Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili około 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
13:53 UE: Szefowa KE zadeklarowała wsparcie dla Armenii w związku z presją gospodarczą ze strony Rosji
13:23 Polska: IMGW ostrzega przed burzami, intensywnymi opadami deszczu i gwałtownymi wzrostami stanu wód
13:02 Sri Lanka: 12 osób zginęło w pożarze domu opieki dla starszych
12:30 Małopolskie: Odnaleziono wrak śmigłowca; w katastrofie w Beskidzie Wyspowym zginął 30-letni pilot
11:39 AFP: nie żyje francusko-irańska autorka komiksów i reżyserka Marjane Satrapi
11:13 Opolskie: Kwietne dywany ułożono w czterech miejscowościach regionu
09:12 Śląskie: Ponad 2300 strażaków interweniowało w związku z intensywnymi opadami deszczu
08:53 Beskidy: W górach deszczowy poranek; warunki na szlakach trudne
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie W sobotę 6 czerwca o godz. 18.00 przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbędą się uroczystości związane z 16. rocznicą jego beatyfikacji. Jednym z wyjątkowych punktów wydarzenia będzie posadzenie drzewka tatrzańskiego przez górali
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na Jubileuszowe Spotkanie Czcicieli Męczenników z Pariacoto, 06-07 czerwca, Kalwaria Pacławska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z Posłem Januszem Kowalskim i konstytucjonalistą dr. Oskarem KIDĄ. 8 czerwca, godz. 18:00. Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg i poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim. 9 czerwca, godz.17:00, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego filia w Elblągu, ul. Stoczniowa 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 10 czerwca, godz. 18:00, aula w domu katechetycznym, ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenia Informujemy, że powstał 565. Klub „Gazety Polskiej” w Hajnówce (woj. podlaskie)
Wydarzenia Informujemy, że reaktywował się Klub "Gazety Polskiej" Kołobrzeg (woj. zachodniopomorskie)
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kołobrzeg, Koszalin zapraszają na spotkanie dr. Markiem Wochem 6 czerwca, godz. 16:00. Hotel Stary Koszalin, ul. Szczecińska 32
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem 15 czerwca, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP na rynku w Bytomiu.

Kopacz: Mam zdecydowanie większe prawo moralne, żeby mówić, co było w Smoleńsku

Źródło: Flickr/ Saeima/ CC BY-SA 2.0

Mam zdecydowanie większe prawo moralne, żeby mówić o tym, co było w Smoleńsku, niż ci, którzy ze Smoleńska czym prędzej udawali się tu do Warszawy, żeby uprawiać politykę na tym nieszczęściu. Chciałabym, żeby Jarosław Kaczyński w swojej mądrości rozważył te słowa - powiedziała Ewa Kopacz.

Kopacz: To mój rząd, biorę za niego odpowiedzialność

Premier Ewa Kopacz powiedziała w TVN24, że były premier Donald Tusk nie pomagał jej w kompletowaniu składu rządu. Podkreśliła, że obecna Rada Ministrów to jej autorski gabinet, za którego pracę bierze pełną odpowiedzialność.

- To jest mój autorski skład. Jak można brać odpowiedzialność za ludzi, których ktoś na siłę by rekomendował? Musiałam być w pełni przekonana do tych ludzi i musiałam im zaufać - podkreśliła Kopacz, pytana w "Kropce nad i", czy były premier Donald Tusk pomagał jej w układaniu gabinetu.

Schetyna już nie chce wyborów w PO w listopadzie

Przekonywała m.in. o kompetencjach szefa MSZ Grzegorza Schetyny. Jej zdaniem, polityk ten sprawdził się wcześniej na funkcji szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych.

- Pamiętam, kiedy ja zostałam ministrem zdrowia, to wcześniej byłam szefową komisji zdrowia. Grzegorz Schetyna przez ostatnie trzy lata był szefem komisji spraw zagranicznych. Proszę mi wierzyć, dajcie mu szansę, on jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. To jest człowiek, który pokaże, że bardzo solidnie się w tym resorcie zaznaczy i będzie bardzo precyzyjnie informował opinię publiczną o swoich przemyśleniach, decyzjach i będzie to robił jak profesjonalista - zapewniła premier.

Oceniła ponadto, iż dobrze się stało, że Schetyna zmienił zdanie i wycofał się z pomysłu organizowania wyborów szefa PO tuż po listopadowych wyborach samorządowych.

- Dobrze, że zmienił opinię i chce pracować na rzecz takiej skonsolidowanej Platformy Obywatelskiej - powiedziała premier.

Według niej, Schetyna przemyślał kwestię terminu wyborów wewnętrznych nie dlatego, że dostał propozycję wejścia do rządu.

- Zrozumiał pewnie, że dzisiaj Platforma ma jedyną, niepowtarzalną szansę walczyć o następną wygraną, w kolejnych wyborach wtedy, kiedy jest zajęta sprawami Polaków, a nie sama sobą - podkreśliła Kopacz pytana o przyczyny zmiany decyzji Schetyny.

Sikorski otrzymał awans

Na pytanie o stanowisko marszałka Sejmu dla b. szefa MSZ Radosława Sikorskiego, Kopacz zwróciła uwagę, że "marszałek Sejmu, druga osoba w państwie, jest wyżej zdecydowanie w hierarchii niż minister".

- Niewątpliwie dla Radosława Sikorskiego to był awans - powiedziała szefowa rządu. - Pamiętajmy też, że Radosław Sikorski siedem lat pracował w rządzie Donalda Tuska - to był najdłużej urzędujący minister w rządzie Donalda Tuska, przez te dwie kadencje - dodała.

Piotrowska da sobie radę

Zapewniła też o kwalifikacjach Teresy Piotrowskiej jako szefowej MSW.

- Panią poseł Piotrowską znam od początku istnienia PO i od tamtej pory jesteśmy w jednym klubie. Znam ją również z życia prywatnego jako taką zdecydowaną, zdeterminowaną, bardzo konkretną i bardzo pracowitą osobę. Wiem, że była wojewodą (bydgoskim), wiem, że pracowała jako szefowa komisji ds. kontroli państwowej. Wiem, że to jest osoba, która nigdy nie będzie przedkładać swojego stanowiska nad dobro ludzi, dla których tam została wysłana - podkreśliła premier. - Wiem, że nigdy nie będzie się trzymała tego stanowiska i jeśli przyjdzie taki moment, że nie da rady, to powie, że nie daje rady. Nie będzie oszukiwać - dodała.

To ja stoję na czele rządu

Odpowiadając na pytanie, co dokładnie chciała powiedzieć zwracając się w środę w Sejmie, do Tuska, że ma dla niego i dla wszystkich wiadomość, że to ona stoi na czele rządu, Kopacz odparła, że chciała powiedzieć dokładnie to, co powiedziała.

- Jestem premierem tego rządu, z legitymacją, którą za chwilę miałam dostać od polskiego parlamentu, czyli wotum zaufania, i pełną odpowiedzialnością, którą na siebie biorę. Poinformowałam, że właśnie ja biorę tę pełną odpowiedzialność za ministrów, za politykę, którą będę w imieniu Platformy prezentować - podkreśliła Kopacz.

Kopacz: To Kaczyński nie potrafi pozbyć się i złego języka, i złego zachowania w stosunku do Donalda Tuska

Szefowa rządu była też pytana, dlaczego prośbę o "zdjęcie klątwy nienawiści" skierowała tylko do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a nie także do Donalda Tuska. Według Kopacz w konflikcie między obu politykami "to właśnie Jarosław Kaczyński nie potrafi pozbyć się i złego języka, i złego zachowania w stosunku do Donalda Tuska". Na sugestię, że gdyby swój apel skierowała także do Tuska, to być może uniknęłaby późniejszych zarzutów polityków PiS, którzy odmawiali jej moralnego prawa do sprawowania funkcji premiera Polski, Kopacz odparła, że niezależnie od tego, co by powiedziała i zrobiła, narzekania PiS pewnie i tak by się pojawiły.

Kopacz: Mam zdecydowanie większe prawo moralne, żeby mówić, co było w Smoleńsku

- Jeśli chodzi o moje predyspozycje moralne (...) to powiem: mam zdecydowanie większe prawo moralne, żeby mówić o tym, co tam było niż ci, którzy ze Smoleńska czym prędzej udawali się tu do Warszawy, żeby uprawiać politykę na tym nieszczęściu. Chciałabym, żeby Jarosław Kaczyński w swojej mądrości rozważył te słowa - uznała szefowa rządu.

Jak zaznaczyła, poprzez swój apel chciała tylko "żeby Polacy, którzy obserwują polski parlament, obserwują polską debatę o rzeczach najważniejszych, nie widzieli kłócących się ze sobą polityków tylko, żeby usłyszeli, nawet w prostym języku, to, co ci politycy mają do zaoferowania". Według niej dzisiaj do Polaków trafia bowiem tylko jeden przekaz z sali sejmowej: "wieczne kłótnie, przepychanki, złe słowa, nieparlamentarne określenia".

- Chyba ten cel osiągnęłam - dodała Kopacz.

pap, telewizjarepublika.pl