Marszałek Czarzasty zamienił barwy z czerwonych na tęczowe. Infantylne… [SONDA]
Włodzimierz Czarzasty pojawił się w piątek w Sejmie, mając na sobie tęczową flagę. To zapewne gest szefa Lewicy i drugiej osoby w państwie w kierunku środowisk LGBT, którym dziś prezent zrobił Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd stwierdził bowiem, że polskie urzędy mogą rejestrować jednopłciowe małżeństwa zawarte poza granicami Polski. I to mimo tego, że polska Konstytucja mówi jasno: małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
Triumfują środowiska LGBT, triumfuje Czarzasty
Także dzisiaj NSA uchylił wcześniejszy wyrok warszawskiego sądu administracyjnego oraz decyzję odmawiającą wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Jednocześnie sąd zobowiązał kierownika stołecznego urzędu stanu cywilnego do dokonania takiego wpisu.
Z tej okazji marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty postanowił poparadować po sejmowych korytarzach z tęczową flagą na plecach. To zostało odebrane jako wsparcie dla środowisk homoseksualnych, a także aprobata dla werdyktu wydanego przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego zapadł po wcześniejszym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z ubiegłego roku. TSUE odpowiadał wtedy na pytanie skierowane przez NSA w związku z procedurą wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą.
A co tam Konstytucja, co tak akcja "Hiacynt"
W tym miejscu trzeba jeszcze raz podkreślić, że w Polsce najważniejszym aktem prawnym jest Konstytucja. I to właśnie Konstytucja w art. 18 stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Przepis ten określa ustrojową definicję małżeństwa, co jest przedmiotem debat prawnych i politycznych w kontekście ewentualnego wprowadzenia związków partnerskich lub małżeństw jednopłciowych.
Ciekawe, co czerwono-tęczowy marszałek ma do powiedzenia na temat akcji „Hiacynt”, którą władze PRL prowadziły w latach 80-tych przeciwko społeczności homoseksualnej. Czy z tego faktu też jest dumny? Nowa Lewica to w dalszym ciągu kontynuatorka PZPR. Czy się to komuś podoba, czy nie.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X