Uczniowie nie chcą, prezydent wetuje, a Nowacka swoje. Ma „plan B”...
Szefowa MEN Barbara Nowacka zapowiedziała ominięcie weta prezydenta Karola Nawrockiego i powołanie Rzecznika Praw Ucznia procedurami resortu. Dodała, że komponent seksualny przedmiotu edukacja zdrowotna będzie nieobowiązkowy, by uniknąć „szkolnych awantur”.
Wypowiedź szefowej resortu edukacji w Radiu Gdańsk to reakcja na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który na początku lipca zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Przepisy te miały skatalogować prawa uczniów i powołać system rzeczników ich ochrony. Barbara Nowacka zapowiedziała, że resort nie złoży nowego projektu, a zamiast tego wdroży administracyjny „plan B” przed 1 września.
Nowacka zarzuciła też prezydentowi i jego otoczeniu brak wiedzy merytorycznej o projekcie, którego celem miało być rozwiązywanie sporów wewnątrz szkół, zamiast angażowania kuratoriów.
Minister edukacji odniosła się również do kwestii nowego przedmiotu – edukacji zdrowotnej, który wejdzie do szkół od 1 września. Nowacka potwierdziła, że lekcje obejmujące m.in. medycynę prewencyjną, zdrowe odżywianie i higienę cyfrową będą obligatoryjne, jednak z programu obowiązkowego wyłączono zdrowie seksualne. Szefowa resortu przyznała, że była to odpowiedź na postulaty nauczycieli.
Warto tu przypomnieć, że w roku szkolnym 2025/26 w zajęciach z edukacji zdrowotnej uczestniczyło około 30 proc. uczniów, przy czym w w liceach ogólnokształcących – 10 proc, a w technikach – 8 proc.
Źródło: Republika, PAP, Głos Nauczycielski, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X