Ekspert w Radiu Republika: Celem strategicznym Rosji pozostaje Polska
Wiceminister obrony Paweł Zalewski miał oświadczyć, że Polska nie chce uczestniczyć w programie nuklearnym i nie życzy sobie broni atomowej na swoim terytorium — to zdumiewające słowa w kontekście starań prezydenta Dudy o nuclear sharing. Prof. Piotr Grochmalski ocenia je jako element szerszego zwrotu rządu Donalda Tuska i ostrzega, że Rosja prowadzi już „fazę zero” wojny przeciw NATO, a Ukraina jest tylko instrumentem.
Prof. Piotr Grochmalski, politolog i korespondent wojenny, w rozmowie w Radiu Republika skomentował wypowiedź wiceszefa MON Pawła Zalewskiego, według której Polska nie chce uczestniczyć w programie atomowym ani stacjonowania broni jądrowej na swoim terytorium. Zdaniem eksperta to zaskoczenie, bo prezydent Andrzej Duda włożył duży wysiłek w to, by Polska weszła w amerykański nuclear sharing.
Grochmalski przypomniał wcześniejsze komunikaty otoczenia premiera — w tym sprzeciw wobec przyjmowania dodatkowych amerykańskich żołnierzy — i nazwał Tuska „słoniem w składzie porcelany” w dyplomacji. Porównał obecną retorykę do czasów „resetu z Rosją” i blokowania tarczy antyrakietowej proponowanej przez administrację Busha, która — według niego — nie podobała się Niemcom i Rosjanom.
Ekspert zaznaczył jednak, że uczestnictwo Polski może iść ścieżką pośrednią. Jedno z polskich lotnisk jest przygotowywane pod kątem operacji sojuszniczych, a F-35 to platforma zdolna przenosić amerykańską taktyczną broń jądrową. Polskie lotniska mogą więc służyć jako punkty lądowania samolotów z taką bronią, co zwiększałoby zdolności odstraszania NATO.
Grochmalski dodał, że USA zmieniają podejście do taktycznej broni jądrowej i rozważają rozszerzenie arsenału, który dziś jest znacznie mniejszy od rosyjskiego. Ocenił też poziom merytoryczny obecnej ekipy odpowiedzialnej za bezpieczeństwo jako niski, wskazując m.in. na wpadki komunikacyjne RCB i ministra Kierwińskiego.
Drugi wątek rozmowy to wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie — formalnie bagatelizowana przez Donalda Trumpa jako „techniczna”, ale odbyta specjalnym samolotem i limuzyną. Grochmalski podkreślił wyjątkową pozycję Ratcliffe’a (był też dyrektorem wywiadu narodowego) i zestawił misję z wizytą Williama Burnsa 22 listopada 2021 r. Wtedy Burns miał przekazać konkretne informacje o przygotowaniach Rosji do inwazji, spotkać się z Jewgienijem Prigożynem i Nikołajem Patruszewem oraz rozmawiać telefonicznie z Władimirem Putinem. Mimo to strona amerykańska — według relacji — wyjechała z przekonaniem, że ataku nie będzie. Kilka tygodni później Rosja wystosowała ultimatum żądające cofnięcia NATO do stanu z 1997 r.
Obecna wizyta zbiegła się z pobytem abp. Paula Richarda Gallaghera z Watykanu. Grochmalski uznał to za wspólną operację sygnalizacyjną USA i Stolicy Apostolskiej. Kluczową postacią po stronie rosyjskiej pozostaje Jurij Uszakow. Odwołując się do analiz ISW oraz raportu Glenna Howarda, Matthew Czekaja i gen. Philipa Breedlove’a (Jensen Foundation), politolog stwierdził, że Rosja prowadzi pełnoskalową wojnę, której celem jest rozkład NATO. Ukraina jest narzędziem, a głównym celem politycznym — od dokumentów z grudnia 2021 r. po dziś — pozostaje Polska.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X