Borowski: Wolę więzienie niż przeprosić Giertycha
Adam Borowski, legenda antykomunistycznego podziemia, który w czasach PRL-u otrzymał wyrok 6 lat więzienia za odbicie Janka Narożniaka ze szpitala obstawionego przez UB, dziś w wolnej Polsce odmawia przeprosin Romanowi Giertychowi i woli trafić za kraty. W porannej audycji Radia Republika stwierdził: "Nie ma takiej możliwości, żeby go przeprosił. To wolę iść do więzienia".
Adam Borowski nie ugnie się przed wymogiem przeprosin
Legendarny opozycjonista z czasów PRL, Adam Borowski, w porannej rozmowie w Radiu Republika stanowczo odrzucił możliwość przeproszenia Romana Giertycha, mimo grożącego mu wykonania kary pozbawienia wolności.
Nie ma takiej możliwości, żeby go przeprosił. To wolę iść do więzienia – powiedział Borowski, pytany o warunek zawieszenia kary, jakim miałoby być opublikowanie przeprosin na swoim profilu na Facebooku przez tydzień.
Podkreślił, że nie widzi powodu do przepraszania osoby, którą oskarża o „współpracę z przestępcami” w kontekście afer Polnordu i GetBacku.
Miałbym przepraszać człowieka, który jest niegodziwy i współpracuje z przestępcami? Naprawdę, to jest niemożliwe – dodał.
Blisko 10 tysięcy podpisów pod petycją o ułaskawienie
Sprawa Borowskiego wzbudziła szerokie zainteresowanie opinii publicznej – pod petycją skierowaną do prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawienie zebrało się już blisko 10 tysięcy podpisów. Sam zainteresowany nie wyklucza skorzystania z łaski prezydenckiej, choć podkreśla, że „mi nie wypada” samemu występować z taką prośbą.
Jeżeli ludzie chcą, to ja bym chciał, żeby prezydent mnie oczywiście ułaskawił. Ale to ja muszę z adwokatem porozmawiać – wyjaśnił.
Prezydent Nawrocki wczoraj w Radiu Republika zapowiedział, że wkrótce zajmie się sprawą. Borowski jednocześnie odniósł się do zarzutów o symulowanie choroby:
Ja naprawdę choruję. Naprawdę miałem w 2022 udar. Przez miesiąc nie chodziłem.
„Jesteśmy na pochyłej drodze ku władzy dyktatorskiej”
Borowski ostrzega, że obecna sytuacja prawna w Polsce przypomina mu początki autorytaryzmu. Porównując wyrok, jaki dostał za czasów Jaruzelskiego (6 lat więzienia za akcję odbicia Janka Narożniaka), z obecnym orzeczeniem, stwierdził:
Za Jaruzelskiego dostałem wyrok 6 lat więzienia. Teraz dostałem wyrok za Tuska. A to gdzie my jesteśmy w tej chwili? Jesteśmy na pochyłej drodze ku władzy dyktatorskiej.
Krytykował m.in. działania wobec KRS, brak reakcji „Solidarności” oraz – jego zdaniem – instrumentalne traktowanie prawa przez obecną władzę.
Prawda jest po mojej stronie, ale powiem szczerze, że dostałem taką ilość wsparcia, że naprawdę wzruszenie mi przeszywa serducho – zakończył, dziękując słuchaczom Radia Republika i osobom, które go popierają.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X