw wewnętrznych, który po ewakuacji Polaków musiałby się nimi zająć już w Polsce, nie ma przygotowanego planu na przyjęcie kolejnych uchodźców z Donbasu. Udało nam się dowiedzieć, że MSW nie koordynuje działań w tej sprawie z MSZ, a ewentualne kroki podejmie dopiero, gdy uchodźcy znajdą się na terytorium naszego kraju.

Sprawy nie komentuje Kancelaria Premiera. Pomimo że dwukrotnie wysyłaliśmy pytania, nie uzyskaliśmy na nie odpowiedzi.

Tymczasem na ewakuację czeka ok. 100 osób polskiego pochodzenia. Nie ukrywają, że żyją w obawie o własne życia. W mieście bowiem nikt nie ma wątpliwości, że wróg wkrótce pojawi się u bram.

telewizjarepublika.pl, do rzeczy