35 tys. osób na Mszy Św. na poznańskim stadionie. Kard. Parolin: Wasza tak liczna i gorliwa obecność ukazuje, że Pan żyje i działa
INEA Stadion w Poznaniu gościł dzisiaj 35 tys. tysięcy ludzi, którzy zebrali się tam, aby uczestniczyć we Mszy Św. wieńczącej centralne obchody 1050. rocznicy chrztu Polski. Nabożeństwo z chrztem dorosłych i posłaniem odprawił legat papieski, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin. – Historia waszego szlachetnego narodu, z jego dramatami i jego wspaniałym odrodzeniem świadczy, że Jezus zmartwychwstał i nie opuszcza swych wiernych uczniów oraz że Maryja, jego Matka, nieustannie wstawia się za Polską. Mówią o tym całe dzieje waszej ojczyzny – mówił watykański hierarcha.
– Wasza tak liczna i gorliwa obecność ukazuje, że Pan żyje i działa, że Chrzest Polski, który miał miejsce 1050 lat temu, nadal wydaje swoje niezliczone owoce łaski – powiedział w homilii kard. Pietro Parolin podczas mszy na poznańskim stadionie. – Dziękujcie Bogu za cenny dar wiary, którą dziś celebrujemy z okazji 1050-tej rocznicy chrztu księcia Mieszka I z dynastii Piastów, wydarzenia, które było jak drzwi szeroko otwarte, aby zrodził się wasz naród (...). Dziękujcie Mu za dar pokoju i stabilności granic waszego kraju, tak często doświadczanego konfliktami i rozbiorami – dodawał.
Wczoraj uroczysta Msza Święta pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Pietro Parolina odbyła się w poznańskiej bazylice archikatedralnej, homilię wygłosił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. CZYTAJ WIĘCEJ...
Wczoraj w związku z 1050. rocznicą Chrztu Polski i początków państwowości o godz. 12.00 w Sali Ziemi na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich miało miejsce historyczne posiedzenie Zgromadzenia Narodowego w Poznaniu. Specjalne orędzie wygłosił prezydent Andrzej Duda. CZYTAJ WIĘCEJ...
Najnowsze
Kraskowski aresztowany na podstawie poszlak. Sypie się wersja policji
Czarzasty blokuje prezydencki projekt ustawy. "Nie będzie procedowany"
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Gosek nie odpuszcza po interwencji u Tomasza Sakiewicza. „To budzi poważne wątpliwości”