Mołdawskie służby nie odnotowały wjazdu Romanowskiego do Naddniestrza. Nowe informacje
Mołdawskie służby nie znalazły informacji, by Marcin Romanowski legalnie przekroczył granicę kraju, posługując się dokumentem wystawionym na swoje nazwisko. Jednocześnie nie wyklucza to jego pobytu w Naddniestrzu. Polskie służby twierdzą natomiast, że polityk miał otrzymać tam schronienie i wsparcie ze strony osób powiązanych z Rosją.
Tusk podał dezinformację?
Pojawiły się kolejne informacje dotyczące miejsca pobytu byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń Onetu, w mołdawskich rejestrach nie ma informacji, aby osoba posługująca się dokumentem wystawionym na nazwisko polityka legalnie przekroczyła granicę tego państwa. Podobne ustalenia ma mołdawska policja.
Nie oznacza to jednak, że Romanowski nie może znajdować się w Naddniestrzu. Dokument zawierający jego wniosek o list żelazny został bowiem nadany w Tyraspolu, a jako miejsce pobytu polityk wskazał adres właśnie w tym separatystycznym regionie Mołdawii.
Brak informacji o przekroczeniu granicy prowadzi do kilku możliwych scenariuszy. Romanowski może znajdować się poza Mołdawią, mógł przekroczyć granicę z pominięciem oficjalnych przejść albo posłużyć się dokumentem wystawionym na inne dane. Sam polityk informował wcześniej, że posiada taki paszport. Według rozmówców Onetu osoby przybywające do Naddniestrza mają być kontrolowane przez obecne w regionie rosyjskie służby, a pobyt cudzoziemców w hotelach ma podlegać zgłoszeniu. Informatorzy oceniają więc, że swobodne przedostanie się do regionu mogłoby wymagać zgody lub pomocy miejscowych struktur. Nie jest to jednak publicznie potwierdzony przebieg wydarzeń.
Do sprawy odniósł się Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Jak przekazał Onetowi, polskie służby posiadają informacje wskazujące, że Romanowski miał uzyskać w Naddniestrzu schronienie i wsparcie ze strony osób związanych z Rosją. Dobrzyński nie przedstawił jednak szczegółów ani źródeł tych informacji. Jak wyjaśnił, ujawnienie trasy ucieczki, miejsca ukrywania się oraz osób, które miały pomagać poszukiwanemu, mogłoby zaszkodzić działaniom prowadzonym przez służby.
Wcześniej premier Donald Tusk twierdził, że według służb państw regionu prawdopodobieństwo przebywania Romanowskiego w Tyraspolu "wynosi 99 proc.". Prokuratura nie przedstawiła jednak publicznie dowodu, który jednoznacznie potwierdzałby aktualne miejsce pobytu byłego wiceministra.
Marcin Romanowski jest poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura przedstawiła mu 11 zarzutów. Polityk kwestionuje legalność prowadzonego przeciwko niemu postępowania i zabiega o uzyskanie listu żelaznego, który umożliwiłby mu odpowiadanie z wolnej stopy po powrocie do Polski.
Romanowski przebywał wcześniej na Węgrzech, gdzie otrzymał ochronę międzynarodową. Jego obecne miejsce pobytu pozostaje oficjalnie niepotwierdzone.
Źródło: Republika, onet.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
W tych województwach najgorsza pogoda. Będzie grzmiało, możliwy nawet grad
Leon XIV z wizytą w San Marino i Rimini. Intensywny dzień papieża
USA: Sąd Najwyższy tymczasowo pozwolił Trumpowi na dalszą budowę sali balowej