CBA w domu dziennikarza Republiki. Matczuk o szczegółach
"Zabrali mi telefon, komputer, nic więcej. To kuriozalne z dwóch powodów. Ja w tej sprawie, w której oni działali, nie mam żadnego statusu prawnego" - powiedział na antenie TV Republika Piotr Matczuk, dziennikarz naszej stacji, do którego dziś rano siłowo weszli funkcjonariusze CBA.
CBA pojawiło się dziś rano w domu dziennikarza naszej stacji, Piotra Matczuka. Stacji udało się nawiązać z nim kontakt.
O wydarzeniach z poranka mówił tak:
O 6.00 rano weszło do mnie Centralne Biuro Antykorupcyjne z zespołem bojowym, z długa bronią, dokonali przeszukania, dość kuriozalnego, bo niewiele znaleźli i niewiele zabezpieczyli. Ewidentna sprawa polityczna i trochę nie fair działanie tej władzy, nie pierwsze, nie ostatnie zapewne.
Matczuk poinformował, że funkcjonariusze zabrali mu telefon oraz komputer.
To kuriozalne z dwóch powodów. Ja w tej sprawie, w której oni działali, nie mam żadnego statusu prawnego. Samo to, że takie działanie podejmuje się wobec osoby, która nie ma w sprawie żadnego statusu prawnego, jest już dziwne i moim zdaniem jest nadużyciem władzy
- przyznał.
Dodał, że "w tej sprawie ja rok temu zeznawałem jako świadek, wszystkie wyjaśnienia złożyłem, CBA i prokuratura doskonale wiedziały o wszystkich dokumentach".
Mija rok, zbiega się to z tym, że ludzie przewodzący prokuraturze mają polityczne kłopoty i Donald Tusk też ma kłopoty i nagle dzieje się taka rzecz
- ocenił Piotr Matczuk.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X