NASZ NEWS: już rok temu alarmowano ws. „pacjentów VIP” Kacprzyka
Do władz Szpitala Południowego już rok temu trafiło pismo, w którym personel alarmował o działaniach byłego radnego KO Dawida Kacprzyka. Dokument opisuje konflikty z personelem, kontrowersyjne praktyki wobec pacjentów oraz zarzuty dotyczące organizacji pracy. Jak wynika z ujawnionych przez Piotra Nisztora informacji, o sprawie miały wiedzieć osoby kierujące placówką.
„Współpraca trudna i pełna sytuacji konfliktowych”
Republika dotarła do pisma z 21 lipca 2025 r. skierowanego do ówczesnej prezes Szpitala Południowego Anny Łukasik. Dokument został przygotowany przez personel Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej. Już we wstępie autorzy przedstawiają bardzo krytyczną ocenę współpracy z Dawidem Kacprzykiem:
— W imieniu Zespołu Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej chcielibyśmy uściślić przykłady utrudnionej współpracy z lekarzem Dawidem Kacprzykiem. Nasza współpraca z lekarzem Kacprzykiem od początku jego pracy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym jest trudna i pełna sytuacji konfliktowych. Konflikty te są wszczynane i eskalowane przez lekarza Kacprzyka, a próby załagodzenia sytuacji ze strony pracowników Oddziału Chirurgii, w tym ordynatora oddziału, nie przynoszą skutku — czytamy.
Autorzy dokumentu wskazywali, że problemy miały mieć charakter długotrwały i były znane w placówce już wiele miesięcy temu. Szczególnie mocne zarzuty dotyczą sposobu kierowania pacjentów na badania diagnostyczne:
— Rzeczywistość współpracy z lekarzem Dawidem Kacprzykiem podczas jego dyżurów przedstawia się w sposób następujący. Wzywanie konsultacji do każdego pacjenta potencjalnie chirurgicznego bez uprzedniego zbadania go i zebrania wywiadu. Postępowanie lekarza Kacprzyka opiera się na schemacie: pacjenci badani są przez ratownika medycznego w triage, następnie rutynowo mają zlecony komplet badań laboratoryjnych, tomografię komputerową brzucha bez kontrastu oraz konsultację chirurgiczną — wskazano.
Autorzy pisma ocenili takie działania zdecydowanie krytycznie:
— Takie działanie jest sprzeczne ze sztuką lekarską. Naraża pacjentów zarówno na niepotrzebne oczekiwanie, jak i na promieniowanie jonizujące, które w późniejszym czasie może zwiększyć ryzyko rozwoju nowotworu u chorego. Dodatkowo należy wspomnieć, że wykonywane przez lekarza Kacprzyka badania generują nieuzasadnione koszty i narażają szpital na stratę. Często po zbadaniu pacjenci nie wymagają żadnej diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej — czytamy.
Według naszych informacji, część dokumentacji potwierdza funkcjonowanie specjalnej ścieżki leczenia dla wpływowych osób z kręgu władzy, czyli tzw. "pokoju VIP".
W piśmie opisano także relacje pomiędzy personelem SOR a chirurgami:
— Sugerowanie niezadowolonym pacjentom SOR, że lekarze z Oddziału Chirurgii ignorują konsultacje, a przedłużony czas oczekiwania na często niepotrzebną konsultację jest winą zespołu chirurgicznego. Skutkuje to pisaniem skarg przez pacjentów — zaznaczono.
W ujawnionych materiałach znalazł się też fragment ws. zarobków Kacprzyka:
— Jednocześnie należy podkreślić nieadekwatne do umiejętności i obowiązków zarobki lekarza Dawida Kacprzyka, idące w dziesiątki tysięcy złotych. Zarobki te budzą wątpliwości co do ich legalności w trakcie pracy jako stażysta. Są demotywujące dla personelu, który często pomimo znacznie większych kompetencji nie może liczyć na takie wynagrodzenie, a co najważniejsze świadczą, że powiązania polityczne są ważniejsze od umiejętności — opisują członkowie personelu.
Do byłej prezes szpitala Anny Łukasik skierowaliśmy w związku z tym pytania dotyczące działań podjętych po otrzymaniu pisma. Odpowiedź nie odnosiła się jednak do treści dokumentu:
— W sprawie zachowania doktora Jędrzejewskiego w stosunku do doktora Kacprzyka poinformowałam prokuraturę. Sprawa jest w dalszym ciągu badana przez prokuraturę — odpowiedziała Republice.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X