„Lex szarlatan" na biurku Prezydenta - Ordo Iuris apeluje o weto
Instytut Ordo Iuris przekazał Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu analizę prawną nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, określanej mianem „lex szarlatan”, wraz z apelem o skierowanie jej do Sejmu do ponownego rozpatrzenia. W ocenie Instytutu rozwiązania forsowane przez ustawę naruszają m. in. konstytucyjną wolność słowa, wolność badań naukowych, autonomię pacjenta i wolność działalności gospodarczej. Nowelizacja może też umożliwić karanie za krytykę aborcji. Krytyka owa może być uznana za "dezinformację".
Instytut Ordo Iuris przekazał Prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu analizę ustawy z dnia 3 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta („ustawa o prawach pacjenta”) wraz z wnioskiem o przekazanie jej Sejmowi do ponownego rozpatrzenia.
Jak zauważa Ordo Iuris, nowelizacja dodaje do obecnej ustawy rozdziały (13c i 13d), w sposób niejednoznaczny definiują „praktyki pseudomedyczne” oraz „dezinformację medyczną”, zakazują ich, a ocenę tego, czy doszło do naruszenia zakazu, powierzają uznaniu Rzecznika Praw Pacjenta.
Za stosowanie „praktyk pseudomedycznych” grozić będzie kara pieniężna do 1 mln zł, nakładana nawet wielokrotnie, a podmiot uznany za szerzący „dezinformację medyczną” trafi do specjalnego rejestru, co wiązać się może z zablokowaniem jego strony internetowej.
W ocenie Instytutu przyjęte rozwiązania naruszają m.in. konstytucyjną wolność słowa i wolność badań naukowych, autonomię pacjenta oraz wolność działalności gospodarczej – a przy tym są zbędne, bo pacjenci już dziś mogą korzystać z ochrony prawnej na podstawie innych ustaw.
Ordo Iuris szczegółowo analizując proponowane zmiany zwrócił m. in. uwagę na rygorystycznie uregulowanie postępowanie wobec szeroko, a zarazem wadliwie zdefiniowanego szerzenia „dezinformacji medycznej”. Jeżeli Rzecznik Praw Pacjenta arbitralnie uzna, że dane działanie stanowi „dezinformację medyczną”, będzie mógł wpisać go do specjalnego „rejestru podmiotów prowadzących dezinformację medyczną” oraz ograniczyć jego działalność poprzez wymóg przekierowywania przez dostawcę Internetu połączeń odwołujących się do nazwy domeny wykorzystywanej przez ten podmiot – a więc w praktyce doprowadzić do zablokowania jego strony internetowej.
W przekazanej Prezydentowi analizie Instytut zwraca uwagę, że przyjęte w nowelizacji ograniczenia formułowania poglądów oraz rozpowszechniania pozyskanych informacji stanowią zamach na wolności chronione w Konstytucji RP. Zakazane mają być bowiem informacje nieujęte w arbitralnie ustalany i wciąż ewoluujący zbiór publikacji określanych łącznie jako „aktualna wiedza medyczna”, a także wyrażanie poglądów – często dobrze ugruntowanych w wiedzy naukowej i medycznej – o szkodliwości czy nieskuteczności metod zaliczanych do tego kanonu. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał, że swoboda wypowiedzi stanowi jeden z fundamentów społeczeństwa demokratycznego i nie może ograniczać się do informacji i poglądów odbieranych przychylnie. Ponadto z konstytucyjnej wolności badań naukowych korzystają nie tylko pracownicy ośrodków naukowych, lecz także tzw. badacze niezależni.
Instytut przywołuje w tym kontekście opublikowany 28 maja 2026 r. przez NASK raport „Dezinformacja zdrowotna w 2025 roku w polskiej infosferze”, w którym za dezinformację uznano m.in. krytykę aborcji – metody obiektywnie podejmowanej w celu pozbawienia życia człowieka w prenatalnej fazie rozwoju. Jakkolwiek jednak sam raport NASK nie stanowi realnego zagrożenia dla wolności obywatelskich, to powszechnie obowiązujące przepisy o zmianie ustawy o prawach pacjenta – już tak.
Źródło: Ordo Iuris, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X