Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 672,9 tony. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 12.10 (poniedziałek) koncert Pawła Piekarczyka
WAŻNE! Władze Telewizji Republika złożą w sądzie pozew przeciwko TVN. Chodzi o kłamstwa kolportowane przez dziennikarzy tej stacji dotyczące rzekomych wielomilionowych wpłat reklamowych firmy Zondacrypto na rzecz Telewizji Republika
WAŻNE Referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Rady Miasta Częstochowy odbędzie się w niedzielę, 25 października 2026 roku. Głosowanie w lokalach wyborczych potrwa w godzinach 7:00–21:00
Ważne Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na protest przeciwko prześladowaniom Tomasz Sakiewicza, ul. Pohulanki 2, Gdańsk
14:44 CBOS: 49 proc. Polaków uważa, że system kaucyjny jest niewygodny
14:11 Watykan: papież uda się do szpitala we wtorek przed południem
13:46 Małopolskie: Areszt dla 59-latki zatrzymanej po pościgu, po uszkodzeniu pojazdów i stacji paliw
13:10 Polska: We wtorek maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 7,06 zł za litr, diesel - 8,02 zł
12:29 Podlaskie: Warunkowe aresztowanie nastolatka z zarzutami za filmik z nożem
10:49 Świat: UE przyjęła pakiet sankcji wobec rekordowej liczby ponad 1,6 tys. osób i podmiotów z Rosji
10:30 Lubuskie: Śledztwa ws. zgonu 31-latki w policyjnym areszcie umorzone
08:51 Niemcy: Minister pracy rezygnuje ze stanowiska i kierowania SPD
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem, 12 października, godz. 18:00, Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łódź i Poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom zapraszają na świadectwo Siostry Krystyny Włodarskiej, bliskiej współpracownicy bł. ks. Jerzego Popiełuszki 12 października, godz.18:00 ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Oświęcimiu zaprasza na spotkania rzecznika PiS Rafała Bochenka i Szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego, 13 października (wtorek), godz. 16:00 w Oświęcimiu i godz. 19:30 w Osielcu (pow. suski)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Długołęka zaprasza na spotkanie z pisarzem Stanisławem Srokowskim pt. „Wielkość i dramat polskich Kresów” 15 października, godz. 17:00 Sala parafialna, ul. Wiejska 24, Długołęka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami P. Schabem, J. Teklińskim, M. Czapskim oraz prokuratorem M. Moszowskim, 16 października, godz. 16:00, Aula przy Kościele p.w. św. Franciszka, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Aleksandrów Łódzki II zaprasza na spotkanie z poseł Agnieszką Wojciechowską van Heukelom 16 października, godz. 18:00 ul. Wojska Polskiego 3, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Iława zaprasza na spotkanie z europosłem Tobiaszem Bocheńskim, Jackiem Ozdobą i posłem Andrzejem Śliwką 16 października, godz. 17:00 Hala Widowiskowo-Sportowa ul. Niepodległości 11B, Iława
Wydarzenie Klub GP Tarnowskie Góry, Klub GP Tarnowskie Góry II oraz ROG zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 16.10, g.18, Centrum Bankietowo-Konferencyjne KORAL, ul. Hutnicza 13, Miasteczko Śląskie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Radom zaprasza na wykład Marcina Sołtysiaka, IPN Radom pod tytułem Płk. Jan Sońta "Ośka" - Bohater Polski Podziemnej." 18 października, godz. 17:00 Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Rynek 15, Radom
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z prof. Piotrem Grochmalskim, 18 października, g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 20 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem - 22 października, godz. 18.30, Ośrodek Pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Kościelna 20 w Zduńskiej Woli
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Morąg zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 11:00–14:00 na Dworcu PKP w Morągu (sklep–komis meblowy)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rypin zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy wtorek i piątek przy wejściu na Targowisko Miejskie oraz w niedzielę w pobliżu kościołów obu parafii św Stanisław Kostki i św. Trójcy w Rypinie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Skawina, Ruch Obrony Granic Kraków i Oświęcim zaprasza do składania podpisu pod ustawą „Kara za banderyzm”, 13 października, od godz. 12, Rynek Główny od godz. 17.30 w Nowej Hucie pod kościołem Arka Pana, Kraków

Koniecznie przeczytaj! Działania „polskich” narodowców z pewnością zasługują na to, żeby nazwać je Targowicą 2.0

Źródło:

W Polsce już niedługo wybory do Europarlamentu. Bardzo ciekawe wybory, zwłaszcza, jeżeli przyjrzeć się listom wyborczym „prawicowej” koalicji, nazywającej się Konfederacją do Parlamentu Europejskiego - pisze Zespół "Dobrodzieje" na Facebooku. Poniżej publikujemy całość, bo naprawdę poznać prawdę. Tekst pt. KONFEDERACJA TARGOWICKA 2.0.

Kogo znajdujemy na listach? Oto dwa przykłady…

Okręg nr 3 – podlaskie i warmińsko-mazurskie.

Usunięto obraz.

Oraz:

 Włodzimierz Osadczy - (na foto w środku) 

Usunięto obraz.

 

Obie osoby pochodzą z Ukrainy, a ścisłej – urodziły się w Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej. Tutaj oboje żyli, uczyli się i zapewne pracowali. Czy ich przodkowie przybyli wraz z czerwoną władzą lub wcześniej, jako rusyfikatorzy za czasów caratu? Czy ich przodkowie czuli się Ukraińcami, czy Moskowitami?

 

Nazwisko Osadczy nie występuje wśród Polaków - ani w Ukrainie, ani nigdzie - ale jest bardzo pospolite zarówno wśród Ukraińców jak i Rosjan. W przypadku pana Włodzimierza może być i tak, i tak – zajmiemy się tym już za chwilę.

 

Pierwsza osoba - Lilia Moszeczkowa - zapisująca swoje nazwisko „łacinką” (nawet nie po polsku), to jednoznacznie Rosjanka, która nawet nie udaje Polki. Postać druga - Włodzimierz Osadczy kreuje się na Polaka. Raz pochodzi ze Lwowa, innym razem z Wołynia, ale od bardzo dawna jest „Polakiem” z krwi i kości. Wielki „patriota”, narodowiec. Oboje są gorliwymi „antybanderowcami” – „Polak” i Rosjanka… - „Polska od morza do morza” i „Ruski Mir”. Szkoda, że „Wielkiej Armenii” na liście wyborczej do kompletu brakuje… Były mieszkaniec „Małopolski Wschodniej” i była mieszkanka „Małorosji” - dziś oboje budują “Wielką Polskę” (tymczasowo, bo jeżeli Ukrainę uda się Moskwie wchłonąć, to kolejnym celem będzie „Przywiślański Kraj”).


Jeśli chodzi o Moszeczkową, sprawa jest jednoznaczna, choćby tylko na podstawie tej jednej fotki z jej profilu na portalu społecznościowym „odnoklassniki.ru”:

Usunięto obraz.

 

Usunięto obraz.

 

Nienawiść rosyjskich szowinistów i większości polskich „narodowców” do Ukrainy, to zawsze jest fundament, na którym buduje się polsko-rosyjski „sojusz” (jeżeli może istnieć sojusz drapieżnika z jego przyszłą ofiarą). Udostępnienie pani Lilii miejsca na liście Konfederacji zupełnie nie dziwi- polscy narodowcy już od dawna (żeby nie powiedzieć od zawsze) są pod patronatem Rosji. Jakoś trzeba się odwdzięczać... Darmo nikt niczego nie daje…

 

Pani Lilia pojawia się od czasu do czasu w moskiewskich programach propagandowych (za to w Moskwie dobrze płacą) jako ekspert z Polski. Organizuje nawet pomoc humanitarną z Polski dla separatystów z Donbasu (ale czemuś pomoc płynie poprzez Białoruś i Rosję, i tam jest uzupełniana) . Organizuje propagandową wizytę Korwina-Mikke na Krymie, itd...

 

“Wycieczka” na Krym:

Usunięto obraz.

 

Pani Lilia z wizytą w bazie ”Nocnych Wików” w Moskwie:

Usunięto obraz.

 

W tym komentarzu pani Lilia pisze wprost: ”Podziwiam jego twórczość, poświecenie i patriotyzm”:

Usunięto obraz.

 

A oto przykład „patriotyzmu” herszta Nocnych Wilków. Cytujemy:

 

Przeklinając Stalina, nasi ojcowie szanowali go i szli za niego na śmierć, jak za Chrystusa. Nadszedł czas, aby przestać polewać Stalina brudem. Pomimo faktu, że kilka pokoleń ludzi zostało poddanych praniu mózgu, w historii Rosji pozostaje idolem i niedoścignionym wodzem. Stworzył wspaniałe państwo i uratował cywilizację rosyjską przed upadkiem po rozpadzie carskiego imperium. Wszystko, co dzisiaj posiadamy, zawdzięczamy jemu. Dlatego nie mamy prawa go krytykować.

 

Nocne Wilki pod sztandarami Stalina – Chrystusa „narodowców”

Usunięto obraz.

 

I z tym „podziwem” zgadzają się „polscy narodowcy”?

 

Największy w historii świata zbrodniarz (bo Stalin wymordował więcej ludzi niż Hitler); ten, który wymordował kilkanaście tysięcy oficerów polskich w Katyniu; ten, który wymordował z końcem lat 30-tych ponad 100 tysięcy Polaków żyjących w Związku Sowieckim; ten, który setki tysięcy Polaków wysyłał całymi rodzinami na Sybir podczas II wojny światowej, jest dla Aleksandra Z. porównywalny z Jezusem Chrystusem, a kandydatka polskich narodowców podziwia jego poświecenie i patriotyzm. Czekać tylko aż i Żyrinowski stanie się dla narodowców przykładem patriotyzmu, a ludzie Żyrinowskiego znajdą się na polskich listach wyborczych. Niemożliwe? To, co dziś widzimy, kilka lat temu też wydawało się niemożliwe...

 

Rzecz jasna pani Lilia jest aktywną propagatorką Ruskiego Miru i bardzo ją cieszy rosyjska okupacja ukraińskiej ziemi:

Usunięto obraz.

 

Polak może lubić Ukrainę albo nie, może lubić Ukraińców albo nie, może dawać wiarę historycznej narracji o krwiożerczych banderowcach i łagodnych Polakach albo nie. Jednak każdy uczciwy Polak rozumie, że póki istnieje Ukraina, póty Polska jest osłonięta przynajmniej z jednej strony. Rozumieją to Polacy przelewający krew i oddający życie na wojnie Ukrainy z Moskwą. Te sprawy rozumie każdy uczciwy Polak. Kim więc są „narodowcy”?


Tyle o Rosjance-duginistce w obozie polskich (polskich?) narodowców. Tutaj wszystko jest jasne...

 

Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, jeżeli chodzi o Włodzimierza LEONIDOWICZA Osadczego. Skomplikowana tylko pozornie.

 

Oto kilka słów o jego rzekomo polskim pochodzeniu.

 

Ojciec naszego „bohatera”: Leonid Sawowicz Osadczyj…

Już jego imię oraz nazwisko patronimiczne (utworzone od imienia ojca) mówią nam, jaka jest prawda. Wszak trudno sobie wyobrazić, że to imiona Polaków z Ukrainy, zwłaszcza, gdy chodzi o Wołyń lub Galicję. Ani polskie nazwisko (istnieją tysiące Ukraińców i Rosjan o tym nazwisku, ale nie znaleźliśmy żadnego Polaka), ani polskie imiona…

Idziemy dalej. Pan Osadczy twierdzi, że pochodzi ze Lwowa, a na Wołyniu tylko się wychowywał, taka jest przynajmniej jego ostatnia wersja – wersja „na dziś”. Innym razem enigmatycznie stwierdza, że jego korzenie tkwią w ziemi wołyńsko-podolskiej. Jutro znowu wszystko może się zmienić tak, jak zmienia się ostatnio w Wikipedii:

Usunięto obraz.

Wszystkie wątpliwości mógłby pan Osadczy rozwiać w bardzo prosty sposób - wystarczy ujawnić historię swojej rodziny, oczywiście polską historię. Wszak jeśli Polacy, to prawie na pewno ochrzczeni w katolickich kościołach, jeżeli ze Lwowa lub okolic, to zapewne jakieś ślady polskich przodków pozostały w Ukrainie... Nic z tych rzeczy…

 

Wypływają powoli tylko takie informacje, które jeszcze bardziej podważają wersję pana Osadczego. I nawet nie chodzi tutaj o jego zdjęcie w mundurze Armii Czerwonej. Obywatel ZSRR musiał służyć w tej armii - a Osadczy był wtedy obywatelem ZSRR. Tak więc samo zdjęcie, choć interesujące, niczego nie dowodzi.

 

Poczyniliśmy ciekawsze ustalenia. Na liście mężczyzn zmobilizowanych do Armii Czerwonej po roku 1939 z rejonu Stawyszcze (miasteczko około 30 kilometrów od Białej Cerkwi w kierunku Odessy – na pewno nie „ziemia wołyńsko-podolska”) znajdujemy Sawę Filipowicza Osadczego, powołanego do sowieckiej armii w roku 1940:

Usunięto obraz.

 

Usunięto obraz.

Nie to jest ważne, że został powołany, ale to, Z JAKIEGO REJONU został powołany. Sawa Filipowicz Osadczy już nie żyje, zmarł w roku 1998, schyłek życia spędził w miejscowości Górka Połonka pod Łuckiem:

Usunięto obraz.

Na rosyjskiej stronie internetowej gdzie ludzie poszukują swoich przodków, pod nazwiskiem Osadczy znajdujemy taką informację:

Usunięto obraz.

To ten sam Sawa Filipowicz Osadczy. Data urodzenia dokładnie ta sama, to samo imię, to samo nazwisko i to samo imię ojca. Przypadek jest wykluczony.

 

Zwracamy uwagę, ojciec Władymira ( pardon: „Włodzimierza”) to Leonid Sawowicz Osadczy, sowiecki urzędnik, w latach dziewięćdziesiątych zamieszany w przekręty związane z organizacją przedsiębiorstwa rolniczego w pobliskiej miejscowości Podhajce i późniejszym przekazaniu ziemi wielu mieszkańców wioski w arendę firmie z Kijowa, która okazała się oszustem.

Usunięto obraz.

 

Jego wspólnik z tego okresu - Wasyl Panasiuk - później wsławił się jeszcze inną aferą, wyciągając setki tysięcy dolarów od amerykańskich baptystów na pomoc humanitarną dla miejscowej ludności, za co wylądował w wiezieniu, ale to oddzielny temat. Dzieci za czyny rodziców nie odpowiadają( a tym bardziej za czyny przyjaciół rodziców), wiec nie będziemy rozwijać tego wątku.

Faktem jest jednak, że dziadek naszego Osadczego to nie Lwów i nie Wołyń , lecz Kijów (jeżeli brać pod uwagę miejsce urodzenia), lub okolice Stawyszcza (jeżeli brać pod uwagę miejsce zamieszkania), a więc centralna Ukraina.


Nie wiadomo, kiedy i w jakiej roli wylądował pod Łuckiem (czy wcześniej być może we Lwowie). Na razie nie wiemy... 
Odpowiedzi na te pytania zna na pewno sam pan Wołodymyr / Włodzimierz Osadczy, ale z jakiś przyczyn wstydzi się powiedzieć, jak to było naprawdę...

 

Coś tam niewyraźnie mamrocze o wołyńsko-podolskich korzeniach, coś tam usiłuje tłumaczyć, że czuje się Polakiem… Może czuć się nawet koniem, ale nas interesuje nie to, kim się czuje, ale to, kim naprawdę jest.

 

Kolega Osadczego ze studiów, znany ukraiński historyk Wasyl Rasewycz, raczej krytyczny wobec nacjonalizmu, a więc w tej sprawie tym bardziej wiarygodny, o narodowości Osadczego pisze tak:

Usunięto obraz.

Nie chcę ingerować w tę sprawę. Ale przez cały rok studiowaliśmy razem we Lwowie. Zawsze wiedział[em], że Wołodymyr był z Łucka. Znam jego rodziców, [którzy] nadal tam mieszkają. Był wielkim zwolennikiem polskiej historii i kultury, ale nie był Polakiem.

 

Analogie z XVIII wieku.

Nie zamierzamy nudzić czytelnika opowiadaniem o Targowicy, opowiadaniem o sprzedajnych dygnitarzach i zdradzieckich magnatach. Działania „polskich” narodowców z pewnością zasługują na to, żeby nazwać je Targowicą 2.0 i taki daliśmy tytuł. Na koniec jednak zamierzamy posłużyć się dużo mniej znanym przykładem. Mniej znanym, ale może bardziej pouczającym.

 

Analogia, którą chcemy się posłużyć, to akcja fałszowania polskiej monety przez Prusy, prowadzona w latach 50-tych i 60-tych XVIII wieku.

 

Zaczęło się niewinnie. Prusy zaczęły bić pruską mało wartościową monetę, upodobnioną do monety polskiej. Napisy na monecie o