Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
09:27 Zełenski: zaatakowaliśmy dwa tankowce floty cieni pod Nowowrosyjskiem
08:23 USA: Kalifornijska policja będzie mogła wystawiać mandaty samochodom autonomicznym
07:39 Warmińsko-mazurskie: W nocy spaliła się hala produkcyjna, straty 7 mln zł
07:33 Wielkopolskie: 19 jednostek straży dogasza pożar tartaku
07:32 Wielkopolskie: Usunięto usterkę sieci trakcyjnej na trasie kolejowej Poznań-Berlin
07:09 Warszawa: W niedzielę obchody Święta Narodowego Trzeciego Maja z udziałem Pary Prezydenckiej
06:24 USA: Dwaj nastolatkowie zginęli w strzelaninie w Teksasie; 10 osób jest rannych
03:42 Brazylia: Służby ratownicze: co najmniej sześć ofiar śmiertelnych ulew na płn.-wsch. kraju
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowa Sól zaprasza na X Paradę Motocyklową dla uczczenia 235. rocznicy uchwalenia konstytucji 3 maja - 3 maja godz. 13.30, po Mszy Świętej start z placu przy kościele św Józefa Rzemieślnika, Nowa Sól
Wydarzenie W niedzielę 3 maja o godz. 12 na Cmentarzu Wojskowym odbędzie się upamiętnienie urodzin Marszałka Seniora śp. Kornela Morawieckiego
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem. 4 maja, godz. 18:00. Aula w domu katechetycznym ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z kapelanem Prezydenta RP ks. Prof. Jarosławem Wąsowiczem i koordynatorem zagr. Klubów GP Pawłem Piekarczykiem 5 maja, godz. 18:00 ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Wołomin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalista dr. Oskarem Kida, 5 maja, godz. 17.30 Sala parafialna kościoła MBC, ul .Kościelna 54, Wołomin
Wydarzenie 5 maja w Oratorium Jana Pawła II przy ul. Kościuszki 2 w Bełchatowie, odbędzie się spotkanie z posłami: Markiem Jakubiakiem (Wolni Republikanie) i Mateuszem Morawieckim (PiS). Początek o godz. 18:00
Wydarzenie Nastąpiła zmiana Przewodniczącego Klubu "Gazety Polskiej" w Śremie (woj. wielkopolskie)
Wydarzenie Informujemy, że powstał 562. Klub „Gazety Polskiej” w Staszowie (woj. świętokrzyskie)
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Słupsku wraz z przew. Marzeną Gmińską zapraszają na spotkanie otwarte z Posłem Michałem Kowalskim oraz Oskarem Szafarowiczem w dniu 7 maja 2026r. na godz. 16.30. do Słupska, Hotel pod Kluką, ul. Kaszubska 22
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na spotkanie z Markiem Jakubiakiem, Waldemarem Budą i Pawłem Rychlikiem w Zduńskiej Woli. 6 maja, godz. 18:00, Restauracja Arkadia, ul. Łaska 62
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub „Gazety Polskiej” zaprasza 7 maja o godz. 17 na wieczór autorski prof. Jana Majchrowskiego. Spotkanie poprowadzi redaktor Adrian Stankowski. Mediateka START-META, ul. Szegedynska 13A, Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Piotrkowie Tryb. Zaprasza 7.05.(czwartek) o godzinie 17.30 na spotkanie z dr. Oskarem Kidą w dolnej sali kościoła NSJ - wejście od ulicy Kościelnej
Wydarzenie Ryszard Majdzik zaprasza na wiec poparcia dla referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa, przeciwko likwidacji struktur państwa polskiego i ograniczaniu środków na onkologię. Kraków, 11 maja, Pl. Matejki, g. 14:00

Czarnecki o przyszłości Tuska: Może zostanie specjalnym wysłannikiem w jakiejś części świata | NASZ WYWIAD

Źródło: Telewizja Republika

- Z tego co słychać w kuluarach brukselsko-strasburskich, to, co było siłą Tuska, co zapewniło mu elekcję, czyli wsparcie Angeli Merkel – zwietrzało. To poparcie, zdaje się, należy pisać w czasie przeszłym dokonanym. Osoby z CDU, także z rządu niemieckiego, gabinetu kanclerskiego, w kuluarach mówiły od połowy roku o pewnym zawodzie w prowadzeniu przez niego Rady Europejskiej, a jesienią już wprost z nazwiska Niemcy krytykowali go za fatalne - ich zdaniem - przeprowadzenie szczytu Unii w Bratysławie. To znacznie zmniejsza szanse Donalda Tuska - mówi w rozmowie z TelewizjaRepublika.pl Ryszard Czarnecki, eurodeputowany. Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego mówi o tym, kto może zastąpić Martina Schulza i jaka przyszłość czeka Donalda Tuska w unijnych strukturach.

Michał Dzierżak, TelewizjaRepublika.pl: Kto obejmie stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego po Martinie Schulzu? Mówi się, że będzie to prawdopodobnie polityk Europejskiej Partii Ludowej (EPP). Czy istnieje już jakaś giełda nazwisk, kto ewentualnie objąłby to stanowisko?

Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego: Z zaskoczeniem przeczytałem w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” wypowiedź Hannesa Swobody, austriackiego polityka socjalistycznego, który powiedział, że to inny socjalista obejmie stanowisko przewodniczącego PE po socjaliście Schulzu. Według mojej wiedzy, a wiem bardzo dobrze, to EPP nie odpuści tego stanowiska. Pytaniem jest zatem nie „czy chadecy czy socjaliści” tylko „kto z EPP obejmie to stanowisko”. Formalnie kandydatów jeszcze nie ma, ale mówi się o sześciu nazwiskach.

Zacznę od kobiety, Mairead McGuiness, Irlandki, obecnie wiceprzewodniczącej Parlamentu, która może być czarnym koniem tych wyborów. Została wiceprzewodniczącą, ponieważ wygrała prawybory w EPP kandydując przeciwko kandydatom prezydium partii ludowej i będąc wybrana przez „lud poselski”. Ma bardzo mocną pozycję, szereg kobiet mówi też, że na nią zagłosuje. Drugim kandydatem, o którym mówi się bardzo dużo i jest poważnym pretendentem, jest obecny pierwszy wiceprzewodniczący PE, dwukrotny wiceprzewodniczący KE, Antonio Tajani z partii Berlusconiego, katolik, człowiek z konserwatywnego skrzydła EPP.

Trzecim kandydatem jest były minister w rządzie Francji, 72-letni Alain Lamassoure, który jest już w PE 20 lat, bardzo znany i popularny. Minusem w jego przypadku jest fakt, że w tego rodzaju wyborach w Europie decydują parytety geograficzne, a szefem partii EPP jest już Francuz, Joseph Daul. W związku z tym, prawdopodobnie nie będzie zgody na dwóch Francuzów na dwóch kluczowych dla EPP stanowiskach. Czwartym kandydatem jest były premier Słowenii Lojze Peterle, który byłby kandydatem tzw. nowej Unii, co oczywiście budziłoby pewne zastrzeżenia Donalda Tuska, gdyż Europa Zachodnia nie zgodzi się na dwie osoby z naszej części Europy na trzech najważniejszych stanowiskach w Unii. Piątym kandydatem jest Ottmar Karas, Austriak, przewodniczący delegacji Unia-Rosja, znany z otwartości wobec argumentów Kremla, zwolennik dialogu unijno-rosyjskiego.

Wreszcie kandydat, którego wymieniam na końcu, ale on właśnie, jeśli zdecyduje się kandydować, ma największe szanse. To stosunkowo młody, 42-letni Manfred Weber, szef frakcji EPP z partii CSU w Niemczech. O nim mówi się, że jest elementem pewnego dealu politycznego, który zapadł w Berlinie między CDU, CSU i SPD. Pierwszym elementem dealu jest obsadzenie na stanowisku prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeyera, elementem drugim jest wybór na szefa MSZ Martina Schulza, a trzecim jest wybór Manfreda Webera na przewodniczącego PE z poparciem socjalistów niemieckich, stanowiących znaczącą część frakcji S&D. Jeśli Weber wystartuje, to cześć kandydatów się wycofa, a pozostali będą mieli znacznie mniejsze szanse.

Co więcej, mówi się, że być może będzie to tylko przygotowanie Webera do objęcia w 2019 r. funkcji szefa KE. Byłby to pierwszy niemiecki szef KE od 52 lat. Na razie może okazać się, że wszystkie trzy stanowiska główne w UE trafią w ręce EPP. Socjaliści tego nie zdzierżą. Nie wystarczy im kandydatura Federiki Mogherini na wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej i będą chcieli mieć któreś z trzech najważniejszych stanowisk. Szef KE ma kadencję 5-letnią bez rotacji, a szef Rady Europejskiej ma rotacyjną kadencję 2,5-letnią, więc wiadomo, że socjaliści wyciągną rękę po stanowisko szefa Rady.

Mówił pan o dealu, który funkcjonuje w Niemczech, w którym szefem MSZ miałby być Martin Schulz. On sam jednak twierdzi, że jego ambicje są większe i celuje w kanclerza Niemiec.

Otóż na dzisiaj on wie, że nie wygra wyborów w Niemczech, a nie może sobie pozwolić na porażkę. On mówi, że chciałby być kanclerzem – ja na zasadzie metafory mówię, że chciałbym być prezydentem Polski. Mówi, że chciałby być kanclerzem, ale tak naprawdę chciałby przede wszystkim być szefem SPD. Schulz licytuje, on mówi czego chce na przyszłość, ale doskonale wie, że trampoliną do tego jest zostanie szefem MSZ, a nie byłym przewodniczącym PE. Musi tę funkcję wziąć i z tej pole position atakować pozycję szefa SPD, a potem kandydaturę na kanclerza, choć na to SPD szans na razie nie ma.

Jak maluje się przyszłość Tuska w Radzie Europejskiej? Sugeruje się, że to właśnie jakiś socjalista zostanie w lipcu nowym szefem RE.

Z tego co słychać w kuluarach brukselsko-strasburskich, to, co było siła Tuska, co zapewniło mu elekcję, czyli wsparcie Angeli Merkel – zwietrzało. To poparcie zdaje się należy pisać w czasie przeszłym dokonanym. Osoby z CDU, także z rządu niemieckiego, gabinetu kanclerskiego, w kuluarach mówiły od połowy roku o pewnym zawodzie w prowadzeniu przez niego Rady Europejskiej, a jesienią już wprost z nazwiska Niemcy krytykowali go za fatalne - ich zdaniem - przeprowadzenie szczytu Unii w Bratysławie. To znacznie zmniejsza szanse Donalda Tuska. Piłka jest jeszcze w grze, choć jego notowania spadły, także po decyzji Schulza.

Czy nawet w związku z pewną niepisaną zasadą proporcji sił między największymi frakcjami dojdzie do sytuacji, że pozostanie na trzech najważniejszych stanowiskach trzech polityków EPP?

Tak było już w latach 2009-2010. Potem zawsze był ten przekładaniec, ktoś z S&D miał to jedno z trzech stanowisk czołowych.

Niektóre media w Polsce przemycają informacje o Tusku jako mniejszym złu, straszące, że teraz na jego miejsce przyjdzie komunista z południa Europy.

Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że o żadnym komuniście hiszpańskim ani włoskim się nie mówi w kontekście szefa Rady Europejskiej. Jeśli coś słychać, to raczej o bardzo doświadczonym polityku z kraju bliższego geograficznie Polsce. Tu postawię kropkę.

Jaka będzie przyszłość Tuska, jeśli utraci on stanowisko szefa Rady?

Nie wróci do Polski z prostego powodu - wróciłby, gdyby prezydentem był Komorowski, a nie Andrzej Duda. Wtedy przyjechałby na białym koniu z Brukseli, owiany nimbem międzynarodowego uznania, mniej lub bardziej prawdziwym, i w 2020 r. zmierzyć chciałby się w wyborach prezydenckich z jakimś kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. W obecnej sytuacji, gdy prezydent Duda jest dobrze odbierany w Polsce i na świecie, taki pojedynek by przegrał. Do kraju na pewno zatem nie wróci, a jakaś fucha się dla niego znajdzie na arenie międzynarodowej. Może być też jakimś specjalnym wysłannikiem w jakiejś części świata, a może być również akcja „szukamy pracy dla Donalda Tuska”.

telewizjarepublika.pl