Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
18:07 Słowacja: w Tatrach Wysokich odnaleziono zwłoki polskiego taternika, który spadł do Kwietnikowego Żlebu pod Staroleśnym Szczytem
17:44 Ukraina: w wyniku rosyjskiego ataku na obwód zaporoski z użyciem kierowanych bomb lotniczych zginęły trzy osoby, co najmniej pięć osób zostało rannych
16:57 Pomorskie: drzewo spadło na tory między Słupskiem a Ustką; utrudnienia w kursowaniu pociągów
15:49 Siatkówka: polskie siatkarki przegrały w Nankinie z Chinami 1:3 (25:16, 18:25, 23:25, 24:26) na zakończenie pierwszego turnieju Ligi Narodów
14:25 Gdynia: Wznowiono ruch pociągów po śmiertelnym potrąceniu kobiety
14:06 Mazowieckie: Zderzenie pojazdów na S8 koło Wyszkowa, jezdnia w kierunku Warszawy zablokowana
13:40 Lubelskie: Prokuratura bada sprawę zabójstwa młodej kobiety w powiecie bialskim
13:31 RCB: w sobotę utonęła jedna osoba; łącznie od 1 kwietnia utonęło 39 osób
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Kowalskim i konstytucjonalistą dr. Oskarem KIDĄ. 8 czerwca, godz. 18:00. Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg i poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim. 9 czerwca, godz. 17:00, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego filia w Elblągu, ul. Stoczniowa 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 10 czerwca, godz. 18:00, aula w domu katechetycznym, ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra
Wydarzenia Informujemy, że powstał 565. Klub „Gazety Polskiej” w Hajnówce (woj. podlaskie)
Wydarzenia Informujemy, że reaktywował się Klub "Gazety Polskiej" Kołobrzeg (woj. zachodniopomorskie)
Wydarzenie Klub ,,Gazety Polskiej” Ciechanów zaprasza na spotkanie z Posłem do PE Jackiem Ozdobą, Senatorem RP Krzysztofem Bieńkowskim, 12 czerwca, godz. 17.00, ul. Mickiewicza 1, Ciechanów, Sala NSZZ Solidarność
Wydarzenie Klub ,,Gazety Polskiej” zaprasza na spotkanie z Posłem do PE Jackiem Ozdobą, Senatorem RP Krzysztofem Bieńkowskim, 12 czerwca, godz. 19.00, ul. Witosa 1, Chorzele, Strażnica OSP
Wydarzenie ROG zaprasza na Marsz Pamięci w Auschwitz. 86. rocznica transportu Polaków. 14 czerwca, 12:00, Plac przed dworcem PKP Oświęcim
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem 15 czerwca, godz. 17:00 Aula przy parafii WNMP na rynku w Bytomiu.
Wydarzenie 16 czerwca o g. 12.00 przy kościele św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu odbędzie się uroczystość odsłonięcia Pomnika żołnierzy PZW Obwód "Maria"
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Odolanów zaprasza na uroczystość 80. rocznicy śmierci Jana Kempińskiego 21 czerwca, godz. 13:30 pod Pomnikiem Pamięci Bitwy pod Odolanowem

Bez klasy i kultury odwołano dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej. Ministra Wróblewska to „godna następczyni” ppłk. Sienkiewicza

Źródło: PAP, wikipedia

Odwołany ze stanowiska dyrektor Centrum Sztuk Współczesnej Piotr Bernatowicz przedstawił na swoim profilu społecznościowym kulisy tego skandalicznego wydarzenia. Niejaka Hanna Wróblewska, następczyni ppłk. Sienkiewicza na stanowisku nadzorcy kultury narodowej, mimo składanych wielokrotnie zapewnień, że "musi spotkać się" z dyrektorem CSW, nie miała najwyraźniej odwagi spojrzeć mu w twarz przy odwołaniu go ze stanowiska. Pani Wróblewska skryła się za swoją zastępczynią, która wręczyła wypowiedzenie Bernatowiczowi.

Poniżej przedstawiamy stanowisko odwołanego dyrektora.

"Dziś (24 czerwca) rano wróciłem do pracy po urlopie i na biurku znalazłem projekt protokołu pokontrolnego po miesięcznej kontroli prowadzonej przez ostatni miesiąc w CSW ZU przysłany przez Panią Minister. Nie zdążyłem jednak nawet zajrzeć do tego dokumenty, bo zadzwonił telefon i wezwano mnie pilnie do MKiDN, a tam wręczono odwołanie z uzasadnieniem na jakieś 6 stron.

Od zarzutów sformułowanych w tym piśmie będę się oczywiście odwoływał w bardziej obszernymi i szczegółowym piśmie. Mam na to 21 dni. Jednak teraz chciałbym na szybko odnieść się do kluczowych zarzutów sformułowanych w tym piśmie. Wiem, że nieprzychylne mi media będą teraz bezkrytycznie powielać różne zarzuty, z których wiele jest – w mojej opinii – wyolbrzymionych, a inne są całkowicie kłamliwe. Sądzę, że takie odniesienie się na gorąco do tej sprawy jest ważne, by nie wprowadzać w błąd opinii publicznej odnośnie do mojej działalności.
Pismo jest dosyć obszerne, obejmuje dwa zestawy argumentów: argumenty merytoryczne i argumenty z zakresu organizacyjno-finansowego. Te pierwsze są niemal komiczne, na przykład te, w których wykazuje się brak pluralizmu jeżeli chodzi o sztukę współczesną w realizowanym przeze mnie programie w CSW, podczas gdy w mojej opinii CSW przez ostatnie lata było chyba najbardziej pluralistyczną instytucją sztuki nie tylko w Polsce ale i w Europie.

Są też inne argumenty zaskakujące dla mnie, bo niezgodne z prawdą, jak np. to, że w wyniku mojej decyzji zostało zawieszone przyznawanie nagrody im. Kazimierza Malewicza, której głównym organizatorem był Instytut Polski w Kijowie. Instytut Polski w Kijowie wycofał się z jej przyznawania, bo miał zastrzeżenia do patrona tej nagrody. Próbowaliśmy, by mimo wszystko kontynuować promocję sztuki ukraińskiej, w to miejsce powołać inną nagrodę dla artystów ukraińskich im. Jerzego Nowosielskiego i były to działania, o których ministerstwo doskonale wiedziało. Podjęliśmy współpracę m.in. z Narodową Galerią w Kijowie. Niestety agresja Putina na Ukrainę przerwała te zaawansowane działania. De facto jest to oskarżenie o brak promocji sztuki ukraińskiej przez CSW. A przecież w ostatnich dwóch latach mieliśmy dwie duże, największe w Polsce wystawy nowej sztuki ukraińskiej. Ponadto promowaliśmy artystów i artystki z Ukrainy, przyjmowaliśmy ich na rezydencje w CSW. Więc ten argument jest zaskakujący dla mnie i w sumie bolesny.

Pojawił się też argument, że Zamek Ujazdowski zerwał współpracę z instytucją niemiecką Akademie Schloss Solitude w Stuttgarcie (to współpraca w zakresie wymiany rezydentów). Jest to kompletną nieprawdą, bo współpracowaliśmy z nimi, przyjęliśmy rezydentkę z Akademii Schloss Solitude w 2023 roku, podpisaliśmy też umowę na przyjęcie rezydentów z Polski z Akademią Schloss Solitude i Instytutem Adama Mickiewicza. Nagle w lipcu ubiegłego roku niemiecka instytucja zerwała umowę z nami. Zadecydowała, że nie będzie przyjmować artystów z Polski, czyli wstrzymała tę wymianę na kolejny rok.

Stwierdzono też, że w CSW ZU nie są realizowane kursy dla edukatorów, nauczycieli z zakresu sztuki współczesnej, które zapowiadałem w swoim programie. Tymczasem od dwóch lat organizujemy regularne warsztaty dla nauczycieli pt. „Interpretacja sztuki – sztuka interpretacji (nie tylko) na egzaminie maturalnym”, które właśnie realizują te programowe założenia.

Jeśli chodzi o zarzuty finansowo-organizacyjne. Zarzucono mi, że koszty ujęte w planie finansowym zostały przekroczone. Składałem już w tej sprawie wyjaśnienia. Rosły koszty, ale też rosły przychody instytucji. Nie było, co ważne, żadnego przekroczenia finansowego, przekroczenia wydatków. Rok 2023 zamknęliśmy wynikiem finansowym 521 000 zł na plus przy znaczącym blisko dwumilionowym stanie konta bankowego (środki własne). Zwiększone, w dużym stopniu nieprzewidziane, koszty własne zostały pokryte o wiele większymi przychodami. Jednak ministerstwo uznało, że nie ujęliśmy tego w planie i były to koszty nieplanowane i w związku z tym jest to nadużycie.

Pojawił się także zarzut, że przekroczyłem tzw. ustawę kominową, bo wypłaciłem głównej księgowej nagrodę roczną w wysokości 10 tys. złotych brutto za 2023 rok. Jeśli był tutaj jakiś błąd, to wcale nie polegał on na przekroczeniu limitu tzw. ustawy kominowej, a jedynie na braku spełnienia jednego warunku wypłacenia tej nagrody, którym był przepracowany w pełni rok. Zresztą ten błąd zastał naprawiony, a nagroda zwrócona.

Kolejnym powodem mojego odwołania miałoby być to, że zarobki pracowników – i nie chodzi wcale o dyrekcję, ale o wszystkich pozostałych pracowników - CSW są wyższe, niż przewiduje drabinka w regulaminie wynagrodzeń, którą w zeszłym roku zaczęliśmy nowelizować, rozpoczęliśmy konsultacje w tym zakresie ze związkami zawodowymi.

Są też zarzuty – w mojej ocenie - dziwne. Wytknięto nam, że kupiliśmy drukarkę biurową za 2800 zł, podczas gdy zgodnie z planem powinniśmy tę drukarkę wydzierżawić za ok. 4000 zł. We wniosku wskazaliśmy, że planujemy ją wydzierżawić, ale ostatecznie okazało się, że zdecydowanie taniej i bardziej ekonomicznie będzie ją po prostu zakupić.

Są też zarzuty związane z planowaną przez CSW ZU obsługą środków z KPO. W zeszłym roku ministerstwo zleciło nam przygotowanie systemu redystrybucji środków z Krajowego Planu Odbudowy, który jak pamiętamy miały trafić do Polski. Nasza instytucja podpisała porozumienie z MKiDN, że przygotujemy się do dystrybucji tych środków w zakresie sztuk wizualnych, stypendiów i grantów. Musieliśmy bardzo szybko przygotować skomplikowany od strony kadrowej, prawnej i organizacyjnej system, który będzie służył temu zadaniu. Wiązało się to m.in. z nowymi obowiązkami działu finansowego i wielu działów CSW. Teraz ministerstwo zarzuca nam, że pracownicy, kierownicy oraz jeden zastępca dyrektora, którzy przy tym intensywnie pracowali niesłusznie otrzymali dodatki za wykonywaną pracę. Zdaniem pani minister nie powinni oni otrzymać tych dodatków, powinni wykonywać tę bardzo dużą pracę za darmo. Oczywiście to nie jest jakaś duża skala tych wydatków, łącznie na wszystkich pracowników to ok. 36 tys. zł, które były uwzględnione w specjalnej dotacji celowej, którą otrzymaliśmy na ten cel. Zresztą, jeśli chodzi wypłatę dodatkowego wynagrodzenia dla zastępcy dyrektora mieszącą się w powyższej kwocie pytałem o zgodę ministerstwa i dostaliśmy pozytywną odpowiedź.
Najważniejsze jest jednak, że Pani Minister działa w dużym pośpiechu. Nie dała mi czasu ani na zapoznanie się z projektem protokołu pokontrolnego, ani na odniesienie się do sformułowanych tam wniosków. Pomijam już fakt, że moje odwołanie rozpoczęło się, zanim na dobre zakończyła się ministerialna kontrola, a właściwie rozpoczęło się od - w sumie dość obraźliwiej - wypowiedzi Pana Ministra Sienkiewicza o deserze.

Dzisiaj Pani Minister Hanna Wróblewska objawiła się jako realizatorka słów Pana Sienkiewicza."

FB