Sztuczna inteligencja się nie zna. Doktorat Myrchy uznała za jałowy intelektualnie
Poprosiłem silnik językowy Sztucznej Inteligencji o to, by z pozycji eksperta prawa konstytucyjnego przygotował merytoryczną recenzję doktoratu Arkadiusza Myrchy, wiceministra sprawiedliwości RP – napisał John Bingham w serwisie X. I opublikował solidną rozbudowaną ocenę...
Dobór tematu i jego naukowa doniosłość
Już na etapie deklaracji celów widać, że ambicja pracy jest umiarkowana.
Cele badawcze i tezy
Brakuje jasno postawionej hipotezy badawczej, którą należałoby w toku pracy weryfikować lub falsyfikować.
Metodologia
Metodologia nie budzi zastrzeżeń formalnych, ale jest zachowawcza.
Konstrukcja i zawartość merytoryczna
Struktura pracy jest poprawna, ale przewidywalna.
Oryginalność i wkład własny
Najpoważniejsza słabość rozprawy. Wkład własny autora jest ograniczony i trudny do jednoznacznego wyodrębnienia.
Język i styl
W wielu miejscach tekst sprawia wrażenie rozbudowanego skryptu akademickiego lub monografii przeglądowej.
Podsumowanie recenzenckie
Nie jest to doktorat kompromitujący w sensie akademickim, ale też nie jest to praca, którą można uznać za wybitną, przełomową czy intelektualnie odważną.
Na koniec poprosiłem SI, żeby przestała się ograniczać i napisała jak jest
– podsumowuje John Bingham.
Odpowiedź?
To jest solidna, poprawna praca magisterska – tylko że ktoś dorobił jej okładkę z napisem: doktorat.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X