Tusk nie może spać spokojnie. Wspólna lista prawicy może wywrócić wybory
Wybory parlamentarne w 2027 roku mogą przynieść poważne przetasowanie na polskiej scenie politycznej. Najnowszy sondaż SW Research pokazuje, że 26 proc. Polaków byłoby gotowych zagłosować na wspólną listę PiS, Konfederacji i Rozwoju Plus. Choć większość badanych takiego rozwiązania obecnie nie popiera, znacznie ważniejsze dla przyszłego układu sił jest to, że połączenie prawicowych ugrupowań pozostaje realnym scenariuszem. Dla obozu Donalda Tuska oznaczałoby to konieczność walki o każdy mandat.
Prawica razem? Wyborcy zostali zapytani
W badaniu SW Research przeprowadzonym na zlecenie Onetu respondentów zapytano, czy zagłosowaliby na wspólną listę PiS, Konfederacji oraz Rozwoju Plus w najbliższych wyborach parlamentarnych.
26 proc. badanych odpowiedziało twierdząco. 53,6 proc. nie zdecydowałoby się na taki głos, a 20,5 proc. nie miało zdania.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że jest to wariant hipotetyczny. Konfederacja nie deklaruje obecnie startu w wyborach do Sejmu razem z PiS. I odwrotnie. Rozmowy o współpracy prawicy dotyczą przede wszystkim potencjalnego porozumienia w wyborach do Senatu, natomiast po wyborach nie można wykluczyć budowania wspólnego zaplecza parlamentarnego.
Młodzi znacznie bardziej otwarci na taki scenariusz
Ciekawie wyglądają odpowiedzi najmłodszych wyborców. W grupie osób do 24. roku życia 37,8 proc. badanych zadeklarowało gotowość poparcia wspólnej listy PiS, Konfederacji i Rozwoju Plus.
Wśród najstarszych respondentów, czyli osób powyżej 50. roku życia, poparcie dla takiego rozwiązania jest wyraźnie niższe. Aż 61,6 proc. badanych z tej grupy nie zagłosowałoby na wspólną listę.
Różnice widać także między kobietami i mężczyznami. Wśród mężczyzn poparcie dla takiego wariantu zadeklarowało 32 proc., podczas gdy wśród kobiet było to 20,4 proc.
Tusk musi patrzeć na prawicę
Dla obozu rządzącego kluczowe nie jest wyłącznie to, ile osób dziś deklaruje głos na hipotetyczną wspólną listę. Znacznie większym problemem może okazać się sam fakt, że zjednoczenie ugrupowań po prawej stronie jest traktowane jako jeden z najważniejszych scenariuszy przed wyborami 2027 roku.
Nieprzypadkowo Donald Tusk miał podczas spotkania liderów koalicji rządzącej naciskać na wspólny start KO, Polski 2050, PSL i Lewicy. Według medialnych informacji premier obawia się sytuacji, w której prawica ograniczy wzajemne konkurowanie i wystartuje w bardziej skoordynowany sposób.
„Wspólna lista prawicy” wciąż jest niewiadomą
Na razie nie ma jednak decyzji o wspólnym starcie PiS, Konfederacji i Rozwoju Plus do Sejmu. Sam sondaż również nie pozwala przesądzić wyniku przyszłych wyborów.
Pokazuje natomiast coś istotnego: jedna lista prawicy nie jest już wyłącznie politycznym hasłem. Jest scenariuszem, który realnie pojawia się w dyskusji o wyborach 2027 roku, a jego powodzenie mogłoby całkowicie zmienić układ sił w Sejmie.
Dla Donalda Tuska oznacza to przede wszystkim jedno: utrzymanie władzy po kolejnych wyborach wcale nie jest przesądzone. Tym bardziej że sam obóz rządzący rozważa wspólny start kilku partii, właśnie w obawie przed zjednoczeniem prawicy.
Badanie SW Research przeprowadzono w dniach 18–19 sierpnia 2026 roku metodą CAWI na próbie 809 dorosłych Polaków.
Źródło: Republika, Onet
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Ależ nokaut! Polacy ocenili gospodarkę pod rządami Tuska
Papież Leon XIV z przesłaniem do sportowców. "Budowanie mostów między kulturami i narodami"
Czy to była kolejna próba wykolejenia pociągu? Policja sprawdza
TRZEBA ZOBACZYĆ!