Ziemkiewicz o arogancji UE: Przestali udawać
W porannym wywiadzie dla Radia Republika publicysta Rafał Ziemkiewicz ostro krytykuje arogancję władz Unii Europejskiej, które forsują kontrowersyjne umowy handlowe bez względu na interesy państw członkowskich. Omawiając umowy z Mercosurem, Indiami czy Australią, Ziemkiewicz podkreśla rosnące egoistyczne interesy Niemiec i iluzje Polaków co do solidarności w UE.
W ostatnim czasie władze Unii Europejskiej wykazują niesłychaną arogancję, wprowadzając kolejne umowy handlowe bez liczenia się z opinią publiczną i interesami krajów członkowskich. Jak podkreśla Rafał Ziemkiewicz:
Dwie rzeczy z tego moim zdaniem wynikają, to znaczy zacznijmy od tego, że w ogóle jest taki ogólny czas zarzucania pozorów. W ostatnim roku, mniej więcej w ostatnim półroczu nawet, po prostu się wszyscy przestali, jak to powiedzieć potocznie obcyndalać i udawać, że tu chodzi o cokolwiek innego niż goła siła, niż interesy bardzo egoistycznie formowane.
Publicysta wskazuje na umowy z Mercosurem, Indiami, Meksykiem i Australią, gdzie Niemcy przepychają własne kontrakty kolanem, ignorując zastrzeżenia Parlamentu Europejskiego. Ziemkiewicz cytuje przykład kanclerza Merza, który stwierdził:
"Zanim umowa została podpisana to już zostały podpisane konkretne kontrakty które będą realizowane" i już! I po prostu i co nam zrobicie "nie mamy pańskiego płaszcza".
To pokazuje, zdaniem Ziemkiewicza, że UE przestaje udawać solidarność, a Niemcy prowadzą własną politykę zagraniczną poza procedurami, dublowaną przez Ursulę von der Leyen.
Polacy żyją w złudzeniu co do natury Unii Europejskiej. Establishment zachodnioeuropejski wykorzystuje do dalszej centralizacji pod berlińsko-brukselskim kierownictwem, strasząc Rosją i Ameryką. Ziemkiewicz komentuje:
W kontekście tego złudzenia, w którym żyje większość Polaków wydaje się, że ten establishment zachodnioeuropejski i chyba u nas jego namiestnicy również, ma taki pomysł, że teraz będą straszyć Ameryką mówić o tym, że no właśnie Amerykanie sami mówią, że my musimy się tutaj ogarnąć więc właśnie się ogarniemy i w związku z tym będziemy jeszcze dalej brnąć w centralizację w tworzenie jakiegoś takiego jednego quasi organizmu pod tym brukselsko-berlińskim kierownictwem.
Publicysta podkreśla oderwanie polskiej klasy rządzącej od rzeczywistości, trzymającej się wizji potężnej UE jako pociągu z niemiecko-francuską lokomotywą, do którego Polska doczepiła wagonik. Tymczasem USA pod Trumpem nie uznają już UE jako podmiotu, nakładając cła bezpośrednio na kraje jak Dania czy Niemcy.
Ziemkiewicz cytuje artykuł z Daily Telegraph:
Jesteśmy podłączeni do amerykańskich systemów, które można wyłączyć, gdybyśmy działali na własną rękę - wskazując na uzależnienie Europy od USA w transakcjach, danych i surowcach.
Sytuacja w USA, z zamieszkami w Minneapolis i kontrrewolucją Trumpa przeciwko BLM, przypomina zdaniem Ziemkiewicza lata 60. i 70., ale Ameryka ma siłę, by przetrwać. Publicysta mówi:
Ameryka jest niewątpliwie w takim trudnym punkcie swojej historii, to jest troszkę jakby powtórka lat 60-tych, 70-tych, kiedy też amerykańskie miasta płonęły, zamieszki, to co się działo po śmierci Martina Luthera Kinga na przykład.
Ziemkiewicz podkreśla, że rewolucja BLM wygląda potężnie w mediach, ale Trump miażdży ją kontrrewolucją, co jest korzystne dla Polski, bo silna Ameryka to punkt orientacyjny.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X