Przejdź do treści
W Republice O godz. 20:20 gośćmi Edyty Lewandowskiej w Republice będą: Radosław Fogiel (Prawo i Sprawiedliwość) i Piotr Bakun (Nowa Fala)
18:46 Zdjęcia satelitarne przeanalizowane przez dziennikarzy Sky News pokazują, że Iran wzmocnił obronę swoich obiektów nuklearnych i wojskowych, a także przeprowadził ćwiczenia z udziałem sił rosyjskich
17:33 Donald Trump zapowiedział podwyższenie nowych globalnych ceł z 10 na 15 procent.
16:06 Ukraina: wojska rakietowe i artyleria uderzyły pociskami manewrującymi FP-5 Flamingo w zakład zbrojeniowy w Wotkińsku w Rosji, gdzie wybuchł pożar
15:42 180 lat temu wybuchło Powstanie Chochołowskie – zbrojne wystąpienie górali przeciwko austriackiemu zaborcy
14:47 Ukraina: Marszałek Sejmu RP odwiedzi Ukrainę i wystąpi 24 lutego w Radzie Najwyższej
14:10 Gdańsk: Zmarł Mirosław Krawczyk, aktor filmowy i teatralny, związany z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku. Miał 72 lata
13:57 Tatry: Słowaccy ratownicy odnaleźli w sobotę w Żlebie pod Suchą Przełęczą ciało mężczyzny. To najprawdopodobniej poszukiwany 30-latek, który zaginął 14 lutego
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
WAŻNE Kluby „Gazety Polskiej” organizują Wielki Wyjazd na Monte Cassino w dniach 13–21 maja 2026. Szczegóły wielkiwyjazd.pl
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Koszalin zaprasza na spotkanie z poseł Małgorzatą Golińską. 22 lutego, godz. 16:00 Sala przy kościele, ul. bł. ks. Popiełuszki 2, Koszalin
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Brańsk oraz Radny Sejmiku Woj. Podlaskiego Artur Kosicki zapraszają na spotkanie otwarte z Tobiaszem Bocheńskim, Jackiem Sasinem, Sebastianem Łukaszewiczem. 22 lutego, godz. 13:30 Sala Iwonka ul. JP II 24 w Bielsku Podlaskim
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Perth - Australia i Polski Ośrodek Rzymskokatolicki zapraszają na obchody 76. rocznicy przybycia Sybiraków do Perth z obozów w Afryce oraz 86. rocznicy wywózek na Sybir 22 lutego, godz. 9:30 Polski Kościół, 35 Eighth Ave, Maylands
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Tarnobrzegu zaprasza na spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką oraz posłem Rafałem Weberem, które odbędzie się 23 lutego o godz. 17.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Gorzycach (powiat tarnobrzeski)
Wydarzenie Klub „GP” w Bytomiu zaprasza na spotkanie. Gość: poseł Wojciech Szarama. 23 lutego, godz. 17, sala przy parafii WNMP ul. ks. Koziołka 3
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Adrianem Klarenbachem, 23 lutego, godz. 18, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Łomży zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, 24 lutego, godz. 17, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Środa Śląska zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, Robertem Bąkiewiczem, Oskarem Kidą, Jackiem Wroną, 24 lutego, g. 18.00, Hotel Arden, ul. Wrocławska 86, Środa Śląska
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Pleszewie i Poseł Jan Mosiński, zapraszają na spotkanie otwarte z Mateuszem Morawieckim oraz Danielem Obajtkiem, 23 lutego, godz. 17:00 Kampus Uniwersytetu Kaliskiego ul. Poznańska 201 w Kaliszu
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" i poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom zapraszają na spotkanie z posłami: Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem - 28 lutego, godz. 16:00, ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z Pawłem Piekarczykiem poświęcone Żołnierzom Wyklętym, 26 lutego, g. 18, w Polsko Amerykańskim Ośrodku Szkolenia Zawodowego, ul. Kamińskiego 17/19, Łódź
Wydarzenie Klub "GP" Warszawa Bielany-Żoliborz zaprasza na Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 28 lutego, godz. 12:00 msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych, Kościół pw. Dzieciątka Jezus, ul. Czarnieckiego 15, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. zaprasza na XII Piotrkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 1 marca, godz. 17.45 przed Pomnikiem Żołnierzy Wyklętych
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kościerzyna oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Mariuszem Błaszczakiem, Jackiem Sasinem 24 lutego, godz: 18:30 Kino Remus, ul. 3 Maja 9, Kościerzyna
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, Adamem Borowskim, Oskarem Kidą, Jackiem Wroną 26 lutego, godz. 17:00. Aula Katolickiej Szkoły Podstawowej ul. PCK 23, Jelenia Góra
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Grudziądz zaprasza na spotkanie inauguracyjne z udziałem Adama Borowskiego, Adriana Boreckiego oraz Krzysztofa Szczuckiego. 27 lutego, godz. 17:00. Hotel Ibis ul. Piłsudskiego 18, Grudziądz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pleszewie zaprasza na spotkanie otwarte z redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" i prezesem Republiki, Tomaszem Sakiewiczem. 4 marca, godz. 18:00, Zajezdnia Kultury, Kolejowa 3, Pleszew
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z Pawłem Piekarczykiem poświęcone Żołnierzom Wyklętym, 26 lutego, g. 18, w Polsko Amerykańskim Ośrodku Szkolenia Zawodowego, ul. Kamińskiego 17/19, Łódź

Kloss, agent sowieckiego GRU w niemieckim mundurze. Tak w peerelowskim serialu fałszowano historię!

Źródło: TVP

55 lat temu, gdy nadchodziła pora emisji kolejnego odcinka, pustoszały ulice. Wszyscy, no prawie wszyscy gromadzili się przed telewizorami. „Stawka większa niż życie” była jednak przez lata nie tylko bardzo popularnym serialem telewizyjnym. W drugiej połowie lat 60. sporej części Polek i Polaków wręcz organizowała życie. Na „Stawkę” czekało się, oglądało i komentowało.

Młodsi widzowie, zwłaszcza dzieci, odgrywali sceny z serialu, a starsi prowadzili przy nim życie towarzyskie. No cóż, odbiorniki telewizyjne nie były wówczas dobrem powszechnym, więc chętni do oglądania perypetii Hansa Klossa i Hermanna Brunnera musieli korzystać z gościny szczęśliwych posiadaczy „Aladynów”, „Wiseł”, czy „Belwederów”.

W czwartek, 10 października 1968 roku, Telewizja Polska wyemitowała pierwszy odcinek „Stawki większej niż życie”. Mimo iż nie poprzedziła go żadna specjalna akcja promocyjna, serial od początku gromadził przed odbiornikami setki tysięcy widzów.

Jednym z powodów było z pewnością to, że widzowie niespełna dwa lata wcześniej mieli okazję obejrzeć niektórych bohaterów „Stawki” w 14–odcinkowym spektaklu Teatru Telewizji pod tym samym tytułem.

W teatralnej wersji serialu zagrali między innymi Stanisław Mikulski, Emil Karewicz, Marian Kociniak, Wiesława Mazurkiewicz, Barbara Horawianka, Ewa Wiśniewska, Tadeusz Białoszczyński i Henryk Bąk. Ciekawostką był występ nestorki polskiej sceny Stanisławy Perzanowskiej, która w jednym z odcinków („Czarny Wilk von Hubertus”) zagrała Marię, babcię agenta J–23.

To był prawdziwy hit. Może dlatego, że nie było wówczas w telewizji specjalnych atrakcji. Istniał tylko jeden kanał. Emisja programów zaczynała się, jeśli nie liczyć bloku porannego, około godziny 17 i kończyła przed godziną 23. Po latach przyznaję, że „Stawka” nie mogła nie odnieść sukcesu. Po raz pierwszy Polacy zobaczyli nie martyrologię czy tępą politgramotę, ale film, w którym nasi „robią szkopów na szaro” – wspomina 75-letni emerytowany inżynier z Elbląga.

W życiu tego specjalisty budowy maszyn, serial odegrał bardzo ważną rolę. – Nie mieliśmy w domu telewizora, więc oglądałem „Stawkę większą niż życie” u znajomych. Byłem wówczas dwudziestolatkiem i poznałem tam dziewczynę o dwa lata młodszą, też przychodziła na ten serial. Kilka razy odprowadziłem ją do domu. No i po kwartale oświadczyłem się - stwierdza z dumą. I nie był to jedyny przypadek w dziejach serialu, gdy Kloss z Brunnerem wyprawili jego widzów przed ołtarz.

Najważniejsza była jednak, oczywiście, wartka akcja. Widzowie zawdzięczali ją scenariuszowi autorstwa Andrzeja Szypulskiego i Zbigniewa Safjana, których podobno inspirował pierwszy film o przygodach Jamesa Bonda – „Doktor No”.

Oczywiście o tych wpływach nie mówiono publicznie. Serial był politycznie poprawny, choć, co trzeba przyznać, nie przytłaczał ideologią, ale jego wymowa propagandowa była jasna: Polska mogła wygrać wojnę z hitlerowską Rzeszą tylko w sojuszu ze Związkiem Sowieckim (oczywiście – czego już nie dopowiedziano wprost – jako młodszy i mniejszy brat ZSRS).

By tezę tę uzasadnić, trzeba było dokonać licznych przekłamań. W pierwszym odcinku „Stawki” młody Polak Stanisław Kolicki przedostaje się do Związku Sowieckiego, by poinformować sowiecki wywiad o nadgranicznej koncentracji wojsk niemieckich, które, jak przypuszcza, mają uderzyć na ZSRR. Sowieccy funkcjonariusze wykorzystują łudzące podobieństwo naszego rodaka do ujętego nieco wcześniej autentycznego funkcjonariusza Abwehry Hansa Klossa i lokują Kolickiego (perfekcyjnie znającego język niemiecki) w hitlerowskim wywiadzie.

Zręcznie opowiedziane? Zręcznie, jeśli „rozgrzeszyć” twórców serialu z pominięcia takich faktów, jak choćby pakt Hitler-Stalin (Ribbentrop-Mołotow), który przyniósł IV rozbiór Polski (i tym samym powstanie granicy niemiecko–sowieckiej, którą bohatersko pokonywał Stanisław Kolicki), blisko dwuletnią wzorową współpracę ZSRR z III Rzeszą oraz, co oczywiste, kolaborację polskich komunistów z czerwonymi i brunatnymi okupantami.

Tego wszystkiego w filmie nie ma. Nie ma też, poza sporadycznymi wzmiankami, mowy o Armii Krajowej. Kolickiemu vel Klossowi w zmaganiach z III Rzeszą pomagali bliżej nieokreśleni partyzanci oraz „cywilni” współpracownicy, zapewniający mu między innymi łączność radiotelegraficzną z centralą.

Czyim człowiekiem był Hans Kloss? Z pewnością nie agentem polskiego wywiadu, nie miał bowiem nic wspólnego z rządem na wychodźstwie. To nie Londyn skierował go przecież do III Rzeszy i krajów okupowanych.

Kto więc za nim stał? Kto zlecał zadania i kto z nich rozliczał? Było to osławione GRU (Gławnoje Razwiedywatielnoje Uprawlenije) – sowiecki wywiad wojskowy, którego tajemnice przybliżył nam dopiero w latach 90. minionego stulecia Wiktor Suworow.

Przekłamań i „białych plam” jest w serialu znacznie więcej, ale nie za to przecież kochano Hansa Klossa. Właśnie, Hansa Klossa, a nie kreującego tę postać Stanisława Mikulskiego, dla którego zresztą stało się to prawdziwym przekleństwem, czyniąc z niego, praktycznie aż do śmierci, aktora jednej roli.

Zakochani w przystojnym oficerze Abwehry widzowie (przede wszystkim panie), często nie znali nawet dobrze jego prawdziwego nazwiska. Dla nich był i pozostał przez wiele lat Klossem. Podobnego losu nie uniknął też Emil Karewicz – Hermann Brunner. Czy takie zaszufladkowanie opłaciło się obu panom? W latach 60. i 70. nie było od nich popularniejszych, przynajmniej w Polsce, aktorów. Znani, podziwiani, wręcz ubóstwiani, byli prawdziwymi celebrytami ówczesnych czasów. Pisano o nich w kolorowych magazynach, organizowano liczne spotkania, także zagraniczne – byli popularni, co szczególnie pikantne, przede wszystkim w NRD. Jeżeli czegoś brakowało, a dotyczyło to szczególnie Mikulskiego, to nowych, znaczących ról.

W latach 80. kapitan Kloss zapłacił bardzo wysoką cenę za swoją dawną popularność. Mikulski nigdy nie krył swego poparcia dla władz i ustroju PRL. Należał, rzecz jasna, do partii komunistycznej, a nawet był funkcjonariuszem ORMO.

O ile serwilizm taki nie raził specjalnie w latach 70., to gdy reżim rozprawił się siłowo z „Solidarnością” i 13 grudnia 1981 roku wprowadził stan wojenny, publiczność zaczęła oczekiwać od „komediantów” (jak ich nazywał Bohdan Korzeniewski ze Związku Artystów Scen Polskich) czegoś więcej niż tylko kunsztu aktorskiego na scenie.

Ludzie domagali się, by artyści zjednoczyli się z nimi w proteście przeciwko juncie Jaruzelskiego. I aktorzy stanęli z nimi w jednym szeregu, rozpoczynając bojkot telewizji i radia. W gronie tych nielicznych, którzy bojkotu nie podjęli, a nawet publicznie zadeklarowali poparcie „junty Jaruzela”, znalazł się Stanisław Mikulski.

Zapłacił za to straszliwą cenę. Publiczność wytupywała go w trakcie występów teatralnych, bądź kaszlała, gdy dochodziło do jego kwestii.

„Kiedy Major (grany przez Mikulskiego) zwrócił się w stronę loży Chłopickiego (Zdzisław Mrożewski) i otworzył usta, by wygłosić kwestię, teatr zaczął kaszleć. Rozległ się koncert, jakiego nigdy nie słyszałem. Kaszel cienki i gruby, kobiecy i męski, piskliwy, chrapliwy. Mikulski poruszał ustami, lecz jego głos tonął zupełnie w hałasie” – wspominał Bohdan Korzeniewski spektakl „Sto rąk, sto sztyletów” w warszawskim Teatrze Polskim.

Publiczność nie miała zmiłowania dla Mikulskiego nawet po spektaklu. Gdy aktor wychodził do oklasków, widownia na chwilę przestawała bić brawa. Towarzyszyła mu jedynie cisza.

Aktora nie oszczędzono także poza sceną. Na klatce schodowej domu, w którym mieszkał, pojawił się ogromny napis „Miś Kolabor”, a na aucie aktora – białej ładzie – wymalowano dużą czerwoną gwiazdę.

Po roku 1989 Stanisław Mikulski niechętnie wracał do tych lat. Tłumaczył, że nie przyłączył się do bojkotu radia i telewizji gdyż… o nim nie wiedział. – Nikt mi o nim nie powiedział – stwierdził po latach w jednym z wywiadów.

Czy to wiarygodne tłumaczenie? Na szczęście dla nieżyjącego już aktora, mało kto już o tej wypowiedzi pamięta. W pamięci kolejnych pokoleń widzów zapisały się za to liczne kwestie bohaterów „Stawki…”. Niektóre z nich stały się wręcz kultowe, by wspomnieć tylko dwie: „Ręce, ręce, ręce Kloss!”, „Takie sztuczki to nie ze mną Brunner!”.

Panie pamiętają także wspaniałą figurę „naszego człowieka w Abwehrze” i jego nienaganne maniery. Co ciekawe, choć w momencie emisji „Stawki większej niż życie” od wojny upłynęło niewiele więcej niż 20 lat i wciąż bardzo żywe były tragiczne wspomnienia z czasów okupacji, niemiecki mundur, w którym występował Stanisław Mikulski, nie budził wśród większości Polek negatywnych emocji.

Abwehra - wywiad wojskowy - stała niejako z boku niemieckiego aparatu represji i można było ubrać w jej mundur „naszego bohatera” bez narażenia się na społeczny ostracyzm.

Ale były tez inne reakcje. – Nie mogłam oglądać „Stawki większej niż życie”. Jak spędziło się cztery lata w Brzezince, to nie ma się już ochoty oglądać niemieckich mundurów. Nawet jeśli te mundury to mundury Abwehry – wspominała pani Henryka, nieżyjąca już obecnie warszawianka, więźniarka obozu koncentracyjnego.

Portal TV Republika, wch, TVP

Wiadomości

Barcelona ma powód do dumy. Rekordowa Sagrada Familia

Była manifestacja, teraz pora na podpisanie apelu do prezydenta. Chodzi o szkodliwe SAFE

Suski: Polacy nie chcą toksycznego kredytu z programu SAFE!

Nowa Droga Krzyżowa w Bazylice św. Piotra. "Propozycja Dürra została wybrana jednogłośnie"

Jaki zawód jest zawodem przyszłości? Zaskoczenie... [SONDA]

Hollywood w obliczu upadku. Chińska sztuczna inteligencja zmienia reguły gry w branży filmowej

Znane są szczegóły pogrzebu Bożeny Dykiel. Rodzina ma wyjątkową prośbę do żałobników.

Nadchodzą cieplejsze dni. Wiemy, gdzie będzie 9 stopni C.

Filip Kaczyński: KPO pokazuje, jak działa warunkowość w Unii Europejskiej

Ustawa o cyberbezpieczeństwie podpisana. Teraz trafi do Trybunału

Fundacja Pierwszej Damy. Nadchodzi czas konkretnych działań

Mieszkańcy Lubania nie chcą Jagielskiej w swoim szpitalu. Trwa protest

Niemiecka prasa oburzona na prezydenta Nawrockiego. Nie podoba się, że broni Polski!

Cejrowski: nienawidzę ścierwa unijnego. Jakubiak demaskuje. Rokita szczerze o Tusku.

Prof. Jan Miodek w żałobie. Zmarła jego ukochana żona

Najnowsze

Barcelona ma powód do dumy. Rekordowa Sagrada Familia

Jaki zawód jest zawodem przyszłości? Zaskoczenie... [SONDA]

Chińskie AI wchodzi do Hollywood

Hollywood w obliczu upadku. Chińska sztuczna inteligencja zmienia reguły gry w branży filmowej

Znane są szczegóły pogrzebu Bożeny Dykiel. Rodzina ma wyjątkową prośbę do żałobników.

Nadchodzą cieplejsze dni. Wiemy, gdzie będzie 9 stopni C.

Była manifestacja, teraz pora na podpisanie apelu do prezydenta. Chodzi o szkodliwe SAFE

Suski: Polacy nie chcą toksycznego kredytu z programu SAFE!

Nowa Droga Krzyżowa w Bazylice św. Piotra. "Propozycja Dürra została wybrana jednogłośnie"