Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada obecnie ponad 640 ton złota. Podjęliśmy decyzję o zwiększeniu rezerw do 700 ton.
Republika Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
15:50 Zmarła jedna osoba ciężko ranna w wypadku pociągu dalekobieżnego i ciężarówki w Sokolnikach Suchych. To jedna z czterech najciężej rannych osób, wśród których byli maszynista i kierowca ciężarówki
15:44 Na 30 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Olsztynie mężczyznę, który w noc wigilijną 2024 roku zabił ze szczególnym okrucieństwem Andrzeja B. Sąd zdecydował, że o warunkowe przedterminowe zwolnienie Gabriel A. może się starać po odbyciu 25 lat kary
15:10 Śląskie: Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych
14:28 CBOS: Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem rankingu zaufania do polityków - w sierpniu ufało mu 51 proc. badanych. Na kolejnych miejscach są wicepremierzy Władysław Kosiniak-Kamysz (44 proc.) i Radosław Sikorski (43 proc.)
13:17 Holandia: W Holandii trwa 24-godzinny strajk pracowników transportu publicznego. Nie kursuje zdecydowana większość pociągów, autobusów, tramwajów i metra, a w Amsterdamie stanęły także promy na rzece IJ
12:49 Serbia: Prezydent Aleksandar Vuczić rozwiązał parlament i wyznaczył termin przedterminowych wyborów na 25 października
11:56 „The Economist”: Zestawy SAMP/T z pociskami Aster oraz paneuropejski projekt Freyja mają zastąpić Ukrainie wyczerpane zapasy rakiet do systemów Patriot
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża. 10 września, godz. 19:00 Rynek, Pomnik Solidarności, Lubin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na uroczystość upamiętnienia ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Msza Święta w Bazylice p.w. św. Rocha w Białymstoku. Następnie uroczystości pod Pomnikiem Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńs
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny 10 września, godz. 20:00 Kościół Krzyża Świętego w Świdnicy
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Brzozów zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Bazylika Mniejsza w Brzozowie (Parafia pw. Przemienienia Pańskiego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prawnikiem, konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 11 września (piątek), g. 17.00 Zajazd Pocztowy, ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic Poznań zapraszają na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 11 września, godz. 18:00 Szkoła Katolicka ul. Głogowska 92 Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", 11 września w godz. 8-11, przy targowisku miejskim, ul. Adama Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Warszawa i Wolni Polacy zapraszają na pikietę NSZZ Solidarność w obronie pracowników i Kopalni Soli „Solino" S.A, 11 września, godz. 12.00 przed siedzibę PKN Orlen przy ulicy Bielańskiej 12, Warszawa
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Kraków zaprasza na spotkanie otwarte z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Michałem Drewnickim. 11 września, godz. 19:00, ul. św Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z posłem Antonim Macierewiczem. 12 września, godz. 17:00 Dom Joannitów ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

NASZ NEWS: Afera KPO pod lupą – tysiące projektów z zerową punktacją, a środki popłynęły na dziesiątki wątpliwych projektów

Źródło: kpodlakultury.pl (Ilustracja tła i kolaż własny)

Z 4765 złożonych wniosków grantowych dofinansowanie otrzymało jedynie 924 (niecałe 20%), zaś pozostałe 3841 projektów odrzucono – w większości przypadków przyznając im 0 punktów. Podobnie alarmujące proporcje widać w module stypendialnym: na 3077 wniosków stypendialnych wsparcie uzyskało 701 osób, a aż 2376 wniosków otrzymało 0 punktów. Czy naprawdę cztery na pięć propozycji były tak słabe, by nie zasłużyć na choćby jeden punkt? Taki wynik rodzi poważne wątpliwości co do transparentności i wiarygodności systemu oceny, zwłaszcza że dofinansowano liczne wątpliwie brzmiące projekty.

Rekordowa skala odrzuceń bez wyjaśnień

Oficjalny komunikat Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego informuje o 924 dofinansowanych grantach oraz 701 stypendiach w drugim naborze KPO. Te projekty podzieliły między siebie ok. 102,6 mln zł (granty) oraz 24,1 mln zł (stypendia). Sukces beneficjentów oznacza jednak porażkę tysięcy innych – odrzucono blisko 80% wniosków grantowych i 77% stypendialnych. Co więcej, w opublikowanych listach rankingowych zdecydowanej większości tych niezakwalifikowanych projektów przypisano zerową punktację, niezależnie od ich tematyki czy jakości.

Taka sytuacja jest bezprecedensowa. Kryteria oceny przewidywały co prawda minimalny próg punktowy potrzebny do uzyskania wsparcia (30 pkt dla grantów, 10 pkt dla stypendiów), ale trudno uwierzyć, że niemal wszystkie niezakwalifikowane wnioski znalazły się poniżej tych minimów i to tak dramatycznie, że otrzymały równo 0 pkt. Dla porównania, w pierwszym naborze (2024) wsparcie uzyskało więcej projektów (1503 granty i 533 stypendia), a choć konkurencja była ogromna, nie sygnalizowano aż tak masowego zjawiska „zerowej” oceny. Teraz zaś niemal 4 tysiące podmiotów otrzymało komunikat, że ich pomysły nie zdobyły ani jednego punktu – bez publicznego uzasadnienia, bez komentarza ekspertów, po wielu tygodniach oczekiwania. Wnioski odrzucone na etapie oceny merytorycznej nie doczekały się żadnego opisu przyczyn, a urzędnicy nie opublikowali choćby listy najczęstszych błędów czy braków.

W efekcie wielu wnioskodawców czuje się pozostawionych w informacyjnym próżni. Na branżowych forach zawrzało – uczestnicy programu nie kryją frustracji i niedowierzania. „Nie możliwe, żeby 3841 wniosków na 4765 złożonych ocenić merytorycznie na 0 (ZERO)” – komentowano na jednej z grup dyskusyjnych, zwracając uwagę na skalę zjawiska Inni pytają retorycznie, „jakim cudem tylko 701 wniosków stypendialnych ma jakiekolwiek punkty, a reszta 2376 ma 0?”. Gołym okiem widać, że coś tu poszło nie tak – albo projekty były fatalnie przygotowane hurtowo, albo (co bardziej prawdopodobne) system ocen zawiódł, nie zapewniając rzetelnej i zróżnicowanej oceny każdej aplikacji.

Ocena merytoryczna pod znakiem zapytania

Oficjalnie oceny dokonywał Komitet Selekcyjny złożony z niezależnych ekspertów – 45 osób reprezentujących różne dziedziny kultury w pierwszej edycji (w drugiej prawdopodobnie podobna liczebnie grupa). Wnioski podzielono na segmenty (np. sztuki wizualne, muzyka, teatr, taniec, kultura ludowa, muzealnictwo), a eksperci mieli 21 dni na ocenę, z możliwością przedłużenia do 45 dni z uwagi na dużą liczbę zgłoszeń. W pierwszym naborze łącznie napłynęło aż 7 842 wniosków (4 765 o granty i 3 077 o stypendia) – to ogromna liczba, która od początku budziła obawy co do sprawnej i sumiennej oceny. Wtedy okazało się, że Narodowy Instytut Muzyki i Tańca (operator programu) nie dysponował wystarczającymi zasobami kadrowymi, by szybko przerobić taką liczbę aplikacji – początkowo kilkanaście osób miało ocenić około 8 tysięcy wniosków, co okazało się nierealne. Terminy ogłoszenia wyników były więc przesuwane, a wypłaty dotacji opóźnione, co mocno krytykowano w środowisku artystycznym

W tegorocznej edycji termin wyników dotrzymano, ale pojawia się pytanie jakim kosztem. Czy eksperci byli w stanie rzetelnie zapoznać się ze wszystkimi 4765 projektami grantowymi w tak krótkim czasie? Nawet dzieląc zadania na zespoły, to setki wniosków na głowę, każdy liczący zapewne dziesiątki stron opisów, kosztorysów i załączników. Można podejrzewać, że oceniający musieli zastosować pewne skróty – np. szybkie odrzucanie wniosków niepasujących do kryteriów priorytetowych lub zawierających oczywiste braki. Niestety, brak przejrzystości procesu sprawia, że dziś nie wiadomo, dlaczego konkretny projekt otrzymał 0 pkt. Czy był niezgodny z regulaminem? Czy nie spełnił wymogów formalnych? A może po prostu w subiektywnej opinii recenzenta nie przedstawiał wartości? Żadna z tych informacji nie została ujawniona. Wnioskodawcy nie dostali indywidualnych uzasadnień swoich ocen – znają jedynie końcowy wynik punktowy (lub jego brak).

Co więcej, regulamin wyklucza możliwość odwołania, jeśli projekt uzyskał poniżej 30 pkt (grant) lub 10 pkt (stypendium). Oznacza to, że wszystkie te tysiące osób z oceną 0 nie mają nawet prawa złożyć protestu i prosić o ponowną weryfikację, bo formalnie ich wynik jest poniżej progu apelacyjnego. To rodzi poczucie bezsilności i zamknięcia drogi do korekty ewentualnych błędów. W praktyce, nawet gdyby doszło do pomyłki lub nierzetelnej oceny, system sam siebie nie sprawdzi, a odrzucony wnioskodawca nie może oficjalnie zakwestionować werdyktu. Taka konstrukcja reguł (próg punktowy uniemożliwiający odwołanie) miała prawdopodobnie zabezpieczyć organizatorów przed zalewem skarg i przyspieszyć realizację programu. Efekt uboczny jest jednak taki, że większość uczestników konkursu została pozbawiona mechanizmu obrony swoich racji – wystarczyło przyznać im 29 lub mniej punktów (w tym wypadku sprowadzone do zera na liście) i ich głos staje się niewysłuchany.

Paradoksalnie, nawet dla obserwatora z zewnątrz listy rankingowe rodzą pytania o spójność oceny. Wśród projektów, które otrzymały wysokie noty i dofinansowanie, znalazły się pozycje kontrowersyjne lub niszowe, czego dowodem może być grant 71 744 zł na projekt „Przestrzeń Kultury Lesbijskiej – WESELE. RE:WIZJA” (oceniony na 91,67 pkt), czy dotacja na cykl kursów ceramicznych i cyfrowych rozwijających „twórcze umiejętności”. Eksperci uznali je za wartościowe, podczas gdy inne inicjatywy o pozornie większym potencjale dla sektora kultury nie zdobyły nic

Więcej o kontrowersyjnych dotacjach z KPO: UJAWNIAMY: Kolejny odcinek Afery KPO – absurdalne dotacje z puli na kulturę

Tak skrajne różnice każą zapytać: według jakich kryteriów przyznawano punkty? Czy istniała wystandaryzowana skala ocen dla wszystkich ekspertów, czy też oceny były całkowicie uznaniowe? Jak to możliwe, że jeden projekt zdobywa prawie 92 pkt na 100, a setki innych 0 pkt – czy wszystkie te ostatnie naprawdę nie spełniły absolutnie żadnego kryterium merytorycznego? Bez jawnych recenzji lub przynajmniej punktacji cząstkowej w poszczególnych kategoriach oceny (np. wartość artystyczna, wykonalność, budżet, znaczenie dla odbudowy sektora) nie da się tego zweryfikować.

Nietransparentność procesu i sygnały nieprawidłowości

Brak transparentności w procedurze oceny i komunikacji wyników budzi coraz głośniejszą krytykę. Związki twórców i media branżowe wskazują, że KPO dla kultury od początku boryka się z problemami organizacyjnymi. Po pierwszym naborze doszło do opóźnień i chaosu przy wypłacie grantów, a dyrektor NIMiT, odpowiedzialnej za obsługę programu, została odwołana ze stanowiska pod koniec 2024 r. ze względu na stwierdzone nieprawidłowości w realizacji KPO. Choć nowa edycja programu miała przebiec sprawniej, obecne wyniki rodzą podejrzenia, że wprowadzono rozwiązania pozorne, które zatuszowały problemy zamiast je rozwiązać. Zamiast usprawnić pracę ekspertów czy zwiększyć przejrzystość kryteriów oceny, być może po prostu „wyzerowano” ogromną liczbę wniosków, zamykając usta krytykom regulaminowym zakazem odwołań poniżej progu punktowego.

Pojawiają się także pytania o politykę informacyjną i przygotowanie wnioskodawców. W regulaminie KPO akcentowano konieczność spełnienia celów transformacji cyfrowej lub zielonej jako warunku dofinansowania. Możliwe, że wiele odrzuconych projektów pominęło ten wymóg, przez co eksperci musieli przyznać im minimalne noty. Jeśli tak było, dlaczego nie wyjaśniono tego publicznie? Uczciwa informacja typu: „X projektów nie spełniło kluczowych kryteriów programu, dlatego uzyskały 0 pkt” pozwoliłaby zrozumieć sytuację. Tymczasem urzędnicy ograniczyli się do lakonicznej publikacji listy i przypomnienia o procedurze odwoławczej (de facto dostępnej tylko dla nielicznych), unikając konkretów.

Taka nietransparentna postawa rodzi podejrzenia o arbitralność decyzji, a nawet o możliwe nadużycia lub konflikty interesów. Fakt, że skład Komitetu Selekcyjnego został co prawda ujawniony (co należy pochwalić), jednak nie wiadomo, jak rozdzielono oceny między nich i czy wprowadzono mechanizmy kontroli jakości tych ocen. Czy np. każdy wniosek czytało niezależnie dwóch ekspertów (by zminimalizować stronniczość), czy też pojedynczy ekspert mógł samodzielnie „uwalić” projekt, przyznając 0 pkt? Brak takich informacji uderza w wiarygodność całego konkursu.

Konieczność zmian i pełnej transparentności

Obecny kryzys zaufania wokół programu KPO dla kultury jasno pokazuje, że bez gruntownych zmian trudno będzie kontynuować go w wiarygodny sposób. Po pierwsze, należy natychmiastowo ujawnić pełne informacje o ocenie projektów – przynajmniej w formie indywidualnej informacji dla wnioskodawców. Każdy autor wniosku powinien mieć wgląd w punktację cząstkową swojego projektu w poszczególnych kryteriach oraz wiedzieć, co zaważyło na ocenie. Tylko to pozwoli wyciągnąć wnioski na przyszłość i ewentualnie zasadnie odwołać się od krzywdzącej oceny. Po drugie, zasadna jest zmiana procedury odwoławczej – próg 30 pkt eliminujący większość kandydatów z prawa do odwołania wydaje się zbyt wysoki. W praktyce oznacza on, że setki wartościowych projektów mogą zostać zdyskwalifikowane bez szans na ponowną analizę, bo np. zabrakło im kilku punktów do progu. Rozsądniej byłoby dopuścić odwołania od każdej oceny negatywnej, choćby w ograniczonym zakresie, aby dać szansę korekty oczywistych błędów (np. nieuwzględnienia jakiegoś fragmentu wniosku przez eksperta).

Kolejną kwestią jest skład i praca komisji eksperckich. Skoro listy beneficjentów wywołały oskarżenia o stronniczość ideologiczną (np. promowanie projektów lewicowych kosztem innych) oraz o nepotyzm (wskazywano na dotacje dla podmiotów związanych z osobami z kręgów rządowych), Ministerstwo musi dołożyć starań, by rozwiać te podejrzenia. Dobrym krokiem byłoby publikowanie pełnych protokołów z prac komisji, zawierających np. średnie oceny wszystkich wniosków (bez anonimizacji nazw projektów już i tak publicznych na listach). Wówczas moglibyśmy zobaczyć, czy faktycznie tylko 924 granty przekroczyły próg 30 pkt, a cała reszta dostała oceny np. rzędu 5, 10, 20 pkt – czy też istotnie ogromna większość ma zero. Jeśli prawdziwy jest ten drugi scenariusz, należałoby zbadać, dlaczego tak się stało. Być może kryteria były zbyt wymagające lub niejasne dla wnioskodawców – co oznaczałoby problem komunikacyjny po stronie organizatorów. Albo – co gorsza – pozwala stawiać pytanie, czy eksperci dokonali pobieżnej selekcji, świadomie lub nieświadomie faworyzując niektóre projekty, a resztę traktując po macoszemu?

Na szali jest nie tylko sprawiedliwość wobec uczestników konkursu, ale i efektywność wydatkowania środków unijnych. Krajowy Plan Odbudowy to przedsięwzięcie finansowane z funduszy, które Polska jako państwo będzie musiała zwrócić – każda złotówka powinna więc pracować na realną odbudowę i rozwój sektora kultury. Zaufanie twórców do instytucji przyznających dotacje – już nadszarpnięte – będzie dalej spadać, a najbardziej aktywni i innowacyjni artyści mogą zniechęcić się do aplikowania o środki publiczne w przyszłości.

Na koniec warto podkreślić, że idea KPO dla kultury jest ze wszech miar słuszna – sektor kultury potrzebuje inwestycji i wsparcia po ciosie pandemii. Aby jednak cele programu zostały osiągnięte, dystrybucja tych środków musi być przejrzysta, uczciwa i meritoryczna. Obecna burza wokół wyników drugiego naboru powinna być zimnym prysznicem dla decydentów. Pora wyciągnąć wnioski i naprawić mechanizmy oceny projektów, zanim cenne fundusze zostaną zmarnowane, a wiara środowiska w sens podobnych programów – bezpowrotnie utracona.

Źródło: KPO dla Kultury (kpodlakultury.pl, lista dotowanych projektów), Facebook (komentarze internautów), Portal TV Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X