Pół miliona kary, zamknięta neurologia i śmierć młodej pacjentki w Świdnicy. Skąd chaos w szpitalu pod nadzorem KO?
Pół miliona złotych kary od NFZ, dramatyczna śmierć 30-letniej pacjentki i wielomiesięczne zamknięcie oddziału neurologicznego. Dokumenty i interpelacje radnych pokazują skalę chaosu w szpitalu „Latawiec” w Świdnicy, zarządzanym przez środowisko Koalicji Obywatelskiej. Władze powiatu mówią "pewnych względach natury proceduralnej", która mają utrudniać naprawę sytuacji.
Źródło: fot. Republika
Kara NFZ po śmierci 30-letniej Patrycji
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na świdnicki szpital karę w wysokości 537 470,94 zł za niewłaściwą organizację transportu międzyszpitalnego w sprawie 30-letniej Patrycji, która w 2021 r. trafiła na SOR z udarem krwotocznym. Kontrola wykazała wielogodzinną zwłokę w przewiezieniu pacjentki do ośrodka neurochirurgicznego, mimo jednoznacznych wskazań medycznych.
— W wyniku postępowania stwierdzono nieprawidłową organizację i realizację transportu międzyszpitalnego pacjentki, znajdującej się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i wymagającej pilnego leczenia w oddziale neurochirurgicznym. Nieprawidłowe było także formalne przeniesienie pacjentki ze szpitalnego oddziału ratunkowego na oddział neurologiczny i następnie rozliczenie udzielonych jej świadczeń na tym oddziale zamiast w SOR, w którym przebywała — poinformowała tvn24.pl Anna Szewczuk-Łebska, rzeczniczka dolnośląskiego oddziału NFZ.
Według ustaleń NFZ pacjentka przez wiele godzin pozostawała w Świdnicy, a dokumentacja medyczna i sposób rozliczenia świadczeń nie odpowiadały faktycznemu przebiegowi hospitalizacji. Kobieta zmarła. Sprawa następnie trafiła do prokuratury i Rzecznika Praw Pacjenta. Równolegle szpital pogrążył się w kryzysie kadrowym. Od 19 grudnia 2025 r. zawieszono Oddział Neurologiczny i Pododdział Udarowy. Początkowo zapowiadano wznowienie działalności w marcu, jednak starosta świdnicki przyznał publicznie, że najbardziej prawdopodobny termin to dopiero 1 czerwca 2026 roku.
Powód? Brak lekarzy. Neurolodzy masowo składali wypowiedzenia, a pacjenci z udarami są kierowani do Wrocławia lub Wałbrzycha. Jak relacjonują lokalni politycy, w samej Świdnicy pozostawiono jedynie 10 łóżek poudarowych w ramach interny. Skalę zaniedbań ujawnia interpelacja radnego Sylwestra Stachurskiego z Prawa i Sprawiedliwości, złożona już 19 stycznia 2026 roku. Radny wprost pyta władze powiatu, dlaczego mimo wcześniejszych sygnałów nie podjęto skutecznych działań:
— Jakie konkretne działania podjął Pan Starosta oraz Zarząd Powiatu w okresie od sierpnia do grudnia 2025 r., aby zapobiec kryzysowi kadrowemu na Oddziale Neurologicznym w Świdnicy i nie dopuścić do jego czasowego zamknięcia — pyta Sylwester Stachurski.
Radny dopytuje również o rzeczywiste przyczyny odejść lekarzy:
— Ile lekarzy specjalistów neurologów złożyło wypowiedzenia umów o pracę w 2025 r. i jakie były główne przyczyny ich odejść według informacji posiadanych przez organ założycielski — czytamy w interpelacji.
Odpowiedź starosty powiatu świdnickiego Piotra Fedorowicza na interpelację była dość osobliwa:
W dokumencie pojawiają się też pytania o brak systemowych działań naprawczych:
— Czy organ założycielski zlecił lub planuje zlecić niezależną analizę sytuacji kadrowej i organizacyjnej na Oddziale Neurologicznym, w tym audyt warunków pracy lekarzy — pyta radny.
Zestawienie faktów jest miażdżące: śmierć młodej pacjentki, półmilionowa kara NFZ, brak karetek, zamknięty oddział neurologii i brak realnego planu naprawczego. Wszystko to dzieje się w placówce, nad którą nadzór sprawują samorządowcy związani z Koalicją Obywatelską. Władze powiatu odpowiadają, że problemem są "względy proceduralne":
— Na pewno to, co powiedziałem w kategorii pewnika, ze ten oddział wróci do funkcjonowania, ten oddział wróci. Dzisiaj na Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych pewne rzeczy wybrzmiały, więc nie widzę powodu, żebym miał to przed państwem czy przed opinią publiczną skrywać. Otóż są już pewne ustalenia w kontekście tego oddziału, natomiast pewne względy natury proceduralnej i wynikającej w dużej mierze z prawa pracy, że to będzie jeszcze trochę odwleczone w czasie. Rzecz dotyczy rzeczy prozaicznej. Kadra, która ,a zasilić w przyszłości nasz oddział, to kadra która jest związana stosunkiem pracy z jakimiś innymi jednostkami w ramach prawa pracy. I są pewne terminy na wypowiedzenie tychże stosunków pracy. To jest główny powód tego, że to nie będzie na przykład w marcu, ale ten najprawdopodobniejszy termin wznowienia pracy oddziału neurologicznego to jest 1 czerwca — stwierdził na posiedzeniu Rady Powiatu Piotr Fedorowicz.
Mieszkańcy wskazują, że taka odpowiedź nie rozwiązuje jednak żadnej z podnoszonych kwestii.
Źródło: Republika, swidnica24.pl, tvn24.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Konferencja o Republice
Wiadomości
Pół miliona kary, zamknięta neurologia i śmierć młodej pacjentki w Świdnicy. Skąd chaos w szpitalu pod nadzorem KO?
Prezydent Nawrocki po exposé Sikorskiego: zabrakło asertywności wobec Komisji Europejskiej i Niemiec
Najnowsze
Pół miliona kary, zamknięta neurologia i śmierć młodej pacjentki w Świdnicy. Skąd chaos w szpitalu pod nadzorem KO?
Bajońskie zarobki Ewy Wrzosek. ZA CO?!
Prezydent Nawrocki po exposé Sikorskiego: zabrakło asertywności wobec Komisji Europejskiej i Niemiec