Zbrodnia katyńska przez lata skrywana. Jak fałszowano prawdę o śmierci tysięcy polskich oficerów
Los tysięcy polskich oficerów przez lata pozostawał tajemnicą, a prawda o ich śmierci była przedmiotem manipulacji i politycznej gry. Zbrodnia katyńska, dokonana w 1940 roku, przez dekady była fałszowana i ukrywana, zanim świat poznał jej rzeczywisty przebieg.
Zbrodnia Katyńska. Minęło 86 lat
13 kwietnia w Polsce przypada Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, ustanowiony przez Sejm RP w 2007 roku dla uczczenia około 22 tysięcy oficerów Wojska Polskiego oraz innych przedstawicieli państwa, w tym m.in. policjantów, urzędników i leśników.
Wśród więzionych było wielu oficerów rezerwy, powołanych do służby po wybuchu wojny, a także przedstawicieli elity społecznej – lekarzy, prawników, nauczycieli, wykładowców, inżynierów, ludzi kultury, dziennikarzy, działaczy politycznych czy urzędników. W obozach przebywali również duchowni różnych wyznań: katoliccy, prawosławni, protestanccy oraz żydowscy.
Wszyscy oni zostali zamordowani w zorganizowanych przez NKWD egzekucjach i pochowani m.in. w Katyniu.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski w 1939 roku do niewoli trafiło około 250 tysięcy polskich żołnierzy i oficerów. Już kilka dni później, 19 września, szef NKWD Ławrientij Beria powołał specjalny zarząd zajmujący się jeńcami wojennymi i internowanymi oraz polecił utworzenie systemu obozów.
Gdzie trafili jeńcy
Zdecydowaną większość szeregowych żołnierzy zwolniono, natomiast oficerowie Wojska Polskiego zostali osadzeni w obozach w Starobielsku i Kozielsku. Funkcjonariuszy policji, Korpusu Ochrony Pogranicza i innych służb skierowano do Ostaszkowa. Starobielsk, położony w pobliżu Ługańska, znajduje się dziś na terenach okupowanych przez Rosję. Kozielsk leży około 250 km od Moskwy, natomiast Ostaszków był najbardziej na północ wysuniętym z tych ośrodków.
Jak ujawniono zbrodnię
Prawda o losie polskich jeńców wyszła na jaw przypadkowo. Po ataku Niemiec na ZSRR miejsca ich pochówku – m.in. Katyń, Piatichatki i Miednoje – znalazły się pod kontrolą Wehrmachtu. O istnieniu masowych grobów w Katyniu wiedzieli już w 1942 roku Polacy pracujący tam przymusowo. Niemcy zainteresowali się sprawą dopiero na początku 1943 roku, po sygnałach od lokalnej ludności. Po rozpoczęciu ekshumacji 13 kwietnia 1943 roku Radio Berlin poinformowało o odkryciu. Wkrótce wiadomość pojawiła się także w prasie okupacyjnej w Warszawie, wywołując duże poruszenie.
Badania i ustalenia ekspertów
Do Katynia zaproszono międzynarodowych ekspertów oraz przedstawicieli Czerwonego Krzyża, aby potwierdzili okoliczności zbrodni. Pod koniec kwietnia 1943 roku rozpoczęły się szczegółowe badania prowadzone przez specjalistów z zakresu medycyny sądowej. W pracach uczestniczyli również Polacy, delegowani przez Polskie Państwo Podziemne.
Analizy wykazały, że egzekucji dokonano w 1940 roku, czyli w czasie, gdy teren ten znajdował się pod kontrolą ZSRR. Wskazywały na to zarówno wyniki badań szczątków, jak i analiza roślinności, którą próbowano zamaskować miejsce zbrodni. Charakterystyczne były także rany postrzałowe zadane w tył głowy z bliskiej odległości.
Zaprzeczenia i propaganda
Władze radzieckie konsekwentnie odrzucały oskarżenia. Prośba polskiego rządu na uchodźstwie o międzynarodowe śledztwo została wykorzystana przez Stalina do zerwania stosunków dyplomatycznych. Mimo że decyzja o zamordowaniu polskich jeńców zapadła w marcu 1940 roku i została podpisana przez najwyższe władze ZSRR, oficjalnie temu zaprzeczano.
Po odzyskaniu tych terenów przez Armię Czerwoną powołano specjalną komisję, która miała udowodnić, że zbrodni dokonali Niemcy. W 1944 roku ogłoszono wyniki wskazujące na rok 1941 i odpowiedzialność Wehrmachtu, jednak raport zawierał liczne nieścisłości.
Reakcja świata i lata milczenia
W czasie wojny państwa zachodnie unikały jednoznacznych ocen. Winston Churchill zalecał Władysławowi Sikorskiemu ostrożność, podkreślając znaczenie utrzymania jedności aliantów. Po wojnie temat stopniowo wracał do debaty publicznej, jednak w Polsce Ludowej obowiązywała oficjalna wersja przypisująca winę Niemcom, a informacje o zbrodni były cenzurowane.
Przyznanie się ZSRR
Dopiero w 1990 roku władze Związku Radzieckiego przyznały, że za zbrodnię odpowiada NKWD, określając ją jako jedną z najcięższych zbrodni stalinizmu. Wkrótce rozpoczęto śledztwo, a dwa lata później Polsce przekazano najważniejsze dokumenty dotyczące sprawy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Zbrodnia katyńska przez lata skrywana. Jak fałszowano prawdę o śmierci tysięcy polskich oficerów
Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan okradziony w Paryżu! Celebrytka wszystko widziała na żywo
Decydujące wybory na Węgrzech. Orban walczy o utrzymanie władzy [SZCZEGÓŁY]