Staniszewski: Morawiecki gra znacznie wyżej
W poranku Radia Republika publicysta Mariusz Staniszewski ocenił, że w najbliższym czasie nie dojdzie ani do rozpadu koalicji rządzącej, ani do rozłamu w PiS. Jego zdaniem relacje między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim są zbyt silne, a Donald Tusk nie zaryzykuje przyspieszonych wyborów, bo historycznie takie ruchy kończą się porażką.
W wywiadzie dla Radia Republika Mariusz Staniszewski, jeden z szefów portalu Dobitnie.pl i publicysta Telewizji Republika, odniósł się do spekulacji o przyszłych losach polskiej sceny politycznej. Zdaniem gościa ani koalicja Donalda Tuska nie straci wkrótce większości, ani Prawo i Sprawiedliwość nie rozpadnie się wewnętrznie.
Staniszewski stanowczo odrzucił narrację o rychłym rozłamie w PiS i odejściu Mateusza Morawieckiego.
To są rzeczywiście politycy, którzy, nawet jeżeli między nimi nie do końca, czy nie zawsze jest jakaś taka pełna zgoda i trochę iskrzy, to są to politycy, którzy się nawzajem bardzo cenią. I trudno, żeby w pewnym momencie nie znaleźli porozumienia – podkreślił.
Dodał, że Morawiecki „nigdy nie zamierzał występować z PiSu” i zdaje sobie sprawę z konsekwencji takiego kroku.
Po pierwsze wyjście z PiSu oznaczałoby klęskę prawicy w najbliższych wyborach. I to tak sromotnej raczej. A po drugie on mógłby podzielić los takich polityków jak Szymon Hołownia czy Ryszard Petru, kiedy byliby bohaterami jednego sezonu, a następnie ich partie by więdły w szybkim tempie – wyjaśnił publicysta.
Zdaniem Staniszewskiego tarcia wewnątrz PiS nie mają charakteru programowego, a raczej dotyczą konkurencji elit i ambicji młodszych polityków.
Spór w zasadzie nie odbywa się na poziomie programowym – zaznaczył.
Gość wskazał też, że najbardziej krytyczni wobec Morawieckiego są politycy, którzy sami ponieśli wyborcze porażki, np. w Warszawie.
Odnosząc się do stowarzyszenia związanego z Mateuszem Morawieckim (Rozwój Plus), Staniszewski zauważył, że według najnowszych doniesień doszło do przełomu i inicjatywa ma działać w ramach struktur PiS. Ocenił, że były premier „gra znacznie wyżej” i walczy o pozycję lidera prawicy na przyszłość, a nie o powrót na stanowisko premiera.
Co do koalicji rządzącej, publicysta stwierdził, że Donald Tusk traktuje Polskę 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z góry, bo wie, że może sobie na to pozwolić.
Odejście z koalicji dzisiaj, dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i jej zaplecza oznaczałoby polityczną śmierć po prostu – powiedział.
Pełczyńska, nawet jeśli udaje twardego polityka, ostatecznie zagłosuje tak, jak życzy sobie Tusk.
Staniszewski wykluczył też scenariusz przyspieszonych wyborów ze strony Tuska.
Żadna partia, która w Europie zdecydowała się na przyspieszone wybory w ciągu ostatnich 30 lat nie zwiększyła przewagi, ani nie wygrała. Zwykle partie, które ogłaszają wcześniejsze wybory po prostu przegrywają te wybory – przypomniał, przywołując przykłady z Wielkiej Brytanii i porażkę PiS w 2007 roku po decyzji Kaczyńskiego.
Jego zdaniem obecne wysokie sondaże Koalicji Obywatelskiej wynikają głównie ze „zjadania przystawek” (Polska 2050 i PSL), a realna przewaga jest zawsze mniejsza niż w badaniach opinii. Nawet w razie wygranej Tusk miałby problem z utworzeniem stabilnej koalicji, a porażka oznaczałaby dla niego poważne konsekwencje prawne ze strony ewentualnego nowego rządu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X