Hołownia: Hennig-Kloska wystrzeliła na orbitę geostacjonarną
Zaprosiliśmy minister Hennig-Kloskę, żeby przed głosowaniem porozmawiała z nami na klubie. Pewnie nie porozmawia, bo skoro koalicja zawisła na niej – wystrzeliła na orbitę geostacjonarną i wydaje jej się, że jest już zbyt ważna, by chodzić do Sejmu i tłumaczyć się posłom – napisał Szymon Hołownia, komentując w ten sposób zamieszanie w koalicji w związku z wnioskiem o odwołanie minister środowiska.
Jest już zbyt ważna, by chodzić do Sejmu i tłumaczyć się posłom z „Czystego powietrza”, podejrzanych historii w BOŚ, czy przedziwnego usunięcia szefa PAN, profesora biologii, z Rady Nadzorczej WFOŚ w Białymstoku
– doprecyzował były marszałek Sejmu.
Jak zagłosuję, jak zagłosujemy? Odpowiedzialnie. Nie nad takim, czy siakim nazwiskiem. Nad stabilnością Polski. (...) I nikt nas nie wyrzuci z koalicji. Nikt z nas nie wyrzuci też Włodzimierza Czarzastego z gabinetu Marszałka Sejmu
– dodał.
Hołownia odniósł się również do złośliwego komentarza swoje niedawnej koleżanki partyjnej, Aleksandry Leo.
Patrzę na cytat poniżej, i oczami duszy widzę już ten dialog na sali, tuż po głosowaniu: Posłanka Aleksandra Leo do mnie: „Dobry piesek”. Ja do posłanki Leo: „Olu, karma wraca”
– napisał.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X