Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP wynoszą 550 ton i mają wartość 276 mld złotych. W 2025 roku NBP był największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie.
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Gdańsku im. Anny Walentynowicz zaprasza na otwarte noworoczne spotkanie z posłami Kacprem Płażyńskim i Andrzejem Śliwką. 26 stycznia 2026 r., godz. 17.00, Gdańska Sala Akwen, ul. Wały Piastowskie 24
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Wejherowie zaprasza na spotkanie z Jackiem Sasinem, Przemysławem Czarnkiem oraz Michałem Kowalskim. Wejherowo, Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko - Pomorskiej ul. Zamkowa 2 w dniu 27 stycznia 2026, godz 19.30
Wydarzenie Zapraszamy na otwarte spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, liderem Ruchu Obrony Granic, które odbędzie się w Darłowie 27 stycznia o godz. 17:00 - Kino Bajka, ul. Morska 56
Wydarzenie Klub ''Gazety Polskiej'' Sierakowice i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, Jackiem Sasinem i Aleksandrem Mrówczyńskim, 27 stycznia, g .17, sala Bieszczadna , ul. Wiejska 11, Sierakowice
Wydarzenie Zapraszamy na otwarte spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, liderem Ruchu Obrony Granic, które odbędzie się w Szczecinie 28 stycznia o godz. 18:00 - sala konferencyjna przy Hotelu Vulcan, ul. Druckiego-Lubeckiego 6a
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 29 stycznia, g.17:00, Częstochowa Aula Solidarności ul. Łódzka 8/12, Częstochowa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Myślenice oraz poseł Władysław Kurowski zapraszają na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, 29 stycznia, g.18.30, Dom Katolicki, ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub GP w Dębicy zaprasza na spotkanie 29 stycznia (czwartek) w Dębicy z Premierem Mateuszem Morawieckim i Europosłem Danielem Obajtkiem. Spotkanie odbędzie się w Domu Kultury Mors o godzinie 17:30
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tarnowskie Góry zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim, 29 stycznia, g. 18:00, Lokal Solidarności ul. Zamkowa 2, Tarnowskie Góry
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i Bractwo Świętego Józefa zapraszają na opłatek z bp. Tadeuszem Lityńskim, z udziałem Wojciecha Modesta Amaro. 31 stycznia g. 15.00 kościół pw. Ducha Św. - ul. Bułgarska w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Warszawie zaprasza na spotkanie z wiceprezesem PiS Patrykiem Jakim i Adamem Borowskim 30.01 piątek 18:00 Stowarzyszenie Wolnego Słowa, ul. Marszałkowska 7, Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Sosonowcu zaprasza na spotkanie z wiceprezesem PiS Patrykiem Jakim 31.01 sobota 13:00 Miejski Klub im. Jana Kiepury ul. Będzińska 65, Sosnowiec
Wydarzenia Ryszard Majdzik i Robert Szczurek zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, liderem ROG. 31 stycznia, godz. 11:00, ul. Świętego Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Perth (Australia) zaprasza na pokojową demonstrację "Reparacje Dla Polski", 31 stycznia, g.10.45, Yagan Square Amphitheatre, 420 Wellington Street, Perth
Wydarzenie Poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom i Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłą minister zdrowia Katarzyną Sójką. Sobota, 31 stycznia, godz. 13:30, ul. Piotrkowska 143, Łódź
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

75 lat temu zginął Jan Rodowicz „Anoda” – bohater Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierz Armii Krajowej

Źródło: niezalezna.pl/IPN

75 lat temu, 7 stycznia 1949 r. zginął Jan Rodowicz „Anoda”, żołnierz Armii Krajowej, Powstaniec Warszawski. Okoliczności jego śmierci do dziś nie zostały wyjaśnione, ale bez wątpienia do tragedii doprowadziły działania funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki.

Jan Rodowicz był uczniem prywatnej Szkoły Powszechnej Towarzystwa Ziemi Mazowieckiej, gdzie wstąpił do 21. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. gen. Ignacego Prądzyńskiego. Uczęszczał do warszawskiego Państwowego Gimnazjum, a później w latach 1935-1939 do Liceum im. Stefana Batorego. W tym okresie został także członkiem 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego, tzw. Pomarańczarni. Jak przypomniał w rozmowie z PAP dr Przemysław Benken z IPN, autor monografii „Tajemnica śmierci Jana Rodowicza +Anody+”, wpływ na postawę Rodowicza miały tradycje walki patriotycznej, szczególnie żywe w jego rodzinie.

„Wywodził się z typowego, warszawskiego środowiska inteligenckiego, rodziny profesora Politechniki Warszawskiej, Kazimierza Rodowicza, w której żywa była pamięć o udziale przodków w walkach o niepodległość, m.in. w Powstaniu Styczniowym. Brat jego matki, gen. Władysław Bortnowski dowodził Armią Pomorze w 1939 r. Można więc powiedzieć, że jego dom był przepełniony historią i tradycjami patriotycznymi” – mówił w rozmowie z PAP dr Benken.

Już na początku okupacji niemieckiej Rodowicz włączył się w działania powstającego Polskiego Państwa Podziemnego. Wstąpił do Szarych Szeregów, gdzie uczestniczył w akcjach sabotażowych. Kontynuował również naukę na tajnych kompletach liceum Batorego i w 1941 r. zdał tam egzamin maturalny. Później zatrudnił się w warsztacie elektrotechnicznym, a następnie Zakładach Philipsa. Po maturze uczęszczał na kurs budowy maszyn i elektrotechniki, a później kształcił się w Państwowej Szkole Elektrotechnicznej, którą ukończył w 1943 r.

Równocześnie kontynuował działalność podziemną. W 1942 r. wziął udział w drugim turnusie Zastępczego Kursu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty Związku Walki Zbrojnej-Armii Krajowej „Agricola”, dzięki czemu uzyskał awans na plutonowego podchorążego. Był też adeptem kursów wyszkolenia bojowego i wielkiej dywersji. W listopadzie 1942 r. mianowano go zastępcą dowódcy 2. drużyny Feliksa Pendelskiego w Hufcu Centrum Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Był bardzo lubiany przez towarzyszy broni. „Wszyscy zapamiętali go, jako duszę towarzystwa. Był człowiekiem kochającym życie. Nie stronił od żartów, miał wielkie powodzenie u swoich koleżanek, ale obiecał sobie, że do końca okupacji nie będzie tańczył. Gdy był w czasie wojny proszony do tańca, tłumaczył, że nie umie tańczyć, co oczywiście było nieprawdą. Uważał, że w tak trudnym okresie nie można się bawić” – zauważył biograf „Anody”.

Rodowicz uczestniczył w wielu akcjach bojowych Armii Krajowej, m.in. w Akcji pod Arsenałem, podczas której odbito z rąk niemieckich Jana Bytnara „Rudego”; akcji „Celestynów”, mającej na celu odbicie więźniów przewożonych do obozu koncentracyjnego Auschwitz, oraz w akcji „Taśma”, w ramach której zaatakowano posterunek niemiecki w Sieczychach.

We wrześniu 1943 r., po zmianie organizacji Grup Szturmowych i stworzeniu Batalionu „Zośka”, Rodowicz został zastępcą dowódcy 3. plutonu Konrada Okolskiego 1. kompanii, którą dowodził Sławomir Bittner pseud. Maciek. W listopadzie otrzymał stopień sierżanta podchorążego i funkcję pełniącego obowiązki dowódcy plutonu „Ryszard” 2. kompanii „Rudy”.

W tamtym okresie uczestniczył m.in. w przygotowaniu akcji uwolnienia więźniów pod Milanówkiem, w ataku na posterunek żandarmerii niemieckiej oraz w wysadzeniu przepustu kolejowego pod Rogoźnem. Równocześnie w pierwszej połowie 1944 r. wspólnie ze swoim plutonem odbył szkolenie wojskowe w Puszczy Białej.

Po wybuchu Powstania Warszawskiego początkowo walczył na Woli, gdzie był zastępcą dowódcy 3. plutonu „Felek” 2. kompanii „Rudy” Batalionu „Zośka”. Brał m.in. udział w walkach o Cmentarz Ewangelicki, a 9 sierpnia został ciężko ranny w czasie ataku na szkołę przy ul. Spokojnej. 11 sierpnia został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari V klasy. Otrzymał również stopień porucznika.

31 sierpnia po ewakuacji Starówki przedostał się kanałami wraz z grupą rannych żołnierzy Batalionu „Zośka” na Śródmieście. Na tydzień trafił do szpitala przy ul. Hożej, a później dołączył do kolegów walczących na Czerniakowie. 15 września został ponownie ranny, podobnie jak następnego dnia podczas transportu do szpitala. Nocą z 17 na 18 września żołnierze tzw. armii Berlinga przewieźli go pontonem przez Wisłę na Pragę. Później przybywał na leczeniu w Otwocku, skąd powrócił na początku 1945 r. do rodziny przebywającej w Milanówku.

Odnowił kontakty ze współtowarzyszami z Batalionu „Zośka”, m.in. Henrykiem Kozłowskim pseudonim Kmita, który polecił go na dowódcę oddziału dyspozycyjnego szefa Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych płk. Jana Mazurkiewicza. Rodowicz zajmował się tam m.in. akcjami propagandowymi przeciwko władzom komunistycznym oraz ochroną odpraw szefostwa Delegatury.

W sierpniu 1945 r., po rozwiązaniu DSZ, przeprowadził się do Warszawy, gdzie wspólnie z członkami Batalionu „Zośka” nadzorował ekshumację i pochówek poległych współtowarzyszy na stołecznych Powązkach. Po apelu płk. Mazurkiewicza z września 1945 r. ujawnił się przed Komisją Likwidacyjną AK Okręgu Centralnego, z którą później przez pewien czas współpracował. W tym okresie zajmował się także spisywaniem list poległych i zaginionych żołnierzy Batalionu „Zośka” i współtworzył Archiwum Baonu Zośka. „Dzięki jego zaangażowaniu środowisko batalionu pozostało zintegrowane. Ci, którzy przetrwali, dzięki Anodzie spotykali się w kolejnych latach na zimowiskach urządzanych w górach. Jego działania, zmierzające do zachowania pamięci historycznej, sprawiły, że duża część jego archiwum przetrwała do dziś i nasza wiedza o Armii Krajowej jest większa” – mówił dr Benken.

Rodowicz rozpoczął też studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej, z którego w kolejnym roku przeniósł się na Wydział Architektury. „Chciał uczestniczyć w odbudowie zrujnowanej Warszawy” – wskazał historyk z IPN.

Komuniści uznawali go za ważnego członka konspiracji antyniemieckiej i poakowskiej. Miał bogate doświadczenie, jako oficer Armii Krajowej, a tym samym uznawano, że posiada umiejętności niezbędne do dowodzenia oddziałami partyzanckimi, które mogłyby także wystąpić przeciwko władzy komunistycznej w przypadku wybuchu III wojny światowej. Reżim zdawał sobie również sprawę z antykomunistycznych poglądów +Anody+ i pozostałych żołnierzy Armii Krajowej i tego, że nie akceptują oni tzw. nowej rzeczywistości” – wyjaśnił dr Benken. Jego zdaniem te założenia były podstawą do rozpoczęcia inwigilacji Rodowicza „Anody”. Badacz dodał, że w tym okresie w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego zapadła decyzja o przystąpieniu do ataku na całe środowisko weteranów Armii Krajowej z dawnego zgrupowania płk. Jana Mazurkiewicza ps. Radosław. Pretekstem do pierwszych aresztowań było m.in. ukrycie przez żołnierzy AK broni, którą walczyli w Powstaniu Warszawskim.

24 grudnia 1948 r. „Anoda” został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i przewieziony do gmachu MBP, gdzie poddano go brutalnemu śledztwu, którego celem było zmuszenie go do zeznań obciążających jego kolegów. „Był pierwszym aresztowanym weteranem z dawnego Zgrupowania AK „Radosław”. Prawdopodobnie bezpieka uznawała, że będzie ważnym uczestnikiem przygotowywanego dużego procesu pokazowego. Rodowicz miał być pierwszą kostką domina doprowadzającego do masowych aresztowań członków Armii Krajowej. Jak podkreślił dr Benken, osoby, które miały zostać aresztowane, w owym czasie nie prowadziły jakiejkolwiek działalności antykomunistycznej i nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia dla dyktatury komunistycznej. Celem funkcjonariuszy bezpieki było m.in. zmuszenie „Anody” do obciążenia jego przełożonego z okresu powstania, płk. Mazurkiewicza.

Rodowicz zginął w niejasnych okolicznościach 7 stycznia 1949 r. Zdaniem prokuratury i UB wyskoczył z czwartego piętra budynku. Według dr. Benkena „niezależnie od tego, jakie były faktyczne przyczyny zgonu Rodowicza, odpowiedzialność za jego śmierć ponosi komunistyczny aparat bezpieczeństwa”. W opinii autora „Tajemnicy śmierci Jana Rodowicza +Anody+” mało prawdopodobne jest, aby bohater Armii Krajowej został celowo zamordowany przez funkcjonariuszy bezpieki, ponieważ zgromadzone w ciągu dwóch tygodni od aresztowania zeznania są bardzo lakoniczne, a tym samym zamordowanie przyszłego uczestnika procesu pokazowego byłoby pozbawione sensu. „+Anoda+ był dla nich na tak wczesnym etapie śledztwa zbyt cenny” – zwrócił uwagę historyk. Jego zdaniem funkcjonariusze bezpieki wbrew intencjom prowadzącego śledztwo „posunęli się zbyt daleko” w wymuszaniu zeznań przemocą. „Później mogli chcieć ukryć swoją niekompetencję i postanowili upozorować samobójstwo, wyrzucając ciało przez okno. Nie można też wykluczyć, że Rodowicz postanowił popełnić samobójstwo pod wpływem gróźb kierowanych podczas przesłuchań wobec jego rodziny oraz narzeczonej. Prawdopodobnie stosując tortury, funkcjonariusze UB prędzej czy później byliby też w stanie wymusić zeznania obciążające jego dawnych kolegów z konspiracji” – mówił dr Benken.

Historyk z IPN uważa również, że aresztowany wiedział także, iż śledztwo zatacza coraz szersze kręgi i celem komunistów jest eliminacja całego środowiska weteranów zgrupowania AK „Radosław” z życia publicznego. Dodał, że samobójczego skoku Rodowicza nie należy postrzegać, tak jak chcieliby tego komuniści, którzy twierdzili, że „Anoda” załamał się w śledztwie. „Tak twierdził nadzorujący przesłuchania Wiktor Herer, który po 1989 r. zeznawał, że Rodowicz załamał się w śledztwie i miał jakoby pretensje do swoich dawnych przełożonych z AK i gorzko przeżywał sytuację, w której się znalazł po aresztowaniu. „Wydaje się raczej, że samobójstwo było najwyższą ofiarą ze swojego życia, aby komuniści nie mogli wykorzystać wymuszanych w śledztwie zeznań. Prawdopodobnie nigdy nie wyjaśnimy wszystkich okoliczności tego zgonu” – zaznaczył dr Benken.

75 lat temu zginął Jan Rodowicz „Anoda”. Bohater Polskiego Państwa Podziemnego#PAPInformacje https://t.co/Rwlw3pJHGv

— PAP (@PAPinformacje) January 7, 2024
portal tvrepublika.pl,X, PAP

Wiadomości

reklama mięsa

Polityka klimatyczna: Zakazują reklam paliw kopalnych i mięsa

Katastrofa samolotu w USA. Startował w zamieci

Zatonął prom. 350 osób na pokładzie. Trwa akcja poszukiwawcza

IDF zaatakował cele Hezbollahu w Libanie

Trump ostrzega Kanadę, co zrobi, jeśli stanie się „portem przeładunkowym” dla Chin

Szycha w chińskiej armii podpadła Xi Jinpingowi. Będą czystki?

Wieczorna strzelanina w Berlinie. Są ranni, dwie osoby walczą o życie

Steinbach chce od Polaków wielkiego odszkodowania. Kiedyś słodził jej Tusk

2-letnie dziecko postrzelone z broni myśliwskiej. Policja bada okoliczności zdarzenia

Marznący deszcz i gołoledź w nocy z niedzieli na poniedziałek. Ostrzeżenia IMGW i RCB

Żukowska „nie wie”, czy w sprawie Czarzastego „wszystko jest OK”

USA finalizują przygotowania do ataku na Iran. Decyzja jeszcze nie zapadła

„Ten system nie działa”. Politycy komentują wejście policji do KRS

W Betlejem rusza renowacja Groty Narodzenia Pańskiego

Olga Malinkiewicz publikuje skandaliczne nagrania. Seniorzy mieli być zastraszani i poniżani?

Najnowsze

reklama mięsa

Polityka klimatyczna: Zakazują reklam paliw kopalnych i mięsa

Donald Trump

Trump ostrzega Kanadę, co zrobi, jeśli stanie się „portem przeładunkowym” dla Chin

Xi Jinping

Szycha w chińskiej armii podpadła Xi Jinpingowi. Będą czystki?

Wieczorna strzelanina w Berlinie. Są ranni, dwie osoby walczą o życie

Steinbach chce od Polaków wielkiego odszkodowania. Kiedyś słodził jej Tusk

lotnisko w Bangor

Katastrofa samolotu w USA. Startował w zamieci

zatonięcie promu

Zatonął prom. 350 osób na pokładzie. Trwa akcja poszukiwawcza

atak na pozycje w południowym Libanie

IDF zaatakował cele Hezbollahu w Libanie