Wraca sprawa Lenza. Szpital musi zapłacić 134 tys. zł kary
Kolejna odsłona skandalu w sprawie działań senatora KO Tomasza Lenza. Okazuje się, że gdy chirurg i anestezjolog robili zabieg krewnemu senatora, pacjenci dwóch oddziałów zostali bez opieki lekarskiej. O sprawie pisze wp.pl. Teraz w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami szpital ma zapłacić karę.
Z ustaleń WP wynikał, że w zabiegu, poza chirurgiem, brali udział także anestezjolog, który miał tego dnia dyżur na oddziale intensywnej terapii, oraz pielęgniarki.
NFZ potwierdza też, że zabieg wykonywany tego dnia w szpitalu był de facto prywatnym świadczeniem. Z powodu braków formalnych i braku odpowiedniej dokumentacji szpital nie może go rozliczyć w funduszu.
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami szpital ma w ciągu 14 dni zapłacić 134 tysiące złotych kary.
Kwota bierze się z przepisów. Jest to równowartość ryczałtu, jaki szpital otrzymałby za ten dzień w ramach kontraktu z NFZ. Decyzja nie jest prawomocna, szpital może się od niej odwołać.
Sprawa zabiegu z Aleksandrowa trafiła też do prokuratury. Najpierw do Torunia, potem przesłano ją do Włocławka, a potem do Gdańska. Ostatecznie sprawą ma się zająć prokuratura z Bydgoszczy. Jedno zawiadomienie złożył senator Lenz: twierdzi w nim, że doszło do ujawnienia tajemnicy lekarskiej. Druga sprawa z innego zawiadomienia dotyczy podejrzenia, że zabieg z 15 marca został wykonany z naruszeniem obowiązujących procedur.
Źródło: Republika, wp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X