Sieć meksykańskich konsulatów w USA działała na rzecz Demokratów
Dziennikarz śledczy Peter Schweizer w książce „The Invisible Coup” zarzuca rządowi Meksyku, że przez lata wykorzystywał sieć ponad 50 konsulatów w Stanach Zjednoczonych jako ukrytą infrastrukturę polityczną do mobilizacji imigrantów, organizowania protestów i wpływania na amerykańskie wybory oraz legislację migracyjną – szczególnie przeciwko polityce Donalda Trumpa.
Według amerykańskiego dziennikarza śledczego Petera Schweizera, autora książki „The Invisible Coup”, Meksyk stworzył rozległą sieć konsulatów w USA (ponad 50 placówek), która wykraczała daleko poza zwykłe funkcje dyplomatyczne i administracyjne. Schweizer twierdzi, że konsulaty służyły jako centra koordynacji politycznej i mobilizacji wyborczej wśród diaspory meksykańskiej. Miały one – jego zdaniem – wspierać politykę otwartych granic i łagodnego traktowania nielegalnej imigracji, a także wywierać presję na amerykański proces legislacyjny i wyborczy.
Jednym z przykładów jest coroczne wysyłanie około miliona podręczników do szkół amerykańskich, w których – według Schweizera – prezentowana jest wersja historii USA zgodna z narracją rządu meksykańskiego, wzmacniająca odrębną tożsamość polityczną zamiast integracji. Konsulaty miały też prowadzić kursy i programy dla dorosłych, które – zamiast asymilacji – miały budować świadomość polityczną i kolektywną gotowość do nacisku wyborczego oraz ulicznego.
Szczytowym momentem tej strategii miały być masowe protesty wiosną 2006 roku (nie 2007, jak podano w tekście źródłowym – poprawka faktograficzna), w których wzięło udział od 3,5 do 5 milionów osób w ponad 20 miastach USA. Demonstranci maszerowali z flagami obcych państw i hasłami typu „Dzisiaj maszerujemy, jutro głosujemy” czy „Nie przekroczyliśmy granicy – to granica nas przekroczyła”. Protesty doprowadziły do zablokowania reformy zaostrzającej kary za nielegalną imigrację.
W jednej z demonstracji w Los Angeles reporter meksykańskiej telewizji stwierdził przed kamerą:
Z całym szacunkiem dla wujka Sama, to pokazuje, że Los Angeles nigdy nie przestało być nasze.
Schweizer wskazuje bezpośrednio na byłego prezydenta Meksyku Andrésa Manuela Lópeza Obradora (AMLO). W 2017 roku López Obrador odbył tournée po miastach USA, wzywając diasporę do mobilizacji przeciwko polityce granicznej Trumpa. Proponował przekształcenie konsulatów w biura obrony imigrantów – co Schweizer określa jako „bezprecedensową kampanię polityczną zagraniczną przeciwko urzędującemu prezydentowi USA”.
López Obrador nie ograniczał się do pomocy prawnej migrantom – aktywnie pracował nad zmianą wyniku wyborów w Stanach Zjednoczonych – pisze Schweizer. - To ingerencja zagraniczna na skalę niespotykaną u krajów niebędących w stanie wojny.
Obecna prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum nie skomentowała jeszcze tych zarzutów.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X