Romanowski o azylu na Węgrzech: „To dowód na prześladowania polityczne w Polsce”
Marcin Romanowski, oskarżany w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, w ostrych słowach skomentował reakcje polskiego rządu na decyzję Węgier o przyznaniu mu azylu politycznego. Polityk zarzuca obecnej władzy prześladowania polityczne i brak uczciwego wymiaru sprawiedliwości.
Nerwowe reakcje pokazują, że tym przestępcą jest Adam Bodnar, Dariusz Korneluk czy Donald Tusk. Grozi im dożywocie za bezprawne przejęcie telewizji, prokuratury czy rozpędzanie kierownictw sądów itp. Tego typu reakcja nie dziwi, gdyż azyl polityczny udzielony politykowi opozycji przez członka UE to rzeczywiście sytuacja bezprecedensowa i potwierdza ważną rzecz. W Polsce mamy do czynienia z prześladowaniami politycznymi. Nie żadne uciekanie przeze mnie przed sprawiedliwością. Nie ma w Polsce uczciwego wymiaru sprawiedliwości, tylko z politycznie sterowanymi prokuratorami i sędziami. Stąd te nerwowe reakcje rządu. Ex król Europy Donald Tusk będzie wykorzystywać swoje kontakty, ale podchodzę do tego zupełnie ze spokojem, ponieważ decyzje Węgrów są zgodne z ustawodawstwem węgierskim, a także traktatami europejskimi
- powiedział Marcin Romanowski.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Polecamy Konferencja o Republice
Wiadomości
Przydacz ustawił Sikorskiego do pionu: mniej słów, mniej Twittera, a więcej myślenia o interesie Polski
Pół miliona kary, zamknięta neurologia i śmierć młodej pacjentki w Świdnicy. Skąd chaos w szpitalu pod nadzorem KO?
Prezydent Nawrocki po exposé Sikorskiego: zabrakło asertywności wobec Komisji Europejskiej i Niemiec
Najnowsze
Przydacz ustawił Sikorskiego do pionu: mniej słów, mniej Twittera, a więcej myślenia o interesie Polski
Co Polacy myślą o reformie Państwowej Inspekcji Pracy? Ten SONDAŻ nie spodoba się Tuskowi
Hołownia ujawnia „Tusk naciska guziki i mówi po niemiecku!'' Wojna w koalicji?
Pół miliona kary, zamknięta neurologia i śmierć młodej pacjentki w Świdnicy. Skąd chaos w szpitalu pod nadzorem KO?