Tusk znowu kłamał. Tym razem chodzi o rzekome rosyjskie wpływy w Zondacrypto
Dlaczego Tusk zawsze opowiada, że za każdą aferą stoją rosyjskie służby? Tym razem chodzi o Zondacrypto i kryptowaluty. Jak ujawnia Szymon Jadczak z wp.pl, z informacji przekazanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego wynika wprost, że Donald Tusk wprowadził w błąd posłów i Polaków odnośnie rosyjskich powiązań Zondacrypto.
Jadczak śledzi tę sprawę od dawna. "Gdyby trzy polskie spółki powiązane z Zondacrypto i jej prezesem Przemysławem Kralem miały powiązania z Rosją powinny trafić na listę sankcyjną" - podkreśla. Tak się jednak nie stało.
Z tajnej notatki przekazanej Tuskowi przez ABW wżadnym punckie nie wynika, aby za spółkami powiązanymi z Zondacrypto stali Rosjanie.
"ABW nie dysponuje informacjami, które stanowiłyby przesłanki do wpisania wymienionych podmiotów na tzw. listę sankcyjną".
To oznacza, że wbrew temu co mówił w Sejmie w grudniu i kwietniu Donald Tusk, rząd nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na powiązania Zondacrypto z Rosją.
Jadczak stawia pytania: czy ABW okłamało Tuska, który nieświadomie wprowadził w błąd Polaków, czy to Tusk, podpierając się rzekomą notatką ABW, okłamał Polaków?
Źródło: Republika, wp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X