Młodzi dla Polski piszą list do prezydent Warszawy. Chodzi o pomnik rotmistrza Pileckiego
Młodzi dla Polski wystosowali list otwarty do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Stowarzyszenie domaga się szybszego wykonania uchwały Rady Miasta w sprawie budowy pomnika rotmistrza Witolda Pileckiego.
Młodzi dla Polski przypominają, że uchwałę ws. powstania monumentu podjęto jednogłośnie ponad 2 lata temu, ale jej wykonanie wciąż nie jest dla Ratusza priorytetem. Władze miasta przekładają również terminy odsłonięcia pomnika. Społeczną akcję budowy monumentu Witolda Pileckiego przy Alei Wojska Polskiego w Warszawie stowarzyszenie zainicjowało w sierpniu 2013 r.
"Otrzymaliśmy informację, że pomnik planowo gotowy będzie na przełomie 2016 i 2017 roku, jednak trudno traktować ten termin jako możliwy do realizacji, gdyż ledwie co Ratuszowi udało się wyłonić w przetargu dostawcę kamienia, z którego pomnik będzie wykonany (1,5 roku po wyłonieniu zwycięskiego projektu pomnika w konkursie), a wciąż pozostaje jeszcze rozpisanie przetargu na wykonanie robót budowlanych: stelażu i placu" – brzmi fragment listu do Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Młodzi dla Polski to stowarzyszenie powstałe w ramach rozszerzenia działalności organizacji uczelnianej powstałej w 2012 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Organizacja stawia sobie za cel przede wszystkim promocję patriotyzmu, zaangażowanie w sprawy publiczne oraz wspieranie aktywności obywatelskiej wśród młodzieży. Wartościami, którymi Młodzi dla Polski kierują się na co dzień, są wolność i patriotyzm.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Najnowsze
Obrońcy życia: "pracownicy wrocławskiego szpitala są przerażeni przyjściem Jagielskiej"
To koniec spekulacji. Jest decyzja Guardioli ws. reprezentacji Włoch
ZUS zaniżył mu emeryturę. Były kolejarz wywalczył 1500 zł podwyżki miesięcznie
Artykuł sponsorowany
Skandal! Zbrodniarz z Wehrmahtu partonem imprezy polityków PO i PSL
Bunt niemieckich księży. Odmawiają błogosławienia par jednopłciowych wbrew decyzji kardynała
Prezydent podpisał ustawę o voucherach dla klientów biur podróży. Nowe rozwiązanie po kryzysie na Bliskim Wschodzie