Ekspert WEI: F-15EX, kolejne F-35 czy produkcja PAC-3 MSE w Polsce?
Polska i Stany Zjednoczone sfinalizowały negocjacje w sprawie nowej umowy, która otwiera Warszawie dostęp do kolejnych 4 miliardów dolarów w ramach programu Foreign Military Financing. Dzięki temu Polska będzie mogła wziąć kredyt na zakup uzbrojenia, którego faktycznie potrzebuje. O tym, co zmienia porozumienie i na co powinny pójść pieniądze, w Poranku Radia Republika mówił dr Krzysztof Winkler z Warsaw Enterprise Institute.
Nowa umowa FMF oznacza, że Polska może sfinansować zakupy sprzętu wojskowego na kredyt amerykański. Jeszcze przed zakończeniem negocjacji pojawiła się informacja, że Polska trafiła na listę państw mogących ubiegać się o najnowszą wersję F-15 w standardzie EX, używaną obecnie przez lotnictwo USA i oferowaną dotychczasowym użytkownikom tego typu.
To typowy myśliwiec przechwytujący, interceptor. Duży udźwig, duży pułap, duża prędkość. Ma walczyć o przewagę w powietrzu, żeby pozostałym maszynom umożliwić swobodne działanie, albo bronić własnej przestrzeni powietrznej — tłumaczył Winkler.
Ekspert zastrzegł jednak, że pojawia się pytanie o zasadność wprowadzania kolejnego typu samolotu. Polska ma już F-16, F-35 i FA-50. Alternatywą byłby zakup kolejnych F-35 z perspektywą dołączenia do amerykańskiego programu F-47 albo brytyjsko-japońsko-włoskiego GCAP, czyli myśliwca szóstej generacji.
Żeby za kilka lat mieć już samoloty najbardziej zaawansowanego pokolenia, z dużymi zdolnościami w walce powietrznej, sieciocentrycznej i ewentualnie do kierowania rojami dronów — wskazywał.
Zdaniem Winklera część środków można przeznaczyć na systemy radarowe i dronowe, choć Polska ma już stosunkowo dużo własnych konstrukcji, które firmy sprzedają na Ukrainę i na bieżąco poprawiają na podstawie informacji zwrotnych z frontu.
Szczególnie istotna byłaby jednak produkcja pocisków PAC-3 MSE, najbardziej zaawansowanej wersji systemu Patriot.
Bilans tych antyrakiet jest krytyczny. Część powinna trafić na Ukrainę, cały czas są wykorzystywane. Były już rozmowy amerykańsko-polskie o umiejscowieniu w Polsce dużej części produkcji tych pocisków, żeby zwolnić moce w USA — mówił ekspert.
Dodał, że Amerykanie traktowali wówczas Polskę jako zaufanego sojusznika, któremu można przekazać taką technologię.
Gość odniósł się też do sytuacji na froncie. W rejonie Łymana Ukraińcy przeprowadzili kontrofensywę. Mówi się o odbitych 200 km kw. i okrążonych niewielkich rosyjskich jednostkach, które nie zdążyły się wycofać. To zwiększa presję na Rosję. W tle pozostają możliwe jedna lub dwie fale mobilizacji po około 300 tys. ludzi, bo tempo rosyjskiej ofensywy spada.
Winkler wspomniał też o ukraińskiej kampanii dronowej przeciwko Rosji, prowadzonej przy amerykańskim wsparciu w zakresie targetingu, czyli przekazywania koordynat celów.
Dużą część rozmowy poświęcono Iranowi. Amerykanie zablokowali eksport irańskiej ropy, która stanowi główne źródło dochodów Teheranu. Połączenie sankcji, w tym odcięcia od „bankowości cienia” po przyłączeniu się Zjednoczonych Emiratów Arabskich, z blokadą morską uderza w irańską gospodarkę. Rial gwałtownie traci. Poza linią blokady Iran ma według amerykańskich mediów około 29 mln baryłek ropy. Przy sprzedaży rzędu miliona baryłek dziennie, głównie do Chin, zapas ten skończyłby się w ciągu miesiąca.
USA niszczyły też irańskie przejścia graniczne drogowe i kolejowe. Jednocześnie Waszyngton dąży do uniezależnienia się od wahań cen ropy m.in. poprzez porozumienie z Wenezuelą. Arabia Saudyjska, ZEA, Kuwejt i Irak rozbudowują trasy eksportu omijające Cieśninę Ormuz.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X