PiS ostro o Tusku ws. Zondacrypto. Kaczyński: ta władza opiera się na totalnym kłamstwie
Politycy Prawa i Sprawiedliwości podczas konferencji prasowej w siedzibie partii przedstawili swoją ocenę działań państwa w sprawie afery Zondacrypto. Michał Wójcik i Mateusz Kurzejewski zarzucili Donaldowi Tuskowi i Waldemarowi Żurkowi podawanie nieprawdziwych informacji oraz wskazywali na decyzje prokuratury z lat 2024–2025. Konferencję podsumował Jarosław Kaczyński. – Ta władza opiera się na kłamstwie. Na totalnym kłamstwie – mówił prezes PiS.
PiS przedstawia „anatomię kłamstwa” Tuska
Konferencja w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości została poświęcona sprawie Zondacrypto. Na jej początku Mateusz Kurzejewski zapowiedział przedstawienie – jak określił – „anatomii kłamstwa rządu Donalda Tuska”. Politycy PiS przekonywali, że w sprawie należy wyjaśnić zarówno działania prokuratury, jak i decyzje podejmowane już po zmianie władzy:
– Przedstawimy fakty, informacje, dowody świadczące na prawdopodobnie intencjonalność działań ekipy Donalda Tuska w sprawie braku jakiejkolwiek reakcji na przestępczą działalność Przemysława Krala – mówił Kurzejewski.
Michał Wójcik odniósł się natomiast do wcześniejszego wystąpienia premiera w Sejmie. Polityk PiS przekonywał, że Donald Tusk będzie musiał odpowiedzieć na pytania dotyczące działań instytucji państwa:
– Donald Tusk swego czasu, o czym państwo słyszeliście, powiedział, że za Zondacrypto stała mafia. I to on będzie musiał zmierzyć się z zarzutami, poważnymi zarzutami, dotyczącymi chociażby tego, dlaczego państwo nie działało przez kilka lat. Dlaczego nie działały służby podległe Donaldowi Tuskowi. Dlaczego pojawiał się na imprezach sponsorowanych przez Zonda Crypto, a więc, tak jak mówił, ze środków mafii – powiedział Wójcik.
Jednym z głównych tematów konferencji były postępowania prowadzone przez prokuraturę. Politycy PiS zakwestionowali twierdzenia dotyczące umarzania sprawy zaginięcia Sylwestra Suszka:
– Nigdy nie umorzono sprawy dotyczącej zaginięcia pana Suszka. Pan kłamie, po prostu pan kłamie, oszukuje pan społeczeństwo. To jest jeden z elementów, jeden z wątków śledztwa, które zostało wszczęte kilka miesięcy temu, w kwietniu 2026 roku. Ale nigdy tej sprawy nie umorzono – mówił Wójcik.
Przedstawiciele PiS przekonywali również, że wcześniejsze postępowania dotyczyły innych kwestii niż główne zarzuty związane z malwersacjami finansowymi. Według przedstawionej podczas konferencji chronologii najważniejsze wątki zostały zakończone decyzjami podjętymi już po zmianie władzy:
– Te najważniejsze wątki dotyczące afery Zondacrypto zostały wyłączone do odrębnego postępowania. I te sprawy były prowadzone. I wiecie państwo, kiedy te sprawy zostały umorzone? Bo to jest klucz do zrozumienia całej afery Zonda Crypto. Zostały umorzone dwoma postanowieniami – w 2024 roku i w 2025 roku – wskazywał Wójcik.
Politycy partii przedstawili również chronologię dotyczącą prokuratora Sebastiana Romma. Jak przekonywali, został on wcześniej zdegradowany za rządów PiS, a następnie w 2024 roku przywrócony na stanowisko za czasów Adama Bodnara:
– W marcu 2024 roku Adam Bodnar organizuje uroczystość. Zaprasza pana Sebastiana Romma. Uroczystość nazywa się „Przywracanie na stanowiska służbowe zdegradowanych prokuratorów”. I Bodnar dziękuje mu za godną, wspaniałą postawę przez osiem lat rządów PiS – mówił Kurzejewski.
Przedstawiciele PiS połączyli tę chronologię z Europejskim Kongresem Gospodarczym, którego sponsorem była Zondacrypto i w którym uczestniczył premier Donald Tusk:
– Jeszcze raz sekwencja. Awansowany prokurator miesiąc później umarza postępowanie. Dziewięć dni później Europejski Kongres Gospodarczy, przemawia Donald Tusk. Pojawiają się politycy Koalicji Obywatelskiej. 33 dni później wybory do Parlamentu Europejskiego – wskazywano podczas konferencji.
Podczas konferencji odtworzono także wypowiedź Przemysława Krala dotyczącą zawetowanej przez prezydenta ustawy regulującej rynek kryptowalut. Politycy PiS wykorzystali ją jako argument przeciwko twierdzeniom, że weto było korzystne dla Zondacrypto:
– Ja powiem szczerze, że powinienem był przekonywać pana prezydenta do podpisania tej ustawy, gdybym działał w interesie tylko biznesowym. Ponieważ przyjęcie tej ustawy w takiej formie, jak została zaproponowana, jest dla nas najlepsze, co mogłoby się stać na rynku. Ponieważ wycięłoby to całkowicie naszą konkurencję. De facto nikt nie mógłby pozyskać licencji albo byłyby to podmioty, które w żaden sposób by nam nie zagrażały – mówił Kral w zaprezentowanym materiale.
Kaczyński: to modus operandi tego rządu
Na zakończenie konferencji głos zabrał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS stwierdził, że przedstawione wcześniej materiały mają dowodzić podawania nieprawdziwych informacji przez Donalda Tuska i Waldemara Żurka:
– Usłyszeli tutaj państwo dowody, takie łatwe do sprawdzenia, bo tam w odpowiednich dokumentach są numery spraw, daty. Dowody na to, że to, co mówili dwaj panowie, to znaczy Żurek i Tusk, to były kłamstwa. Po prostu kłamstwa polegające zarówno na podawaniu nieprawdy wprost, pomijaniu różnych faktów albo także nadawaniu faktom drugo- czy trzeciorzędnym dużego znaczenia – powiedział Kaczyński.
Zdaniem prezesa PiS sprawa Zondacrypto ma być przykładem szerszego sposobu działania obecnego rządu:
– To jest modus operandi tego rządu, tego premiera, czyli Donalda Tuska. To jest modus operandi, które było stosowane już poprzednio, w tych latach 2007–2015, i to jest kolejny dowód na to, że ta władza się nie zmienia, tyle tylko, że zaostrza kurs. Wtedy też próbowała opanować wszystkie ośrodki władzy i kontroli władzy w Polsce – mówił.
Kaczyński zakończył wystąpienie apelem skierowanym do Polaków:
– Nie wierzcie w to. Nie wierzcie w te bajki. Ta władza opiera się na kłamstwie. Na totalnym kłamstwie – powiedział.
Prezes PiS przekonywał, że przełomem politycznym powinny stać się wybory w 2027 roku:
– To musi być w Polsce ostatecznie odrzucone. I miejmy nadzieję, że rok 2027 to będzie rok właśnie takiego wielkiego odrzucenia, bo coraz większa część społeczeństwa w tym się orientuje i coraz więcej faktów wskazuje na to, że ta władza jest zdeterminowana, żeby łamać prawo, żeby dokonywać aktów, które nie mają nic wspólnego z Konstytucją, łamią tę Konstytucję – mówił Kaczyński.
– Premier wychodzi na trybunę sejmową, to samo czyni minister sprawiedliwości i obydwaj kłamią. W państwie demokratycznym, tak jak ono wyglądało jeszcze w Europie i w świecie nie tak dawno temu, to byłby koniec, bo tego rodzaju kłamstwo oznaczało oczywistą konieczność dymisji rządu – podsumował prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X