Ozdoba ostro do Trzaskowskiego ws. Kacprzyka: „Niech szuka dobrego adwokata”
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Ozdoba podczas konferencji przed Szpitalem Południowym w Warszawie ostro skomentował aferę związaną z byłym koordynatorem SOR-u i radnym KO Dawidem Kacprzykiem. Polityk zarzucił władzom stolicy ignorowanie sygnałów o nieprawidłowościach i zapowiedział odpowiedzialność prawną Rafała Trzaskowskiego.
Ozdoba o Trzaskowskim i aferze Kacprzyka: „To dopiero początek góry lodowej”
Konferencja odbyła się przed Warszawskim Szpitalem Południowym. Ozdoba przekonywał, że informacje o nieprawidłowościach miały docierać wcześniej zarówno do otoczenia Rafała Trzaskowskiego, jak i do polityków Platformy Obywatelskiej.
Europoseł PiS odniósł się do informacji ujawnianych w ostatnich dniach przez media i lekarzy związanych ze szpitalem:
— To nie jest tak, że oni nie wiedzieli, bo nie chcą chyba powiedzieć, że są zwykłymi idiotami. Albo idą w niepoczytalność, albo po prostu wolą udawać, że nic nie wiedzieli — mówił Ozdoba.
Polityk wskazywał, że kolejne osoby miały być informowane o sytuacji w placówce:
— Codziennie od kilku dni dowiadujemy się od kolejnych lekarzy, że informowali nie tylko Rafała Trzaskowskiego. Wczoraj dowiedzieliśmy się dzięki Republice, że także Pan Marcin Kierwiński, szef Platformy Obywatelskiej w Warszawie, był informowany — stwierdził.
Jednym z najmocniejszych fragmentów wystąpienia było zwrócenie się bezpośrednio do prezydenta Warszawy:
— Pytanie, czy tutaj nie doszło do popełnienia przestępstwa z artykułu 231 w postaci niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego Rafała Trzaskowskiego. Ja mam taką radę do pana prezydenta. Nikt nie tańczy, nikt nie śpiewa, tylko niech sobie szuka dobrego adwokata, bo prędzej czy później odpowiedzialność po niego przyjdzie — powiedział Ozdoba.
Europoseł krytykował również działania organów państwa:
— Nie widzę tutaj działań prokuratury, Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ale mam jedną radę do wszystkich tych, którzy uczestniczyli w tym czy wcześniejszym procederze. Róbcie notatki. Róbcie notatki, bo kiedy przyjdzie dzień, że prawdziwa prokuratura zacznie to weryfikować, to nie będzie wam do śmiechu, a Marcin Kierwiński nie będzie udawał tak bezczelnego i chamskiego stylu, tylko będzie musiał się z tego wszystkiego wytłumaczyć — mówił.
Ozdoba ocenił, że sprawa nie kończy się na Dawidzie Kacprzyku:
— To, co tutaj jest, to jest tylko początek góry lodowej, z którą zderzył się ten Titanic, na którym grała muzyka. Ale patologia Platformy Obywatelskiej jak w soczewce została skupiona właśnie tutaj. Dawidka już nie ma, innych już nie ma, ale za to wszystko kiedyś przyjdzie wam zapłacić — stwierdził.
Zdaniem polityka zwrot pieniędzy nie zamyka całej sprawy:
— Samo oddanie pieniędzy nie jest powodem do tego, żeby temat został zamknięty. Pan Dawid Kacprzyk, jak rozumiem, przyznał się w pewnej formule do winy. Nagle korzysta z pomocy jednego z prominentnych działaczy środowiska adwokackiego, więc będzie tutaj ciekawa batalia, której będziemy świadkami — powiedział.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X