Miliony z Krakowa do „złotego chłopca” Tuska? Wojciech Mucha ujawnia nowe fakty
Ponad 1,3 mln zł publicznych pieniędzy miało trafić z krakowskich spółek miejskich do firmy powiązanej z Maciejem Boguckim, który nieoficjalnie jest nazywany „złotym chłopcem Platformy”. Dziennikarz Gazety Polskiej i Niezależnej Wojciech Mucha w specjalnym materiale przedstawił mechanizm bogacenia się ludzi władzy.
"Ludzie władzy" w Krakowie
Sprawa dotyczy umów zawieranych przez miejskie podmioty w Krakowie z firmą Mais Group. Według informacji przedstawionych przez Muchę, na realizację tych kontraktów przeznaczono ponad 1,3 mln zł pochodzących z publicznych środków.
Punktem wyjścia dla analizy były ustalenia Bartosza Bocheńczaka, kandydata Konfederacji na prezydenta Krakowa:
— Domagam się natychmiastowego ujawnienia, na co w gruncie rzeczy te pieniądze poszły. Jesteśmy winni to obywatelom Krakowa — mówił Bocheńczak w rozmowie z mediami.
Jak wskazał Mucha, środki miały pochodzić między innymi z Kraków Nowa Huta Przyszłości S. A., Zarządu Infrastruktury Sportowej oraz Krakowskiego Holdingu Komunalnego. Dziennikarz zwrócił uwagę, że umowy dotyczyły między innymi monitoringu, doradztwa oraz wsparcia komunikacyjnego i wizerunkowego.
Cała uwaga skupia się w tym kontekście na postaci Macieja Boguckiego, prezesa Mais Group:
— Pan Maciej Bogucki to nie jest zwykły przedsiębiorca. To jest tzw. złoty chłopiec Platformy. Ktoś taki jak Sławomir Nowak, tylko młodszy — opisuje Mucha.
Dziennikarz przypomniał również związki polityczne Boguckiego:
— Dziś firmy pana Macieja Boguckiego organizują m.in. płatne śniadania biznesowe z ministrami i prezesami np. Orlenu, PGE i innych spółek, za co biznes płaci grubą kasę, żeby dostać się na takie śniadanie i mieć dostęp do ucha prezesa. To nie jest już jakiś tam zwykły PR. To jest monetyzacja wpływów na skalę ogólnopolską — ocenił.
Pojawia się w związku z tym kwestia zasadności wydatków dokonywanych przez miejskie spółki:
— Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie to miejska jednostka budżetowa odpowiedzialna za rozwój bazy sportowej, za zarządzanie stadionami, ewentualnie za organizację imprez biegowych. Na co musiała dać chłopcu z Warszawy 309 tysięcy? Dlaczego w ogóle dała? Tego nie wiemy — ocenia dziennikarz Gazety Polskiej.
Jeszcze ostrzej komentował wydatki Krakowskiego Holdingu Komunalnego:
— Wytłumaczcie mi, bo tego to już na pewno nie kumam, na co dał jego spółce ponad 400 tysięcy złotych Krakowski Holding Komunalny — wskazuje.
— To jest bulwersujące. W Krakowie chyba są pilniejsze potrzeby. Brakuje pieniędzy na szkoły, na transport publiczny, brakuje pieniędzy na remonty chodników, a tu nagle wydawane jest półtora miliona złotych nie wiadomo na co. Jakieś doradztwo? Jakiś PR? Jakiś marketing? Pytanie, jakie są w ogóle efekty tego, co ten pan dokładnie zrobił dla Krakowa — dodał.
Źródło: Republika, youtube.com/@WSumieWiadomo
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X