Poseł Kowalski: Wyjście z ETS to ratunek dla Polaków
Poseł PiS Michał Kowalski w Radiu Republika ostro skrytykował politykę energetyczną i finansową rządu Donalda Tuska, popierając postulaty prezydenta Karola Nawrockiego o wyjściu z systemu ETS oraz projekt prof. Przemysława Czarnka. Zarzucił koalicji rządzącej rekordowy deficyt budżetowy, brak inwestycji i celowe zadłużanie państwa, jednocześnie promując koncepcję budowy Portu Haller w gminie Choczewo jako strategicznego koła zamachowego dla Pomorza.
W porannej audycji Radia Republika poseł na Sejm z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Michał Kowalski ostro zaatakował rządzącą koalicję za politykę energetyczną i fatalną sytuację finansów publicznych. Gość programu podkreślił, że Polska i cała Europa stoją przed kluczową decyzją dotyczącą przyszłości energetycznej, a obecny system handlu emisjami ETS jest źródłem „europejskiego szaleństwa”, które niszczy przemysł i podnosi koszty życia.
Dzisiaj Polacy płacą ogromne rachunki, z czego od 30% nawet do 45% to są podatki europejskie, tak zwane ETS – mówił Kowalski, chwaląc inicjatywę prezydenta Karola Nawrockiego, który postuluje odejście od systemu ETS, oraz projekt ustawy prof. Przemysława Czarnka, który miałby zmobilizować rząd do wyjścia z tego mechanizmu.
Poseł zaznaczył:
Zarówno prezydent Nawrocki, jak i pan profesor Czarnek działają w interesie Polaków, bo w naszym interesie jest to, aby te rachunki były niższe, aby gospodarka się rozwijała.
Kowalski przypomniał, że za rządów Zjednoczonej Prawicy obniżono VAT na energię elektryczną z 23% do 5%, co realnie pomogło firmom i gospodarstwom domowym. Obecny rząd – jego zdaniem – nie robi nic, by obniżyć ceny energii, paliw czy akcyzę, a zamiast tego doprowadził do dramatycznego wzrostu deficytu budżetowego. „80 miliardów deficytu w połowie marca” – cytował dane posła Zbigniewa Kuźmiuka, ostrzegając, że rok może zakończyć się deficytem rzędu 500 miliardów złotych, mimo zaplanowanych 287 miliardów.
My skończymy ten rok z 500 miliardów deficytu, chociaż założenia budżetu […] to było jakieś 287 miliardów deficytu – grzmiał poseł, zarzucając rządowi brak jakichkolwiek strategicznych inwestycji.
Podkreślił, że Polacy mogliby zrozumieć zadłużanie państwa, gdyby pieniądze szły na „40 nowych szpitali, 15 autostrad”, a nie na łatanie dziur budżetowych. Tymczasem – jak mówił – elektrownia jądrowa na Pomorzu stoi, kopalnie są zamykane, a przemysł obronny nie rozwija się.
W kontekście kampanii PiS poseł promował też kandydata na premiera prof. Przemysława Czarnka, który – według niego – mówi „zerojedynkowo”: wychodzimy z ETS, wychodzimy z MERCOSUR, zamykamy granice przed niezdrową żywnością i likwidujemy nieskuteczne OZE. Kowalski bronił też wizji budowy Portu Haller w gminie Choczewo (powiat wejherowski), ok. 20 km od planowanej elektrowni jądrowej.
To miejsce jest bardzo dobre, ponieważ […] wybudowaliśmy doskonałą trasę kaszubską, czyli S6 – argumentował, dodając, że nowy port uzupełniby istniejące zespoły portowe Trójmiasta i Szczecina-Świnoujścia, tworząc koło zamachowe dla rozwoju regionu, offshore i logistyki.
Na koniec Kowalski odrzucił narrację o Polexicie, podkreślając: „Absolutnie nigdy z naszych ust nie padło słowo, że chcemy wyjść z Unii Europejskiej. […] Chcemy być w Unii Europejskiej, ale chcemy funkcjonować na równych zasadach”. Jednocześnie zarzucił Tuskowi straszenie Polexitem, by odwrócić uwagę od kompromitującego deficytu i braku inwestycji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X