Petycją ws. "zakazu spowiedzi dzieci" zajmie się dziś sejmowa komisja

Czegoś takiego nie było nawet w najmroczniejszych czasach stalinizmu w rządzonej przez komunistów PRL, ale od czego jest "uśmiechnięta Polska" koalicji 13 grudnia. Sejmowa komisja ds. petycji rozpatrzy dzisiaj wniosek, którego autorzy postulują wprowadzenie zakazu... spowiedzi dla dzieci. Podobne rozwiązania obowiązywały przed laty w Związku Sowieckim!
Petycja godząca w podstawowe prawa człowieka, w tym m. in. w prawo do wychowywania dzieci przez rodziców zgodnie z ich przekonaniami, a także łamiąca brutalnie autonomię Kościoła, wpłynęła w październiku 2024 do Sejmu. Dokument "w sprawie zakazu spowiadania dzieci" podpisało 12 tysięcy osób. Do odrzucenia petycji wzywało o wiele więcej. Pod apelami przygotowanymi m. in. przzez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, CitizenGO Polska i Fundację Grupa Proelio podpisało się ponad 100 tys. Polek i Polaków.
Dzisiaj petycją ws. "zakazu spowiadania dzieci" zajmie się sejmowa komisja ds. petycji. Temat zreferuje zastępca przewodniczącego Komisji poseł Urszula Augustyn (a jakże - z PO).
"Petycja w sprawie zakazu spowiadania dzieci" nie ma praktycznie szans na znalezienie większości w Sejmie. Opowiedzieć się za nią mogą najbardziej zajadli "wrogowie Pana Boga" z obozu koalicji 13 grudnia - z KO i Lewicy - ale raczej nie podniesie za nią rękę nikt z ludowców. Także Biuro Analiz Sejmowych, w przygotowanej dla komisji opinii, nie zostawiło na petycji suchej nitki, słusznie zauważając, że wprowadzenie zakazu spowiedzi stanowiłoby niedopuszczalną ingerencję w wolność sumienia i wyznania dziecka, w prawo rodziców do wychowania go zgodnie z własnymi przekonaniami, a także naruszałoby instytucjonalne relacje państwa z Kościołami i innymi związkami wyznaniowymi. Przed wyborami prezydenckimi politycy obozu Tuska, poza najbardziej sfanatyzowanymi, na pewno nie będą chcieli się narażać katolickim wyborcom.
"Niemniej jednak, ponieważ postulat zakazu spowiedzi był bardzo szeroko promowany przez media, uznałem, że warto zaznaczyć sprzeciw i wybić z głowy takie pomysły politykom także na przyszłość. Podpisów w obronie sakramentu pokuty z pewnością byłoby znacznie więcej, gdyby Polacy postrzegali zagrożenie dla niego jako realne, ale i tak jest ich wielokrotnie więcej niż podpisów pod antyklerykalną petycją", komentuje Zbigniew Kaliszuk, wiceprezes Fundacji Grupa Proelio i autor petycji "Bronimy spowiedzi dla dzieci i młodzieży" (cytat podajemy za deon.pl), który podkreśla także, iż "sakrament spowiedzi jest jednym z fundamentów chrześcijaństwa. Oczywiste jest, że dziecko zazwyczaj nie przychodzi do spowiedzi z brzemieniem grzechów ciężkich. Nie zmienia to faktu, że może przeżywać obciążenie sumienia i - tak jak każdemu człowiekowi - potrzebne jest mu miłosierdzie i przebaczenie. Sakrament spowiedzi nie służy jednak tylko do "oczyszczenia" z popełnionych grzechów, ale jest też sakramentem umocnienia łaską. Nie odbierajmy niepełnoletnim możliwości spotkania z miłosierną miłością Boga i doświadczenia Jego łaski. Dla milionów osób, w tym także niepełnoletnich, jest ono ogromną wartością. Pozbawianie dzieci i młodzieży tej możliwości byłoby dla nich wielką krzywdą".
Jak zauważają obrońcy rodziny i Kościoła, sakrament spowiedzi ma znaczenie nie tylko duchowe. Stanowi wsparcie w rozwoju moralnym dziecka i w kształtowaniu jego sumienia. Pomaga w nauce rozróżniania dobra od zła, skłania do refleksji, mobilizuje do wyciągania wniosków, wzięcia odpowiedzialności za swoje zachowanie i naprawienia wyrządzonych krzywd.
Źródło: Republika, kai.pl, deon.pl, sejm.gov
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB