Prokuratura chce postawić Arkadiuszowi Myrsze zarzut. Może stracić immunitet
Prokuratura chce postawić posłowi KO zarzut złamania ciszy wyborczej podczas zeszłorocznych wyborów prezydenckich - informuje "Rzeczpospolita". Z prokuratury do Sejmu trafi wniosek w sprawie uchylenia immunitetu.
Myrcha broni się
Informację o wniosku w sprawie uchylenia immunitetu potwierdziła TVN24 prokurator Anna Adamiak, rzecznik Prokuratury Krajowej. Przekazała, że wniosek o uchylenie immunitetu Myrchy trafi w piątek do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
17 maja, około godziny 6 rano - dzień przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, w trakcie obowiązywania ciszy wyborczej - na profilu polityka na platformie Facebook pojawiła się grafika zawierająca hasło: "W niedzielę głosuję na Rafała Trzaskowskiego". Wpis zniknął z profilu po około trzech godzinach. Arkadiusz Myrcha przeprosił za ich publikację, argumentując, że doszło do tego "w wyniku błędu ładowania grafik". W radiu RMF FM w czerwcu ubiegłego roku powiedział, że popełnił "głupkowaty błąd".
Podczas ciszy wyborczej zakazane są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje radiowe i telewizyjne oraz publikacje w prasie i w internecie z udziałem kandydatów lub na ich temat, a także wywieszanie plakatów wyborczych i publikowanie sondaży i prognoz wyborczych. Nie można również nawoływać do głosowania na konkretnego kandydata i podawać wyniki sondaży i prognoz również w mediach społecznościowych.
Agitacja wyborcza w czasie ciszy wyborczej jest traktowana jako wykroczenie, natomiast podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży i przewidywanych wyników wyborów – jako przestępstwo. Za złamanie ciszy wyborczej grozić może kara nawet w wysokości 1 mln zł.
Źródło: Republika, X, Rz, TVN24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X