Semka o atakach na Republikę: Oni chcą, by temat zszedł z agendy
Publicysta Tygodnika do Rzeczy Piotr Semka ostrzega, że mamy do czynienia z zaplanowaną strategią władzy i służb mającą na celu wyciszenie sprawy wielodniowego nękania dziennikarzy Telewizji Republika. Piąty dzień ataków, w tym dramatyczne wtargnięcie do mieszkania Tomasza Sakiewicza i użycie siły wobec jego asystentki, spotyka się – zdaniem gościa – z zaskakującą biernością policji.
Mamy piąty dzień ataków, nękania dziennikarzy telewizji Republika. Tych ataków było bardzo dużo, bo to ponad trzydzieści rozmaitych, od tak drastycznych jak wejście do mieszkania Tomasza Sakiewicza, zastosowanie siły wobec jego asystentki – podkreślił Semka.
Dziennikarz zwrócił uwagę na rażącą różnicę w działaniu policji:
Policja, która w normalnym trybie sprawców fałszywych alarmów potrafi zidentyfikować po pół godzinie do dwunastu godzin, tak mówią policjanci, tutaj pięć dni w ogóle nic nie robi. Zatrzymali kogoś, kogo musieli wypuścić. On rzeczywiście zdaje się nie mieć nic wspólnego z tą całą sprawą.
Semka nie ma wątpliwości, że zatrzymanie 53-letniego mężczyzny z podwarszawskiego powiatu miało charakter pokazowy:
Trudno mi się pozbyć wrażenia, że chodziło aby pokazać, że policja coś robi w momencie, kiedy było największe zainteresowanie tą sprawą, czyli w sobotę. Czyli rozładować napięcie na pozostające pytania, dlaczego policja jest bierna, albo co usprawiedliwiało napad na, tak to wyglądało mniej więcej, na mieszkanie Sakiewicza.
Publicysta opisał całą sekwencję działań: sobotni alarm bombowy w siedzibie stacji, próbę wyciągnięcia wątku obyczajowego przez boty i środowiska związane z Romanem Giertychem (w tym wypowiedzi ks. Kazimierza Sowy, Krzysztofa Brejzy i innych), a następnie szybkie wycofanie się i ogłoszenie zatrzymania.
To była nieudana próba w sobotę rano wyciągnięcia wątku obyczajowego
Zdaniem gościa Radia Republika po nieudanej próbie wywołania skandalu obyczajowego „koło godziny 15 chyba był ten komunikat, że został zatrzymany, tak jakby miało być rozładowanie tego mini kryzysu. A potem rozładowujemy atmosferę, mówiąc, że coś robimy, a potem znowu wygaszamy.
Semka ostrzega przed dalszym scenariuszem, na który liczą rządzący:
Niech Republika sobie krzyczy, ważne jest byle inne media przestały się zajmować już niech tylko sama wyłącznie Republika się tam ciska, irytuje itd., ale już temat jak gdyby zejdzie z agendy.
Publicysta mocno skrytykował także międzynarodowy kontekst sprawy.
Wyobraźmy sobie, żeby do tego typu sytuacji doszło za strasznych reżimowych rządów prawicy, no prawdopodobnie już byśmy mieli Komisję Europejską i wszystkich świętych na świecie zaangażowanych, a tutaj tak jakby w ogóle wjeżdża sobie władza do mieszkania redaktora mediów, o których wszyscy wiedzą, że są opozycyjne i jakby tak w ogóle nic się nie dzieje – powiedział.
Semka przypomniał milczenie organizacji takich jak Reporterzy Bez Granic oraz unijnych instytucji w kontrze do ich aktywności za poprzednich rządów.
Ta gra do jednej bramki jest już ewidentna – podsumował.
Cała rozmowa w poranku Radia Republika ukazuje nie tylko skalę ataków na niezależne media, ale przede wszystkim – zdaniem Piotra Semki – świadomą strategię władzy i służb mającą na celu wyciszenie sprawy i pozostawienie Telewizji Republika w izolacji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X