Śliwka: Żurka może zastąpić już tylko Giertych lub Wrzosek, to desperacja Tuska
„Żurek był jeszcze gorszym ministrem od tragicznego Adama Bodnara, a Giertych przebiłby ich obu. Taka nominacja świadczyłaby już jednak o całkowitej desperacji Tuska” – tak poseł Andrzeja Śliwka skomentował dla portalu Republiki doniesienia o możliwej zmianie na stanowisku ministra sprawiedliwości. Z kolei Joanna Borowiak ewentualną nominację Romana Giertycha na ministra sprawiedliwości uznałaby za grę na najtwardszy, betonowy elektorat Koalicji Obywatelskiej.
CZYTAJ WIĘCEJ: Szokujące pogłoski z Sejmu. Republika pyta: czy Giertych zastąpi Żurka?
Koń by się uśmiał
– skomentował dla portalu tvrepublika.pl ewentualną kandydaturę Romana Giertycha na ministra sprawiedliwości Andrzej Śliwka.
Żurek był jeszcze gorszym ministrem od tragicznego Adama Bodnara, a Giertych przebiłby ich obu. Taka nominacja świadczyłaby już jednak o całkowitej desperacji Tuska, który bardzo poważnie obawia się odpowiedzialności prawnej po przegranych wyborach. Donald Tusk potrzebuje więc na stanowisku ministra sprawiedliwości kogoś, kto nie cofnie się przed niczym
– podkreślił w rozmowie z Republiką poseł PiS.
Dodał, że jego zdaniem, skoro Żurek okazał się ostatecznie – z punktu widzenia premiera – „miękiszonem”, pozostały już tylko dwie osoby, które spełniłyby oczekiwania Tuska: Roman Giertych albo Ewa Wrzosek.
O komentarz poprosiliśmy także poseł Joannę Borowiak z tego samego ugrupowania.
Trudno mi uwierzyć, by była to poważna kandydatura. Gdyby tak było, świadczyłoby to, że w resorcie sprawiedliwości nie ma już nikogo, kto chciałby współpracować z premierem Tuskiem. Ekipa koalicji 13 grudnia zdewastowała w Polsce praworządność. Pierwszym na tej drodze był Bodnar, który miał jednak jeszcze jakieś opory, więc premier wymienił go na Żurka. Teraz, okazuje się, że nawet ten pozbawiony zahamowań poprzednika minister, nie jest w stanie spełnić wszystkich oczekiwań Donalda Tuska
– powiedziała Republice Joanna Borowiak.
Czy spełniłby je Roman Giertych? W ocenie posłanki jest to bardzo wątpliwe.
Jego nominacja przykryłaby natomiast z pewnością, na jakiś czas, wszystkie inne, niewygodne dla premiera afery, typu Szpitala Południowego, czy przekazania rakiet Patriot Ukrainie
– dodała parlamentarzystka Prawa i Sprawiedliwości.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X