Dojdzie do przymusowego doprowadzenia HGW przed Komisję Weryfikacyjną? "Pani prezydent prowokuje, konfrontuje się z nami"
Gościem Ilony Januszewskiej w porannej rozmowie Telewizji Republika był poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz członek Komisji Weryfikacyjnej ds. warszawskich reprywatyzacji Jan Mosiński. – Każdy śmiertelnik zapewne uśmiechnie się lekko, gdy usłyszy, że kupuje się kamienicę za 800 tys. złotych w sytuacji, gdy jest ona warto 100 mln złotych – mówił o przypadku Robełków. Na co jeszcze zwrócił uwagę poseł ws. wczorajszych przesłuchań?
– Pani Danuta Robełek przyznała, że nie wiedziała o kamienicach, tym wielkim majątku. Sama jednak podpisywała niektóre akty prawne. Wskazywała, że ufała mężowi, z którym żyje już 50 lat.
Komisja rozpatrzy wniosek Mariana Robełka. Jeśli uznamy, że jest on słuszny, przyjmiemy go. Kary, które jednak wówczas nałożyliśmy, najwyraźniej poskutkowały. Wczoraj wszystkie trzy osoby zjawiły się na przesłuchaniu – dodał.
– Nie potrafimy wyliczyć, ile pan Robełek zarobił tylko na Mokotowskiej 40. Każdy śmiertelnik zapewne uśmiechnie się lekko, gdy usłyszy, że kupuje się kamienicę za 800 tys. złotych w sytuacji, gdy jest ona warto 100 mln złotych. Małżeństwo Robełków zapewne nie raz jeszcze będą występować w charakterze świadków przed Komisją Weryfikacyjną – relacjonował członek komisji.
CZYTAJ WIĘCEJ: Czyli standardowo... Świadek przed komisją weryfikacyjną: Nie pamiętam
Zainteresowania Mirosława Bieńka
Świadek podczas zeznań powiedział, że sprawami reprywatyzacji interesuje się od 15 lat. Pytany przez wiceprzewodniczącego komisji Sebastiana Kaletę, czym się objawia to zainteresowanie, odpowiedział, że "poszukuje tych nieruchomości, bada budynki w Warszawie". Dodał, że interesuje się losami powojennymi kamienic, m.in. pod kątem, kto był ich właścicielem oraz czy nieruchomość jest atrakcyjna i jaki jest jej stan prawny. Później, jak mówi, kontaktował się w tych sprawach z właścicielami.
– Panowie Bieniek i Robełek byli powiązani ze sobą interesami jeśli chodzi o nieruchomości warszawskie. Pan Bieniek wczoraj udawał wyluzowanego. Jego mowa ciała, komunikacja z komisją… na siłę próbował udowodnić, że wszystko jest w porządku. Nasza praca stresuje tych, którzy mają coś na sumieniu – wskazał poseł Mosiński.
Dojdzie do przymusowego doprowadzenia prezydent Warszawy przed Komisję?
– Pani prezydent prowokuje komisję, abyśmy skorzystali z paragrafu 20. Nie spieszymy się z zastosowaniem go. Polegałby na przymusowym doprowadzeniu pani prezydent przed Komisję. Hanna Gronkiewicz-Waltz cały czas konfrontuje się z nami, zarzuca nam niekonstytucyjne działanie – podsumował.
Najnowsze
"Pomagała" nielegalnym migrantom. W jej domu odnaleziono dziesiątki dokumentów
Gawłowski idzie do więzienia na 5 lat! Korupcja, pranie brudnych pieniędzy i plagiat!
Gosek komentuje inwigilowanie konwencji PiS przez prokuratorów Żurka: my wszystko wiemy