Koraliki z Czarnocina. Dziesięć lat, setki prób i jedna, wielka miłość do tradycji
Mają energię, którą zarażają ze sceny i repertuar, który przenosi w świat ludowych pieśni, tańców i zwyczajów. Dziecięcy Zespół Koraliki z Czarnocina obchodzi w tym roku 10-lecie. Jubileusz przyniósł młodym artystom wyjątkowy prezent – tegoroczną Nagrodę Marszałka Województwa Łódzkiego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej.
Kiedy wychodzą na scenę, trudno uwierzyć, że to przede wszystkim grupa dzieci i młodzieży. Śpiewem, tańcem, kolorowymi strojami tworzą opowieść o świecie, który wielu młodych ludzi zna już tylko z książek. I robią to brawurowo. Mogli się o tym przekonać między innymi uczestnicy niedawnej gali rozpoczęcia roku kulturalnego w placówkach Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Koraliki skradły ten wieczór w Filharmonii Łódzkiej.
Zespół działa od marca 2016 roku przy Gminnym Centrum Kultury w Czarnocinie w powiecie piotrkowskim. Jego założycielką, kierowniczką i choreografką jest Milena Dzięcielewska, dyrektor placówki.
- Gdy zaczęłam pracować w Czarnocinie, działał tu dorosły zespół ludowy. W składzie było kilkoro dzieci. Ta mała grupka była zalążkiem Koralików - wspomina Milena Dzięcielewska, z wyksztalcenia choreograf tańców ludowych.
Dziś zespół to trzydzieścioro młodych mieszkańców gminy Czarnocin w wieku od 6 do 20 lat. Podczas prób młodzi artyści poznają pieśni, tańce, zabawy i zwyczaje ludowe. Uczą się również zapomnianej gwary i przygotowują scenki teatralne inspirowane życiem dawnej wsi. W repertuarze pojawiają się także programy tematyczne związane z porami roku, tradycjami świątecznymi, świętami państwowymi.
- Staram się jednak tak dobierać repertuar, aby dzieci wiedziały, o czym śpiewają. To bardzo ważne. To niełatwe zadanie, bo folklor ludowy nie zawiera zbyt wielu dziecięcego repertuaru - opowiada szefowa Koralików.
Połączenie pasji z poznawaniem lokalnego dziedzictwa sprawia, że występy Koralików mają wyjątkowy charakter. Za każdym koncertem kryją się jednak godziny prób, nauki kroków, zapamiętywania tekstów, pracy nad wspólnym brzmieniem. Jest też coś, czego nie da się nauczyć podczas prób - radość ze wspólnego występowania.
- Dobra zabawa jest naszym głównym motto – nie ma wątpliwości Milena Dzięcielewska.
Dziesięciolecie zespołu stało się okazją do wyjątkowego świętowania. W marcu podczas „Gminnego Koszyczka Wielkanocnego” w Czarnocinie, Koraliki zaprezentowały specjalny jubileuszowy występ będący podsumowaniem dekady działalności. Były wspomnienia, wzruszenie i oczywiście muzyka, bez której trudno wyobrazić sobie historię zespołu. Jubileusz pokazał również, że Koralki stały się ważną częścią lokalnej społeczności. Ich występy towarzyszą wydarzeniom gminnym i powiatowym, a młodzi artyści są dziś rozpoznawalnymi ambasadorami lokalnej tradycji. Bardzo popularnymi ambasadorami.
- Mamy kalendarz do końca roku wypełniony zaproszeniami na występy - zdradza Milena Dzięcielewska.
O tym, jak popularny jest zespół w gminie Czarnocin i okolicy, świadczy też kolejka chętnych do tego, aby znaleźć się w szeregach Koralików.
W tym wyjątkowym dla zespołu roku przyszło kolejne ważne wyróżnienie. Zarząd Województwa Łódzkiego przyznał Koralikom Nagrodę Marszałka Województwa Łódzkiego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury. Dziesięć lat Koralików to dekada prób, koncertów, przyjaźni, nauki i spotkań z kulturą. Nagroda jest nie tylko podsumowaniem tego czasu. To także znak, że warto pielęgnować to, co lokalne i dawać młodym ludziom przestrzeń, by mogli opowiadać o swoim dziedzictwie własnym głosem. Koraliki z Czarnocina nie tylko uczą się tradycji. One nie pozwalają tradycji się zakurzyć i sprawiają, że wciąż żyje.
Źródło: lodzkie.pl, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Potężne redukcje w dużym koncernie. Zniknie ponad połowa miejsc pracy
Obrońcy życia ostro o abortomacie: medialne widowisko zamiast prawdziwej pomocy
W największej kopalni soli w Polsce chcą składować... niebezpieczne odpady