Sasin o aferze szpitalnej: To układ PO, władza nie wyjaśni
Były wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin w wywiadzie dla Radia Republika ostro skrytykował politykę rządu Donalda Tuska wobec Ukrainy. Zarzucił Warszawie całkowitą marginalizację w procesie pokojowym i odbudowie, oskarżył Niemcy o dążenie do dominacji oraz wezwał do realistycznej polityki opartej wyłącznie na polskich interesach narodowych – zarówno historycznych, jak i gospodarczych.
W Radiu Republika Jacek Sasin stwierdził, że główne państwa Unii Europejskiej, przede wszystkim Niemcy, wyraźnie dążą do przejęcia kontroli nad przyszłością Ukrainy.
Dzisiaj, kiedy widać wyraźnie, że ta agresja rosyjska nie przyniosła efektu i nie może się w ostatecznym rozrachunku udać, Niemcy chcą być tymi, którzy najbardziej skorzystają na procesie pokojowym i politycznie, umacniając swoje wpływy na Ukrainie, które i tak są już bardzo duże – powiedział były minister.
Dodał, że Berlin liczy przede wszystkim na gigantyczne zyski z odbudowy Ukrainy finansowanej z unijnych pieniędzy, w tym ze składki polskiej.Sasin podkreślił, że Polska została całkowicie odsunięta na margines tych procesów. Jako symbol podał podróż premiera Tuska do Kijowa: „symbolem pozycji Polski dzisiaj w tych procesach dotyczących Ukrainy była ta podróż Tuska do Kijowa, którą wszyscy pamiętamy w wagonie, w innym wagonie niż czołowi przywódcy europejskich”.
Jego zdaniem, nastąpiło już formalne usunięcie Polski z formatu decyzyjnego.
Dzisiaj z Tuskiem i jego ekipą nikt się nie liczy w Europie – nie liczą się Niemcy, nie liczą się Francuzi, nie liczą się Brytyjczycy, ale nie liczą się już dzisiaj nawet Ukraińcy – ocenił Sasin.
Były wicepremier jasno określił, jak powinny wyglądać polskie relacje z Ukrainą:
Nasze relacje powinny być relacjami opartymi o twarde interesy. I co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
Wyjaśnił, że Polska musi wspierać Ukrainę w walce z Rosją, bo to leży w polskim interesie, ale jednocześnie powinna bezwzględnie realizować własne cele. Chodzi przede wszystkim o wyrównanie zaszłości historycznych – ekshumacje ofiar oraz zakaz gloryfikacji zbrodniarzy z UPA – a także o ochronę polskich interesów gospodarczych.
W sprawie odbudowy Ukrainy Sasin przyznał, że Polska powinna w niej uczestniczyć, ale realistycznie i z pełną świadomością korupcji oraz braku transparentnych zasad. Przypomniał, że jako minister aktywów państwowych prowadził konkretne rozmowy z ówczesnym ukraińskim pełnomocnikiem do spraw własności panem Umerowem (dzisiejszym ministrem obrony) na temat przejęcia ukraińskich aktywów, w tym w sektorze bankowym i przemyśle zbrojeniowym.
Ja nic nie wiem o tym i nie słyszę kompletnie o tym, aby od dwóch i pół roku jakiekolwiek tego typu działania były prowadzone – skrytykował obecny rząd.
Sasin ostro ocenił też kierunek przepływów kapitału: „Raczej te dwa i pół roku rządu Tuska to jest otwarcie szeroko polskich bram, bram polskiej gospodarki na kapitał ukraiński, który płynie tutaj w sposób całkowicie niekontrolowany. [...] Uważam, że ten proces powinien być procesem odwrotnym. I tak on został zaprojektowany w czasie naszych rządów, a w czasie rządów Tuska ta zwrotnica została przełożona całkowicie w drugą stronę”.
Na koniec rozmowy były minister odniósł się do afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Porównał ją do afery reprywatyzacyjnej i stwierdził, że władza niczego tutaj nie wyjaśni, bo to „układ Platformy Obywatelskiej Warszawskiego Samorządu”, który czuje się całkowicie bezkarny i jest chroniony przez aparat państwa, w tym prokuraturę.
Niestety, powiem również, w pewnym zakresie ta ochrona trwała w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości – dodał Sasin, wskazując na doświadczenie obecnego kierownictwa prokuratury w tuszowaniu podobnych spraw.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X